Flat Track, czyli MotoGP dla wieśniaków. O co w tym chodzi?
Na prostych potrafią rozpędzić się do ponad 220 km/h, łuki pokonują bokiem z prędkością około 160 km/h, często ścigając się ramię w ramię. I tak przez kilkadziesiąt okrążeń owalnego toru. A do tego nie mają przednich hamulców. Witajcie w świecie American Flat Track, najbardziej korzennej formie ścigania się na motocyklach, jakiej oddają się za oceanem.
zy zastanawialiście się dlaczego w USA wyścigi na torach owalnych zarówno w wydaniu samochodowym jak i motocyklowym są tak popularne? Odpowiedź na to pytanie jest bardzo prosta. Otóż Amerykanie mają i zawsze mieli biznesowe podejście do życia. W kontekście wyścigów oznacza to tyle, że tu najważniejszy jest widz, a nie zawodnik, bo to widz przynosi pieniądze do motosportu. A skoro tak, to musi on mieć możliwość oglądania sportowej rywalizacji w możliwie jak najbardziej komfortowych warunkach. Tory owalne stwarzają właśnie takie komfortowe warunki, bo siedząc wygodnie na trybunie i popijając piwko masz całą akcję niemal na wyciągnięcie ręki ani na chwilę nie tracąc zawodników z pola widzenia.
Pierwsze tory powstawały już w 1910 roku i miały nawierzchnię z desek. By umożliwić ścigającym się kierowcom osiąganie jak największych szybkości zakręty były wyprofilowane. Ich nachylenie wahało się od 20 do aż 60 stopni. Najmniejsze tory na których ścigały się motocykle miały 1/8 mili (200 m) obwodu. Długość tych największych dochodziła do 2 mil (3,2 km). Ponieważ wyścigi zarówno motocyklowe jak i samochodowe stały się niezwykle skutecznym magnesem dla publiczności nowe obiekty wyrastały jak grzyby po deszczu. Mimo że działo się to w pionierskim okresie rozwoju motoryzacji i zarówno samochody jak i motocykle były jeszcze konstrukcjami bardzo prymitywnymi szybkości osiągane na torach z desek rosły bardzo szybko. Z osiągnięciem 160 km/h nie było żadnego problemu, a w późniejszym czasie na dłuższych torach motocykle wyglądające jak rower z potężnym widlastym silnikiem w ramie potrafiły rozpędzić się do 200 km/h! Nie miały przy tym ani skrzyni biegów ani hamulców. Wyścigi były niezwykle spektakularne, głośne, ale również śmiertelnie niebezpieczne i to nie tylko dla samych motocyklistów, ale również dla publiczności. Po serii śmiertelnych wypadków popularność drewnianych torów zaczęła słabnąć, a Wielki Kryzys przełomu lat 20. i 30. dobił je ostatecznie. Wtedy wyścigi przeniosły się na tory ziemne, które nie miały już wyprofilowanych wiraży (często były to tory wyścigów konnych) i tak narodził się flat track, zwany wcześniej dirt trackiem, właśnie ze względu na ziemną nawierzchnię.
O co chodzi we Flat Tracku?
Zobacz nasz film »
W 1933 roku powołane do życia w 1924 roku Stowarzyszenie Amerykańskich Motocyklistów AMA wprowadziło nową klasę wyścigową C. Mogły w niej startować motocykle seryjne, a więc dopuszczone do ruchu ulicznego. Było to bardzo słuszne posunięcie umożliwiające start w wyścigach motocyklistom nie dysponującym fabrycznym wsparciem. W warunkach kryzysu Indian i Harley-Davidson sukcesywnie obcinali budżety wyścigowe, co w efekcie doprowadziło do upadku klasy A, w której startowały fabryczne prototypy i w ten sposób klasa C stała się wiodącą klasą w wyścigach.
W latach 1946-1953 tytuł Wielkiego Narodowego Mistrza AMA przyznawano na podstawie jednego wyścigu Springfield Mile rozgrywanego na torze wyścigowym Illinois State Fairgrounds Racetrack. W wyścigach mogły startować motocykle z silnikami dolnozaworowymi o pojemności 750 ccm i górnozaworowymi o pojemności 500 ccm. Takie regulacje wprowadzono w celu wyrównania szans amerykańskich (dolnozaworowych) motocykli z nowocześniejszymi maszynami brytyjskimi, które w latach powojennych zdobywały w USA dużą popularność.
