Jak wojna w Iranie wpłynie na MotoGP? Organizatorzy nie mają planu B
Od 28 lutego trwają działania zbrojne Stanów Zjednoczonych i Izraela przeciwko Iranowi. Ten z kolei w odwecie atakuje wszystkie kraje, które są uważane za sojuszników Amerykanów. Bomby spadły również na Katar, a przestrzeń powietrzna na Bliskim Wschodzie jest częściowo zamknięta. Jak te wydarzenia wpłyną na rundy wyścigów Formuły 1 i MotoGP?
Zawodnicy MotoGP, członkowie zespołów i kibice mogli na własnej skórze odczuć pierwsze kłopoty związane z interwencją zbrojną USA i Izraela w Iranie. W weekend ataku rozgrywano Grand Prix Tajlandii, po którym wszyscy muszą przenieść się na kolejną rundę do Brazylii. W związku z tym, że wiele linii lotniczych odwołało swoje loty przez Bliski Wschód, podróżujący zostali zmuszeni do poszukiwania alternatywnych rozwiązań. Jednak dopiero teraz głos w sprawie zabrali organizatorzy MotoGP.
- Musimy zaczekać, na razie nie mogę powiedzieć, że nie lecimy. Rozmawiamy z Katarem od soboty i na tej podstawie podejmiemy decyzję. Start 12 kwietnia będzie dla nas trudny, ale póki co nie można mówić o odwołaniu - powiedział Carmelo Ezpeleta. - Wkrótce się czegoś dowiemy, czekamy na informacje. Teraz lecimy do Brazylii, a później do Stanów Zjednoczonych - dodał.
Czy Dorna ma jakiś plan B na wypadek odwołania rundy w Katarze? Okazuje się, że nie. Choć początkowo przypuszczano, że np. wyścigi mogłyby się odbyć w Argentynie. Jednak Ezpeleta kategorycznie temu zaprzeczył i powiedział, że jeżeli runda w Katarze nie zostanie rozegrana, to nie będzie żadnej w zastępstwie, żeby utrzymać kalendarz. Jedyną opcją jest organizacja Grand Prix Kataru w późniejszym terminie.
Przed podobnymi dylematami stoją organizatorzy wyścigów Formuły 1, ponieważ w kwietniu mają się odbyć Grand Prix Bahrajnu oraz Grand Prix Arabii Saudyjskiej. Tutaj również organizatorzy wstrzymują się przed ogłoszeniem decyzji o odwołaniu, ale podobno mają szykować plan awaryjny.
- W tych niepewnych czasach liczymy na rozwagę i szybki powrót do stabilności. Dialog i ochrona ludności cywilnej muszą pozostać priorytetem. Jesteśmy w ścisłym kontakcie z zespołami, organizatorami wyścigów i współpracownikami na miejscu, jednocześnie uważnie i odpowiedzialnie monitorujemy rozwój sytuacji - powiedział Mohammed Ben Sulayem, prezydent FIA.
Może się jednak okazać, że organizatorzy MotoGP zostaną zmuszeni do odwołania wyścigów, nawet jeśli uznają, że jest wystarczająco bezpiecznie, by je rozegrać. Wynika to z faktu, że Katar odwołał wszystkie imprezy sportowe do odwołania.


Komentarze
Pokaż wszystkie komentarze