MotoGP: Andrea Dovizioso złamał obojczyk na zawodach motocrossowych
Wygląda na to, że Andrea Dovizioso dodatkowo skomplikował swoją i tak już niełatwą sytuację w stawce MotoGP. Zawodnik Ducati wziął wczoraj udział w pierwszej rundzie motocrossowych mistrzostw regionu Emilia-Romagna, gdzie już w pierwszym wyścigu upadł po nieudanym skoku. Badanie RTG wykazało skomplikowane złamanie obojczyka.
Dovi, podobnie jak wielu innych zawodników MotoGP, jest od lat wielkim fanem motocrossu, o czym wspominał chociażby w filmie dokumentalnym "Andrea Dovizioso: Undaunted". Jest to niestety dosyć kontuzjogenna dyscyplina i uprawianie jej mając podpisany wielomilionowy kontrakt w klasie królewskiej jest obarczone dużym ryzykiem zarówno dla samego zawodnika, jak i dla jego zespołu.
Reklama
Kalendarz dla motocyklisty na rok 2026 Gwiazdy MotoGP.
Duży 42x30 cm. 79 zł WYSYŁKA GRATIS!
Kalendarz motocyklowy na rok 2026 ścienny, przedstawiający najważniejszych bohaterów tego sezonu MotoGP. Marc Marquez, Jorge Martin, Johann Zarco, Raul Hernandez, Fabio Quartararo, Franco Morbidelii, Pedro Acosta, Pecco Bagnaia, Marco Bezzecchi, Alex Marquez i inni w obiektywnie Łukasza Świderka, polskiego fotografa w MotoGP
KUP TERAZ. WYSYŁKA GRATIS »
Andrea przekonał się o tym wczoraj, w czasie pierwszej rundy regionalnych zawodów MX Emilia-Romagna, rozgrywanej na torze Monte Coralli w pobliżu miasta Faenza. W pierwszym biegu źle wylądował po skoku i przewrócił się. Został przewieziony do szpitala w Modenie, gdzie badanie radiologiczne wykazało skomplikowane złamanie obojczyka. Zawodnika czeka poważna operacja.
Jest to dla Doviego fatalny obrót spraw. Już 19 lipca startuje sezon MotoGP, który będzie krótki i bardzo intensywny - zawodników czeka od 13 do 17 rund w czasie 4 miesięcy. Jeśli nawet Andrei uda się pojawić na starcie pierwszych zawodów w Jerez 19 lipca, na pewno nie będzie w stanie jechać na 100%. W ten sposób jego prawdopodobnie ostatnia w karierze szansa na tytuł mistrzowski bardzo się oddala.
Kontuzja na pewno nie ułatwi mu również przeciągających się negocjacji z Ducati na temat przedłużenia kontraktu na kolejne sezony. Jeśli nie będzie w stanie jeździć na najwyższym poziomie, kierownictwo włoskiej ekipy może mu podziękować, co w praktyce wyeliminuje Dovizioso ze stawki MotoGP. Niewykluczone, że w takim przypadku Gigi Dall’Igna spróbuje ponownie sięgnąć po Jorge Lorenzo, który pod koniec okresu startów na Desmosedici udowodnił, że potrafi wygrywać na tym motocyklu.







Komentarze
Pokaż wszystkie komentarze