Wheelie przed radiowozem. Motocyklista z Otwocka stanie przed s±dem
Jazda na jednym kole przed policją to raczej nie jest dobry pomysł. Przypadek z Otwocka to dowód, że ułańska fantazja niektórych chłopaków jest silniejsza niż przepisy.
Kilka dni temu patrol drogówki obserwujący ruch na drodze krajowej numer 50 zauważył 33-letniego motocyklistę wyjeżdżającego z bocznej drogi. Na widok oznakowanego radiowozu kierowca jednośladu postanowił… zaprezentować swoje umiejętności. Odkręcił gaz i uniósł przednie koło swojego crossa. Być może chciał w ten sposób pozdrowić policjantów, ale mundurowi nie docenili ładnego wheelie.
Funkcjonariusze uznali natomiast, że taka demonstracja na ruchliwej trasie stwarza realne zagrożenie, dlatego natychmiast zatrzymali kierującego do kontroli. Okazało się, że jazda na jednym kole to dopiero początek problemów mieszkańca powiatu otwockiego. Motocykl nie posiadał tablic rejestracyjnych, nie miał aktualnych badań technicznych i obowiązkowego ubezpieczenia OC. Po sprawdzeniu danych w systemie policyjnym okazało się również, że 33-latek ma cofnięte uprawnienia do kierowania pojazdami, co oznacza, że w ogóle nie powinien poruszać się po drodze jako kierowca.
Za sam popis funkcjonariusze nałożyli mandat w wysokości 1500 złotych i dopisali 10 punktów karnych. To dopiero początek problemów motocyklisty. Kierowanie mimo cofniętych uprawnień oznacza sprawę w sądzie, a tam sankcje mogą być znacznie dotkliwsze. Warto przypomnieć, że ta sytuacja wpisuje się w nowe realia prawne, które od początku 2026 roku zdecydowanie zaostrzyły podejście do takich zachowań na drodze.
29 stycznia 2026 r. zaczęła obowiązywać nowelizacja Kodeksu wykroczeń wprowadzająca przepis penalizujący celowe doprowadzenie do utraty przyczepności choćby jednego koła. Oznacza to, że zarówno drift, jak i wheelie czy stoppie zostały jednoznacznie uznane za wykroczenia. Minimalna kara wynosi 1500 złotych, a w przypadku stworzenia zagrożenia dla innych uczestników ruchu co najmniej 2500 złotych. Do taryfikatora dopisano także 10 punktów karnych za takie zachowanie.
To jednak nie koniec zmian. 30 marca 2026 r. wejdą w życie przepisy pozwalające policji zatrzymać prawo jazdy na 3 miesiące za drift lub jazdę na jednym kole, nawet gdy nie dojdzie do kolizji. Nowelizacja wprowadziła również surowsze sankcje za brawurową jazdę, nielegalne wyścigi, powtarzanie tych samych wykroczeń w ciągu 2 lat czy utrudnianie ruchu. Zaostrzone zostały także kary za łamanie zakazu prowadzenia pojazdów oraz dopuszczanie do ruchu pojazdu bez wymaganych dokumentów, łącznie z możliwością konfiskaty motocykla.
W powyżej sprawie policja standardowo przypomina, że publiczne drogi nie są miejscem na trening, a chwila brawury może zakończyć się poważnymi konsekwencjami finansowymi, administracyjnymi, a nawet karnymi. No i tak między nami mówiąc, nie róbcie wheelie przed policją. To nierozsądne. Oklasków i przybijania piątek na pewno nie będzie.









Komentarze
Pokaż wszystkie komentarze