W 1954 roku wprowadzono zmiany, które spowodowały, że chcąc zdobyć tytuł mistrza kraju trzeba było być bardzo wszechstronnym motocyklistą. Nie wystarczyła już sama umiejętność pokonywania zakrętów w uślizgu. Wprowadzono bowiem serię Grand National Championship, obejmującą pięć rodzajów wyścigów. Mile, Half -Mile i Short Track, to klasyczne zawody na owalnych torach szutrowych o obwodzie odpowiednio: jednej mili (1600 m), pół mili (800 m) i ćwierć mili (400 m). Do tego dochodził wyścig TT, który do ścigania się po owalu dokładał przynajmniej jeden zakręt w prawo i przynajmniej jedną hopkę oraz wyścig na torze asfaltowym, dokładnie taki sam jakie rozgrywa się w Europie. Taka organizacja amerykańskich mistrzostw utrzymała się do lat 70. i miała wielki wpływ na rozwój techniki jazdy na szosowym motocyklu wyścigowym, o czym szerzej wspomnę w dalszej części artykułu.
W 1953 roku zakończono produkcję motocykli Indian i Harley-Davidson zdominował wyścigi. Aż do 1962 roku tytuły mistrzowskie padały łupem amerykańskiego producenta, a najbardziej utytułowanym zawodnikiem w owym okresie był Carroll Resweber, który zdobył tytuł Grand National cztery razy z rzędu w latach 1958-1961. Od 1961 w wyścigach short track limit pojemności skokowej wynosił 250 ccm.
W ciągu następnej dekady brytyjskie marki mocno psuły szyki amerykańskiemu producentowi. Już w 1963 roku Dick Mann zdobył tytuł dla brytyjskiej marki Matchless a Gary Nixon w latach 1967 i 68 zdobył mistrzostwo za sterami Triumpha. Obaj wymienieni powyżej motocykliści odnosili później również duże sukcesy w wyścigach szosowych, przy czym Dick Mann startował także w zawodach motocrossowych i w enduro, w tym w sześciodniówce.
W 1969 roku wprowadzono zmiany w regulaminie. Silniki dolno i górnozaworowe miały odtąd tą samą pojemność 750 ccm. Poza tym w wyścigach na torach ziemnych dopuszczono zastosowanie hamulca w tylnym kole. Podczas wyścigów TT motocykle mogły mieć również hamulec przedniego koła. W latach 70. na amerykańskich owalach pojawiły się również motocykle japońskie. Ostatnie tytuły dla marek brytyjskich zdobyli Gene Romero dla Triumpha w 1970 roku i Dick Mann dla BSA rok później. W latach 1973 i 74 tytuł Grand National wywalczył Kenny Roberts dosiadający Yamahy. Roberts jeździł na motocyklu bazującym na modelu XS 650. Deficyt mocy w stosunku do fabrycznych Harleyów XR 750 nadrabiał agresywnym stylem jazdy. Kenny Roberts był niezwykle utalentowanym i wszechstronnym motocyklistą. Do historii Flat Tracku przeszedł jego brawurowy występ w Indy Mile Grand National na torze w Indianapolis w 1975 roku. Ponieważ jego etatowa Yamaha XS 650 była wolniejsza od Harleyów, Kenny Roberts wspólnie z szefem zespołu Kelem Carruthersem wpadli na szalony pomysł, by w ramę flat trackera wstawić czterocylindrowy, dwusuwowy silnik Yamahy TZ 750. Maszyna dysponowała gigantyczną mocą, przez co na torze ziemnym była trudna do opanowania. W efekcie Kenny Roberts startował do wyścigu z ostatniego rzędu. Po pasjonującej pogoni udało mu się pokonać wszystkich rywali w finiszowym okrążeniu. W wywiadzie po zakończeniu wyścigu powiedział "Nie płacą mi wystarczająco, żebym tym jeździł". Po tych wydarzeniach sportowe władze AMA wprowadziły obowiązujący od 1976 roku przepis, że w Grand National Championship w najszybszej klasie mogą startować wyłącznie motocykle dwucylindrowe i czterosuwowe. Od 1977 roku motocykle startujące na krótkich torach (400 m) mogły mieć silniki jednocylindrowe o pojemności do 250 ccm
Równolegle do startów w amerykańskiej serii Grand National Champinship Kenny Roberts startował również w wyścigach szosowych w Europie. Został kierowcą fabrycznym Yamahy i rozpoczął straty w cyklu Grand Prix. Ścigając się na asfalcie Kenny Roberts wypracował własny styl jazdy nie widziany wcześniej w Europie. Polegało to na mocnym przesunięciu dolnej części ciała do wewnętrznej strony zakrętu, mocnym odchyleniu wewnętrznego kolana, tak by mogło dotknąć asfaltu, wczesnym otwarciu gazu w zakręcie i pokonywaniu łuku z lekkim uślizgiem tylnego koła. Dzięki wykorzystaniu umiejętności z flat tracku i przeniesieniu ich na asfalt Kenny Roberts był bardzo szybkim i skutecznym zawodnikiem. W 1978 roku został pierwszym Amerykaninem, który zdobył Mistrzostwo Świta Grand Prix w królewskiej klasie 500 ccm. Powtarzał ten wyczyn jeszcze w latach 1979 i 1980. Kenny Roberts nie tylko zmienił styl jazdy w Grand Prix, ale również otworzył erę dominacji amerykańskich zawodników w Grand Prix. Jego następcami byli Freddie Spenser, Eddie Lawson, Wayne Rainey i Kevin Schwantz i wszyscy oni wywodzili się z flat tracku.
