tr?id=505297656647165&ev=PageView&noscript=1 Honda CB750 Seven Fifty - przyjazny klasyk [MOTOCYKL UŻYWANY] NAS Analytics TAG
2019 11 01 SportUP MS SE Tauron Arena billboard
NAS Analytics TAG

Honda CB750 Seven Fifty - przyjazny klasyk [MOTOCYKL UŻYWANY]

Autor: Konrad Bartnik 2019.07.24, 16:59 2 Drukuj

Ten japoński naked to doskonały przykład motocykla, który łapie za serce mimo raczej przeciętnych osiągów. Honda CB750 Seven Fifty to obecnie jeden z lepszych i tańszych sposobów na kawałek tortu z napisem UJM. Jak sprawdza się jako motocykl na co dzień?

Jednoślady rzadko kiedy kupuje się z premedytacją i tabelkami wad i zalet. Po prostu widzisz ogłoszenie i bum! - wiesz już, że czas dzwonić po kumplach i pożyczać kasę. Tak było u mnie właśnie z Hondą CB750 Seven Fifty. Zobaczyłem, oszalałem, kupiłem, a dopiero później zacząłem rozmyślać. Czy się zawiodłem? Absolutnie nie, choć dziś motocykl cieszy już kolejnego właściciela, takiego samego zajawkowicza jak ja.

NAS Analytics TAG

Jak to się zaczęło?

Na początek kącik historyczny. Seria CB Hondy ma wspaniałą tradycję, a model CB 750 Four z 1967 roku rozpoczął właściwie erę współczesną w rozwoju motocykli. Japońska rzędowa czwórka na wiele lat ustaliła kanon nowoczesnego motocykla, dając podwaliny zarówno pod rozwój dzisiejszych maszyn sportowych, jak też miejskich i turystycznych. Universal Japanese Motorcycle, w skrócie UJM, to gatunek, który niczym Godzilla zdeptał dotychczasową potęgę amerykańskich i europejskich producentów, na wiele lat ustalając dominację Wielkiej Czwórki na światowych rynkach.

Maszyny z rodziny CB mimo nieustannych modernizacji, m.in. wprowadzenia 16-zaworowej głowicy, zaczęły w latach 80 ustępować miejsca nowym konstrukcjom z jednostką V4. Początek lat 90 to jednak powrót do korzeni i prawdziwy boom na japońskie klasyki. W swojej ofercie mieli je wszyscy producenci z tego wyspiarskiego kraju. U Hondy pierwszym skowronkiem zwiastującym nową erę modelu CB750 był Nighthawk z 1991 roku, przeznaczony na rynek amerykański. Rok później pojawiła się wersja europejska, która zyskała dużo mocniejsze hamulce (3 tarcze zamiast tarczy i bębna) i bardziej tradycyjną, a jednocześnie nieco agresywniejszą stylizację.

Honda CB750 Seven Fifty 02

CB750, nosząca na naszym kontynencie prosty przydomek Seven Fifty, od samego początku nie miała szokować osiągami. Wręcz przeciwnie, pomyślano ją jako przyjazną i niezawodną odskocznię od prężących muskuły, ale mocno niepraktycznych maszyn sportowych. Chłodzony powietrzem i olejem silnik nie ociekał mocą, posiadał za to zestaw niezawodnych gaźników Keihin i hydrauliczną regulację luzów zaworowych. Dobrze traktowana jednostka była w stanie nakręcić obłędne przebiegi, czego dowodzi dobry stan wielu oferowanych dziś, wiekowych już egzemplarzy. Model ten bez większych zmian produkowany był aż do 2003 roku.

Jeśli interesuje was szerszy opis tego modelu, zapraszam do przeczytania obszernego artykułu Lovtzy z 2006 roku. Ja chciałbym skupić się na tym, czy w 2019 roku 23-letnia CB750 Seven Fifty wciąż może być wiernym towarzyszem codziennej udręki?

Babcia z Wysp

Kupiony przeze mnie egzemplarz wyprodukowano w 1996 roku i pochodzi z rynku brytyjskiego, tak więc musiałem szybko oswoić się z licznikiem wyskalowanym w milach (są też kilometry, ale bardzo drobnym druczkiem). Maszyna ma za sobą wielu właścicieli i ewidentnie kilka przygód, o czym świadczą ślady na przednim błotniku, zbiorniku paliwa i osłonie silnika, a także nadkruszone żeberko cylindra. Zachowała jednak nienaganną geometrię, a o właściwy stan techniczny podzespołów zadbał poprzedni właściciel - znany, lubiany i doceniany mechanik.

