Komendant policji z Głowna stracił prawo jazdy. Tłumaczył się stanem nadzwyczajnej konieczności
Policjanci to też ludzie i zdarza im się popełniać błędy, ale niektóre z nich są dość bolesne. Przekonał się o tym komendant komisariatu policji w Głownie, który pożegnał się z uprawnieniami na 3 miesiące. Koledzy po fachu nie uwierzyli w jego tłumaczenia i zatrzymali mu prawo jazdy.
Do zdarzenia doszło 10 lutego, w miejscowości Kołacin pod Brzezinami. Komisarz Zbigniew Czupryn, który jest komendantem komisariatu policji w Głownie (woj. łódzkie) przekroczył prędkość o 54 km/h w obszarze zabudowanym. Komisarz pełnił swoją obecną funkcję od listopada 2024 r.
Reklama
Kalendarz dla motocyklisty na rok 2026 Gwiazdy MotoGP.
Duży 42x30 cm. 79 zł WYSYŁKA GRATIS!
Kalendarz motocyklowy na rok 2026 ścienny, przedstawiający najważniejszych bohaterów tego sezonu MotoGP. Marc Marquez, Jorge Martin, Johann Zarco, Raul Hernandez, Fabio Quartararo, Franco Morbidelii, Pedro Acosta, Pecco Bagnaia, Marco Bezzecchi, Alex Marquez i inni w obiektywnie Łukasza Świderka, polskiego fotografa w MotoGP
KUP TERAZ. WYSYŁKA GRATIS »
Z informacji zamieszczonych w sieci wynika, że komendant był już po służbie, ale tłumaczył się działaniem w stanie nadzwyczajnej konieczności. Odmówił przyjęcia mandatu, więc sprawa trafi do sądu, który zdecyduje o tym, czy jego działania były zasadne. W przypadku negatywnej decyzji będzie musiał zapłacić mandat i oczywiście pożegnać się na jakiś czas z kluczykami do swojego samochodu. Jest to o tyle problematyczne, że mieszka 20 km od komisariatu, w którym pracuje.
- Funkcjonariusze zatrzymali 42-latkowi prawo jazdy. Prowadzone są czynności wyjaśniające. Za przekroczenie prędkości powyżej 50 km/h grozi mandat co najmniej 1500 zł oraz punkty karne. O tym, jaką otrzyma karę i czy jego usprawiedliwienie było zasadne zadecyduje sąd - informuje st. asp. Mariusz Chmiel, oficer prasowy KPP w Brzezinach, cytowany przez Express Ilustrowany.
Wiadomo, że na mandacie się nie skończy, ponieważ będą prowadzone czynności przewidziane przez ustawę o policji. To oznacza, że komendant może skończyć nie tylko z mandatem, ale również zostaną wobec niego podjęte kroki dyscyplinarne.







Komentarze
Pokaż wszystkie komentarze