ISDE 2009 - dzie drugi
Michał Szuster, Sebastian Krywult, Paweł Szymkowski i Mateusz Bembenik awansują w swoich klasach
Etap drugi tegorocznej Sześciodniówki, rozgrywanej w portugalskiej miejscowości Figueira da Foz, ponownie przywitał zawodników upalną pogodą, która nie ułatwiała walki z rozjeżdżoną po pierwszym dniu trasą. Liczne dziury, koleiny, kurz i wysoka temperatura okazały się zgubne między innymi dla lidera klasyfikacji E2, Davida Knighta, który zaliczył poważny upadek i wycofał się z dalszej rywalizacji.
Dwóch z trzech naszych reprezentantów startujących w tej klasie odnotowało niewielką zwyżkę. Z miejsca 43. na 38. wskoczył Mateusz Bembenik, tuż za nim znalazł się Paweł Szymkowski. Nieco gorzej poszło Łukaszowi Kędzierskiemu, który za sprawą kilkusekundowej kary, jaką otrzymał za spóźnienie na jednej z prób, spadł o 6 pozycji. W tabeli klasy E1 dwumiejscowy spadek niestety zaliczył także Marcin Frycz. Oto krótkie podsumowanie Marcina drugiego etapu rajdu.
„Generalnie nie jestem zadowolony ze swojego dzisiejszego występu. Warunki na trasie były bardzo trudne. Pierwsze dwie próby pokonywałem z uszkodzonym tylnym hamulcem. Gdy już to naprawiłem było nieco lepiej, ale trochę straciłem wolę walki. Wierzę, że jutro będzie lepiej. Inaczej być nie może."
Drugi z naszych kierowców startujących w klasie E1 - Michał Szuster, ponownie zaliczył udany występ. Z miejsca 5. awansował na 4. pozycję i traci do trzeciego zawodnika zaledwie 26 sekund.
„Cieszy mnie awans w klasyfikacji, bo szczerze mówiąc pojechałem dziś spokojniej, a co za tym idzie bardziej zachowawczo, niż w poniedziałek. Tym razem nie obyło jednak się bez „przygód", podczas których zgubiłem kilka cennych sekund. Na pierwszej i trzeciej próbie zaliczałem wprawdzie niegroźne w skutkach, ale przekładające się na gorsze czasy, wywrotki. Ponadto na jednym z PKC-ów musiałem naprawiać amortyzator, jednak mimo to można powiedzieć, że w pierwszych dwóch dniach rajdu motocykl spisywał się bez zarzutu. Choć cały czas towarzyszyło nam słońce, to było też nieco chłodniej niż w poniedziałek, dzięki czemu jechało się bardziej komfortowo. Nieco męczyły mnie piaszczyste próby, ale poniesione tu straty z nawiązką odrobiłem na kamienistym odcinku, co przełożyło się na awans w klasyfikacji. Generalnie był to dla mnie udany dzień. Liczę jednak, że w środę będzie jeszcze lepiej. Pojedziemy zupełnie nowymi trasami, a tym razem dwie z trzech prób rozgrywane będą na znacznie bardziej odpowiadającej mi twardej nawierzchni. Wczułem się już także w specyficzny rytm tej imprezy, a jak się okazuje rywale ze ścisłej światowej czołówki wcale nie są aż tak mocni, jak mogłoby się wydawać. W kolejnych dniach na pewno powalczę o kolejne sekundy i jak najwyższe miejsce w klasyfikacji" - powiedział na mecie wtorkowego odcinka w Figueira da Foz Michał Szuster.
Etap drugi zawodów ISDE 2009 był również udany dla Sebastiana Krywulta jadącego w klasie E3, który w klasyfikacji generalnej awansował z miejsca 96. na 82. lokatę. Kapitan polskiej drużyny przesunął się także o jedną pozycję w górę w tabeli klasy E3. Oto, co powiedział nam po zakończeniu drugiego dnia zawodów.
„Dzisiaj było gorzej, niż w pierwszym dniu zawodów. Trasa była bardzo rozjeżdżona, było na niej mnóstwo dziur oraz kolein, na które trzeba było bardzo uważać. Za sprawą upadków kilku czołowych zawodników, wśród których znalazł się także David Knight, pożegnało się już dziś z Sześciodniówką. Ja także miałem drobne wywrotki. Nic mi się na szczęście nie stało, ale straciłem przez nie kilka sekund. Czekamy na jutrzejszy dzień. Trasa jest o 10 km krótsza, ale jest więcej stromych, górskich prób więc łatwo raczej nie będzie".
Polska nadal zajmuje 12. lokatę w klasyfikacji World Trophy i tracimy do poprzedzających nas Hiszpanów zaledwie 23 sekundy. Na miejscu 13., ze 24-minutową do naszej reprezentacji uplasowała się kadra Szwajcarii. Wczoraj świetnie pojechał jedyny zespół walczący w klasyfikacji drużyn klubowych. Szymon Frankowski, Marcin Małek i Rafał Bracik awansowali z miejsca 22. na 12. pozycję.
Dziś przed zawodnikami trasa licząca 95 km długości, która wiedzie w większości po górskich, stromych i twardych terenach. Jak poradzą sobie z nią biało-czerwoni przekonamy się niebawem, o czym oczywiście was poinformujemy.
ISDE 2009 - dzień 2.
|
|




























Komentarze 3
Poka wszystkie komentarzeMoek to jest ta z telewizji a Marcin nazywa si Maek!!!
OdpowiedzRzeczywicie moje mae niedopatrzenie, za co przepraszam. Dzikujemy za czujno, ju poprawiamy.
OdpowiedzBravo Micha , chopaki gazuuuuuuuuuuuu Szkoda e zabrako Bartka Obuckiego
OdpowiedzDzisiaj Micha "lata " a mio :-)
OdpowiedzChopaki gazzzuuu!
Odpowiedz