Koniec ucieczki od fotoradarów. Mandat albo dowód rejestracyjny
Kierowcy próbujący uniknąć mandatów z fotoradarów, wkrótce mogą stracić dowód rejestracyjny już podczas pierwszej kontroli drogowej.
Ministerstwo Infrastruktury wraz z Głównym Inspektoratem Transportu Drogowego przygotowuje szeroki pakiet zmian, który ma uszczelnić system automatycznego nadzoru nad ruchem CANARD. Projekt zakłada wyraźne zaostrzenie odpowiedzialności właściciela za wykroczenia popełnione jego pojazdem.
Reklama
Najczęściej kupowane w Polsce motocykle dostają teraz aż 6 LAT GWARANCJI »
Japońskie motocykle, które polscy motocykliści kupowali w ubiegłym roku najczęściej, są teraz do kupienia z 6-letnią opieką gwarancyjną. Kupujesz nowy i przez 6 lat nie martwisz się już o naprawy.
ZOBACZ MOTOCYKLE I SZCZEGÓŁY »
Obecnie zaledwie co drugi mandat nałożony przez fotoradar kończy się realnym wyegzekwowaniem kary. Najpopularniejszym sposobem na uniknięcie odpowiedzialności jest wskazywanie fikcyjnych sprawców, często osób mieszkających za granicą. Rząd chce położyć kres tej praktyce. Jeśli właściciel nie wskaże rzeczywistego kierowcy lub nie uda się ściągnąć mandatu od wskazanej osoby, policja będzie miała prawo zatrzymać dowód rejestracyjny pojazdu na miejscu kontroli. To jedno z kluczowych rozwiązań, które ma wejść w życie w ramach nowej ustawy fotoradarowej.
Prace nad zmianami trwają od 2024 roku. Projekt został oficjalnie wpisany do wykazu prac legislacyjnych Rady Ministrów już w sierpniu ubiegłego roku. Choć pierwotnie zakładano jego ukończenie przed końcem 2025, obecnie znajduje się na etapie zaawansowanych uzgodnień międzyresortowych. Jak podkreśla Marek Konkolewski, szef CANARD, trwają bardzo intensywne prace nad nowelizacją ustawy, które prowadzone są przez interdyscyplinarny zespół prawników i ekspertów pod kierunkiem Departamentu Transportu Drogowego Ministerstwa Infrastruktury we współpracy z resortem sprawiedliwości.
Inspiracją dla polskich rozwiązań są między innymi przepisy obowiązujące w Czechach. Tamtejsza policja ma szerokie uprawnienia do egzekucji niezapłaconych mandatów, w tym tych nałożonych na właścicieli pojazdów. Szczególnie boleśnie odczuwają to użytkownicy pojazdów w leasingu. Otóż czeski funkcjonariusz może zatrzymać dokumenty lub tablice rejestracyjne, jeśli kierowca nie ureguluje całego zadłużenia firmy leasingowej. Polska chce wprowadzić podobne mechanizmy, aby zwiększyć skuteczność egzekucji.
W nowym systemie ma powstać specjalny wykaz pojazdów, którymi popełniono wykroczenia, a mimo podjętych działań nie udało się ukarać sprawcy. Znajdą się w nim zarówno maszyny zarejestrowane w Polsce, jak i te z zagranicznymi tablicami. Celem jest przyspieszenie postępowań i wyeliminowanie możliwości długotrwałego uchylania się od odpowiedzialności. Warto dodać, że nowoczesne fotoradary, takie jak np. TraffiStar SR390, potrafią robić zdjęcia od tyłu, czyli pojazdów oddalających się, co jest istotne z punktu widzenia motocyklistów.







Komentarze
Pokaż wszystkie komentarze