MotoGP - Grand Prix Austrii - kwalifikacje

Autor: Jarek BENITO Czech 2017.08.13, 06:47 Drukuj

Kwalifikacje do austriackiej rundy czas zacząć. Czy dominator ostatniego weekendu podtrzyma dobrą passę i będzie przodował na Red Bull Ring? Wszystkie znaki na niebie mówią, że Marc Marquez jest na najlepszej drodze do wygranej w ten weekend, a zaczął wyśmienicie.

Zeszły rok w Spilberg należał zdecydowanie do Ducati. Piątkowe treningi również wykazały dobre tempo włoskich motocykli, szczególnie po tym, jak Hector Barbera wykręcił najlepszy czas pierwszego treningu wolnego. Drugi trening należał do Dovizioso, lecz sobota, to już pełna dominacja Marca Marqueza, który mówiąc kolokwialnie "pozamiatał" w trzecim treningu, jak również w kwalifikacjach. W walce o miejsce na linii startu do wyścigu, w pięknym stylu wykręcił najlepszy czas toru.

 

Obok niego, do niedzielnego wyścigu ustawią się dwa fabryczne Ducati - Dovizioso i Lorenzo. Ekipa z Bolonii bardzo dobrze przygotowała się do bieżącej rundy, a przednia owiewka rodem ze Star Trecka jest ponoć bardzo pomocna na najszybszym obiekcie w kalendarzu.

 

 

W drugim rzędzie staną Maverick Vinales (Movistar Yamaha MotoGP), Danilo Petrucci (OCTO Pramac Ducati) i Johann Zarco (Monster Yamaha Tech3).

 

 

Siódme miejsce startowe należy do Valentino Rossiego, a za nim Dani Pedrosa (Repsol Honda Team), oraz Cal Crutchlow (LCR Honda). Pierwszą dziesiątkę zamyka Andrea Iannone - zwycięzca z ubiegłego roku.

Jak poradziła sobie ekipa KTMa w pierwszym domowym wyścigu kategorii MotoGP? Pol Espargaro szesnasty, Mika Kallio osiemnasty, natomiast Bradley Smith wystartuje z pozycji nr. 22.

 

Pozycje na starcie wszystkich zawodników (kliknij)

 Sam Lowes - przedostatnia pozycja startowa (23), co może być związane z faktem, iż jego miejsce w ekipie Aprilia Racing Team Gresini w przyszłym roku zajmie najprawdopodobniej Scott Redding, który znów oddaje swoje miejsce Jackowi Millerowi. Widać ekipa Aprilii nie jest zadowolona z poczynań Brytyjczyka z numerem 22. Zdobył zaledwie 2 punkty i znacznie więcej za akrobacje na poboczu. Czy nie za wcześnie na tak radykalne kroki? Pamiętamy przecież początki innych zawodników, którzy w początkach kariery w MotoGP, częściej widzieli żwir pobocza, niż czarną nitkę asfaltu. Może Lowes dosiądzie Hondy po Millerze? Zobaczymy.

Zdobycie Pole Position wiąże się oczywiście z jazdą na limicie i szukanie granicy skutkuje czasem klasyczną glebą. MM93 potrafi jednak szybko wyjść z opresji i spokojnie kontynuować jazdę.

 

 

Jazdę na milimetry, gdzie walczy z przyczepnością, pędem wiatru i przeszkodami w postaci wolniejszych zawodników.

 

 

Kilka smaczków i ciekawostek…

Aleix Espargaro w ten weekend jeździ w kasku wzorowanym na używanym niegdyś przez zmarłego niedawno Angela Nieto. Piękny gest ku czci mistrza.

Touching tribute from @AleixEspargaro, wearing an Ángel Nieto replica helmet for the #AustrianGP👍 pic.twitter.com/CaLsn3rQ4O

Starszy z braci Espargaro zbuntował się w ten weekend i stwierdził, iż jeśli wyścig będzie się odbywał w deszczu, on do niego nie wystartuje. Dlaczego? Austriacki tor ma szerokie asfaltowe pobocza, które zdecydowanie sprzyjają bolidom Formuły 1, dzięki którym mogą łatwo wrócić na tor, po wypadnięciu z niego. W przypadku MotoGP jest to o tyle niebezpieczne, iż podczas przewrotki na mokrym torze, zawodnik wraz z motocyklem ślizgają się w stronę band, z ogromną prędkością, co jest zdecydowanie niebezpieczne. A jak wiemy, bezpieczeństwo przede wszystkim. Pułapki żwirowe mocno spowalniają po upadku, dzięki czemu ewentualne uderzenie w nadmuchiwane bandy, nie jest już tak groźne.

 W Moto2, pierwszy rząd to: Mattia Pasini, Franco Morbidelli i Alex Marquez.

W pośredniej kategorii też nie obyło się bez spektakularnych wywrotek. Jorge Navarro "leżał" może przez ćwierć sekundy. Można by rzec: Z motocykla spadłeś, na motocykl powrócisz.

 Is this a save or the fastest ever recovery from a crash from @Jorge_Navarro9??!! 🤔 #AustrianGP pic.twitter.com/jxYIXbQGDg

 

 

Zdjęcia
Komentarze
Pokaż wszystkie komentarze
Dodaj komentarz

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Ścigacz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z komentarzy łamie regulamin , zawiadom nas o tym przy pomocy formularza kontaktu zwrotnego . Niezgodny z regulaminem komentarz zostanie usunięty. Uwagi przesyłane przez ten formularz są moderowane. Komentarze po dodaniu są widoczne w serwisie i na forum w temacie odpowiadającym tematowi komentowanego artykułu. W przypadku jakiegokolwiek naruszenia Regulaminu portalu Ścigacz.pl lub Regulaminu Forum Ścigacz.pl komentarz zostanie usunięty.

Nasi fani komentowali
na górę