MotoGP rozpoczyna sezon w Tajlandii. Ostatni rok przed wielkimi zmianami
Koniec czekania! W weekend od 27 lutego do 1 marca zostanie rozegrana pierwsza runda cyklu MotoGP w sezonie 2026. Rywalizacja odbędzie się na torze Buriram w Tajlandii. Zawodnicy są gotowi do walki, choć nie wszyscy uporali się z kontuzjami. Testy klasy królewskiej przyniosły kilka niespodzianek. W każdej z kategorii nie zabraknie również nowych twarzy.
Prawdopodobnie jedną z najważniejszych nowości tego roku jest fakt, że Dorna Sports zmieniła nazwę na MotoGP Sports Entertainment Group. To podkreśla fakt, że pod rządami Liberty Media cykl MotoGP stanie się nie tylko widowiskiem sportowym, ale również rozrywkowym. Wszystko po to, by przyciągnąć nowych kibiców i przede wszystkim - świeży kapitał. Zmienia się również strategia prezentacji zmagań zawodników startujących w najbardziej prestiżowym cyklu wyścigów motocyklowych na świecie. Organizatorzy zamierzają stawiać na prawdziwe, surowe emocje i zostawić puder w szafce nad umywalką. Jak to wypadnie w praktyce? Tego dowiemy się już wkrótce.
Najwięcej nowych nazwisk pojawi się tradycyjnie w klasie Moto3. To młodzi zawodnicy, którzy wcześniej brylowali w JuniorGP i Red Bull Rookies Cup. Są nimi Casey O'Gorman, Brain Uriarte oraz Marco Morelli. Wśród nich to Uriarte błyszczy najmocniej, ponieważ wygrał zarówno JuniorGP, jak i Red Bull Rookies Cup. Do cyklu dołączają również Veda Pratama, Hakim Danish i Rico Salmela. W tym wszystkim musi się odnaleźć Maximo Quiles, który zaliczył doskonały sezon w swoim debiucie, zajmując 3. miejsce w klasyfikacji generalnej.
W klasie Moto2 dwa nazwiska są wskazywane jako faworyci do zdobycia tytułu mistrzowskiego. Pierwszy z nich to David Alonso, który już jest uważany za gwiazdę, a w 2024 r. zdobył tytuł w Moto3. W swoim debiutanckim sezonie zajął 9. miejsce w klasyfikacji generalnej, zdobywając 1 zwycięstwo i 5 razy stając na podium. Jego głównym konkurentem miałby być Daniel Holgado, który zgarnął tytuł Rookie of the Year. Zawodnik wygrał 2 wyścigi, 5 razy stawał na podium i zakończył sezon na 6. miejscu w generalce. Kolejną szansę i to nie w byle jakim zespole dostał Sergio Garcia, który wraz z Alonso Lopezem będzie reprezentował barwy ekipy Moto2. Ta pokazała już w MotoGP, że może być dobrym miejscem dla poszukujących odkupienia.
Faworytem do zdobycia tytułu mistrzowskiego w MotoGP jest oczywiście Marc Marquez, ale sam zawodnik przyznaje, że nie czuje się jeszcze w pełni na siłach, by jechać na 100 proc. Uczucie jest mocne do tego stopnia, że podczas rundy w Tajlandii będzie używał starej aerodynamiki, ponieważ sprawia, że motocykl jest mniej wymagający. Największą niespodzianką może być Marco Bezzecchi. Choć włoski zawodnik zachowuje skromność, to właśnie on był najszybszy podczas testów, gdzie przeprowadzał symulację Sprintu. Otarł się nawet o rekord toru. Na dokładkę mamy Alexa Marqueza i Fermina Aldeguera, którzy w ubiegłym roku pokazali, że są mocnymi konkurentami. Nie zabraknie również nowych twarzy, a są nimi Toprak Razgatlioglu i Diogo Moreira. Razgatlioglu ma mocne ambicje, ale musi najpierw nabrać wprawy na motocyklu MotoGP, który ma inną specyfikę niż Superbike. W tym wszystkim będzie chciał się odnaleźć Pecco Bagnaia, dla którego może to być ostatni sezon w Ducati, podobnie jak Jorge Martin, dla którego prawdopodobnie będzie to ostatni sezon w barwach ekipy Aprilia.
To ostatni taki rok dla klasy królewskiej, bo od sezonu 2027 zmieni się bardzo wiele. Motocykle będą miały mniejsze silniki, a Pirelli zastąpi markę Michelin w roli oficjalnego dostawcy opon. Zostaną również wprowadzone ograniczenia w aerodynamice oraz urządzeniach obniżających zawieszenie.
Harmonogram rundy znajdziecie na www.motogp.com, a relację na żywo możecie obejrzeć m.in. na www.polsatsport.pl oraz w aplikacji Polsat Sport na smartfony i tablety.


Komentarze
Poka¿ wszystkie komentarze