To jednak w efekcie doprowadziło do tego, że wyścigi na torach ziemnych zaczęły tracić w USA popularność na rzecz wyścigów szosowych i motocrossu. Tym czasem po wycofaniu się zespołu Yamahy z rozgrywek, Harley-Davidson ponownie stał się siłą dominującą w Grand National Championship. Amerykańskie motocykle lądowały na czele tabeli nieprzerwanie od 1975 do 1983 roku. Tą dominację w 1984 roku przerwała Honda, kiedy to jadący za sterami japońskiej maszyny Ricky Graham zgarnął tytuł. Bubba Shobert powtórzył ten sukces kolejno w latach 1985-1987. Potem Honda wycofała się z wyścigów i Harley-Davidson odzyskał monopol na wygrywanie, a gwiazdą amerykańskiego zespołu w latach 1988-91 był Scott Parker. Łącznie Scott Parker zdobył dziewięć mistrzostw krajowych w ciągu jedenastu lat.
W obliczu słabnącej w latach 80. popularności flat tracku AMA wprowadziła istotne zmiany organizacyjne w 1986 roku. Odtąd w skład serii Grand National Championship wchodziły już tylko wyścigi na torach ziemnych. Wyścigi drogowe zostały wydzielone i ostatecznie przekształciły się w AMA Superbike Championship. W ramach kolejnej korekty przepisów w 1987 roku, na torach krótkich mogły startować wyłącznie czterosuwowe maszyny jednocylindrowe, a ich pojemność ustalono na 600 ccm. Na torach długich (mila i pół mili) motocykle napędzane czterosuwowymi silnikami dwucylindrowymi o pojemności nie przekraczającej 750 ccm.
Zarówno od strony organizacyjnej jak i technicznej wyścigi na torach owalnych podlegają ciągłej ewolucji. W 2017 roku Grand National Championship przemianowano na American Flat Track Champonship (AFT). W ramach mistrzostw organizuje się wyścigi na długich torach milowych i półmilowych, na torach krótkich (od 1/8 do ¼ mili) oraz TT. Wyścigi odbywają się w klasach AFT Super Twins, AFT Production Twins i AFT Singles. Najszybsza jest oczywiście klasa Super Twins. Startują w niej motocykle dwucylindrowe, czterosuwowe o pojemności 649-800 ccm dla silników chłodzonych cieczą i do 900 ccm dla silników chłodzonych powietrzem. Klasa ta jest tradycyjnie areną rywalizacji Harleya-Davidsona z Indianem. Moc silników przekracza 100 KM, a prędkości na prostej przekraczają 225 km/h. Dwucylindrówki rywalizują na torach długich. Motocykle startujące w klasie singli bazują najczęściej na maszynach crossowych lub supermoto. Mają one pojemność od 251 do 450 ccm, a ich moc przekracza 60 KM. Na prostych potrafią przekroczyć 185 km/h. Klasa Production Twins jest przeznaczona dla tych zawodników, którzy "wyrośli już" z klasy singli, ale nie są jeszcze gotowi by rywalizować z największymi gwiazdami tego sportu. Motocykle tej klasy są bardziej zbliżone do motocykli seryjnych. Pojemność silników wacha się od 450 do 700 ccm. Wszystkie motocykle ścigające się we flat tracku posiadają koła o średnicy 19 cali. W ostatnich latach wprowadzono zmiany mające na celu większe zbliżenie flattrackowych wyścigówek do motocykli seryjnych, zmieniono nieco definicję poszczególnych klas, ale nie będziemy się w to zagłębiać. Zakazane są między innymi systemy kontroli trakcji. Zmiany te spowodowały wzrost zainteresowania wyścigami, a oprócz odwiecznych rywali Harleya i Indiana, na owalnych torach rywalizują Yamahy, motocykle Royal Enfield, Ducati, Honda, Kawasaki, KTM, Aprilia, BMW, Suzuki, Triumph.
W ciągu ostatnich około dwudziestu lat popularność Flat Tracku nie tylko znacznie wzrosła w USA, ale również rozlała się poza Stany Zjednoczone i dziś organizuje się flattrackowe zawody również w Europie. Między innymi w Czechach. Od lat już zawodnicy najwyższych serii wyścigów drogowych (MotoGP, Superbike) ścigają się również na torach flattrackowych traktując to jako znakomity trening, który pozwala im rozwijać technikę jazdy w ich właściwej dyscyplinie. To oni właśnie przyczynili się do importu Flat Tracku na kontynent europejski.


Komentarze
Pokaż wszystkie komentarze