tr?id=505297656647165&ev=PageView&noscript=1 Chciał ukrócić drogow± patologię, dostał wezwanie jako sprawca. S±d musiał ratować sytuację
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG

Chciał ukrócić drogow± patologię, dostał wezwanie jako sprawca. S±d musiał ratować sytuację

Autor: Andrzej Sitek 2026.05.14, 10:02 Drukuj

Historię opisał portal moto.pl. Otóż pewien obywatel i zwolennik ładu na drogach zareagował na ewidentne łamanie przepisów przez właścicieli samochodów, a w zamian aparat państwowy obrócił się przeciwko niemu.

Dokładnie taki scenariusz rodem z filmów Stanisława Barei miał miejsce w Warszawie, gdzie próba utemperowania drogowej patologii skończyła się dla zgłaszającego wezwaniem na komendę w charakterze obwinionego. Cała ta kuriozalna machina musiała zostać zatrzymana przez sędziego, który ratował resztki zdrowego rozsądku w starciu z policyjną nadgorliwością.


Reklama


NAS Analytics TAG

Wszystko zaczęło się od masowej imprezy pod nazwą Tysiąclecie Korony Polskiej, która zgromadziła tłumy na Stadionie Narodowym w kwietniu ubiegłego roku. Wokół gigantycznego obiektu sportowego błyskawicznie zapanował totalny paraliż komunikacyjny, a kierowcy w poszukiwaniu wolnego skrawka przestrzeni masowo najeżdżali na chodniki i zostawiali swoje pojazdy w miejscach absolutnie niedozwolonych. Jeden z pieszych zmagających się z tym komunikacyjnym chaosem postanowił uwiecznić na filmie sznur samochodów, które bezceremonialnie poruszały się ulicą Zamoyskiego pod prąd, stwarzając realne zagrożenie.

Pan Filip postanowił uwiecznić zdarzenie za pomocą aparatu w telefonie komórkowym, wykonując kilka ujęć również podczas pokonywania przejścia dla pieszych. Zebrane w ten sposób dowody przesłał na oficjalną policyjną skrzynkę służącą do tępienia piractwa drogowego, spodziewając się rychłej kary dla łamiących prawo szoferów. Odpowiedź, jaka nadeszła z komendy, wprawiła go jednak w osłupienie, ponieważ otrzymał wezwanie na przesłuchanie w roli sprawcy wykroczenia. Mandatowa propozycja ze strony mundurowych opiewała na kwotę 300 zł, a podstawą było korzystanie ze smartfona na pasach.

Funkcjonariuszka prowadząca sprawę stwierdziła, że skoro przesłane zdjęcia są ostre i nierozmazane, to autor musiał w pełni skoncentrować swój wzrok na wyświetlaczu urządzenia zamiast obserwować jezdnię. Dedukcja ta opiera się na art. 14 pkt 8 ustawy Prawo o ruchu drogowym, zgodnie z którym pieszemu "zabrania się korzystania z telefonu lub innego urządzenia elektronicznego podczas wchodzenia lub przechodzenia przez jezdnię". Warto podkreślić, że wspomniane restrykcje mają zastosowanie tylko wtedy, gdy operowanie smartfonem realnie utrudnia pieszemu kontrolowanie tego, co dzieje się wokół niego.

W tej konkretnej sytuacji pan Filip zachował pełną czujność i doskonale kontrolował otoczenie. Nawet jeśli na moment skierował wzrok na wyświetlacz, robił to jedynie po to, by udokumentować drogowy paraliż — cały czas monitorował więc przestrzeń i mógł natychmiast zareagować w razie niebezpieczeństwa.

Ponieważ mężczyzna odmówił przyjęcia kary, sprawa automatycznie powędrowała na wokandę sądową, gdzie początkowo w trybie nakazowym zaocznie zasądzono 150 zł grzywny. Dopiero po złożeniu oficjalnego odwołania tematem zajął się Sąd Rejonowy dla Warszawy Pragi-Północ, który po dokładnym zbadaniu okoliczności wydał wyrok uniewinniający. Choć orzeczenie nie jest jeszcze prawomocne, a stołeczna komenda wciąż oficjalnie zastanawia się nad złożeniem apelacji, to sytuacja rzuca cień na sens policyjnych skrzynek kontaktowych.

Przepisy prawa o ruchu drogowym zabraniają co prawda korzystania z elektroniki na przejściach, ale policja chyba powinna wiedzieć, że tylko wtedy, gdy ogranicza to możliwość pełnej obserwacji otoczenia. Dokumentowanie niebezpieczeństwa na drodze jest właśnie formą monitorowania sytuacji, a nie bezmyślnym gapieniem się w ekran, co dostrzegł sąd, lecz nie przedstawiciele niebieskiej formacji.

NAS Analytics TAG

Reklama


NAS Analytics TAG
Zdjęcia
NAS Analytics TAG
Komentarze
Pokaż wszystkie komentarze
Dodaj komentarz

Publikowane komentarze s± prywatnymi opiniami użytkowników portalu. ¦cigacz.pl nie ponosi odpowiedzialno¶ci za tre¶ć opinii. Jeżeli którykolwiek z komentarzy łamie regulamin , zawiadom nas o tym przy pomocy formularza kontaktu zwrotnego . Niezgodny z regulaminem komentarz zostanie usunięty. Uwagi przesyłane przez ten formularz s± moderowane. Komentarze po dodaniu s± widoczne w serwisie i na forum w temacie odpowiadaj±cym tematowi komentowanego artykułu. W przypadku jakiegokolwiek naruszenia Regulaminu portalu ¦cigacz.pl lub Regulaminu Forum ¦cigacz.pl komentarz zostanie usunięty.

NAS Analytics TAG

Polecamy

NAS Analytics TAG
.

Aktualno¶ci

NAS Analytics TAG
reklama
NAS Analytics TAG

sklep ¦cigacz

    NAS Analytics TAG
    na górę