Egzemplarz ten wyposażony jest ponadto w masywne gmole i niewielką szybę, która bardzo pasuje do stylu CB750 Seven Fifty. Niestety nie można tego powiedzieć o płycie pod kufer, która wygląda jak wielki czyrak na zgrabnej pupci. Ze względów praktycznych zdecydowałem się jej jednak nie usuwać - ilość bagażu zabieranego przeze mnie na różne okazje stała się legendarna wśród moich kolegów :)

Sylwetka

Seven Fifty, mimo czterech cylindrów w rzędzie, jest zaskakująco wąskim motocyklem, co dodatkowo podkreśla niezbyt szeroka kierownica. Dzięki temu doskonale spisuje się w miejskich korkach, choć szeroko-barczyści kierowcy mogą narzekać na nieco dziwną pozycję. Przed oczami widać bardzo ładny, podwójny zestaw zegarów zamkniętych w chromowanych puszkach. Generalnie plastik jest w tej maszynie tematem tabu i poza drobnymi elementami nie psuje klimatu klasyka.

W motocyklu tym zastosowano klasyczny teleskop o średnicy 41 mm i skoku 130 mm, a z tyłu parę tradycyjnych amortyzatorów, które nie tylko świetnie wyglądają, ale zapewniają też bardzo dobre prowadzenie i brak uszczerbku na komforcie, nawet w długich przelotach. Kanapa jest w sam raz - nie za miękka, nie za twarda, dobrze wyprofilowana i położona na rozsądnej wysokości 795 mm, z czego na pewno ucieszą się motocykliści o niższym wzroście. Jednocześnie podnóżki są umieszczone dosyć wysoko, co wymusza mocne ugięcie kolan. Ja, dość wysokim tworem będąc, byłem w stanie przejechać jednorazowo do 100 km, po których musiałem zatrzymać się i rozprostować nogi.

Piec na pięć

Moja Honda CB750 Seven Fifty miała przejechane ponad 50 tysięcy mil, czyli dobre 80 tysięcy km. Mimo tego silnik pracował równo i zapalał bez większych problemów. Dla kogoś, kto motocyklową przygodę zaczął stosunkowo niedawno, operowanie dźwignią ssania i kranikiem jest fajną przygodą i nadaje obcowaniu z tym pojazdem odpowiedni klimat. Czuć, że ta maszyneria żyje, a w jej wnętrzu odbywa się pradawny taniec powietrza, paliwa i ognia.

Jak już wspomniałem, nie jest to zbyt wysilona jednostka. Generuje 73 KM mocy i 62 Nm momentu obrotowego, jednak cokolwiek zaczyna się dziać dopiero wtedy, gdy strzałka obrotomierza przekroczy wartość 5 tys. obr/min. Mając w pamięci dawne przykre doświadczenia z dentystą, mocno nie przepadam za urządzeniami wysokoobrotowymi. To sprawiło, że mimo ogólnej fajnej charakterystyki tego silnika i jego legendarnej niezawodności, ostatecznie nie polubiliśmy się za bardzo.

Honda CB750 Seven Fifty 37

Na plus muszę zaliczyć spalanie. Mimo braku wtrysku nigdy nie przekroczyło 6 l/100 km, co na 20-litrowym zbiorniku wystarczy na naprawdę konkretne przebiegi. Odpowiednio zachęcona gazem maszynka zbiera się naprawdę ładnie i do mniej więcej 140 km/h dostarcza sporo emocji. Później wyraźnie zaczyna się męczyć, a wraz z nią smagany wiatrem kierowca. To na pewno nie jest królowa autostrady.

Do wszystkiego czy do niczego?

Zdecydowanie do wszystkiego! No, prawie. W teren bym się nią nie pchał, choć błotniste dojazdy przez las na ognisko też były grane. CB 750 Seven Fifty, podobnie jak inne motocykle tej klasy, jest bardzo dobrym punktem startowym do określenia swojej motocyklowej drogi, a do tego punktem, do którego często się wraca po przygodach z maszynami z innych segmentów.

Bardzo dobrze sprawdza się w mieście, choć na pewno żywiołem tego motocykla są kręte drogi powiatowe, gdzie nie patrząc na osiągi, można docenić kontakt z naturą i odczuwać prawdziwą frajdę z jazdy klasykiem. Ten motocykl pracuje, grzeje nogi i nawet pachnie w specyficzny sposób. Mógłbym się pokusić o stwierdzenie, że to zapach lat 90.

Ze względu na łagodny charakter mógłbym polecić CB750 Seven Fifty na pierwszy motocykl, choć raczej silniejszym osobom. W stanie gotowym do jazdy waży bowiem aż 234 kg i mimo rozłożenia tej masy blisko ziemi, potrafi nieprzyjemnie zaskoczyć na parkingu. Puszczona w ruch jest bardzo posłuszna i staje się wiernym egzekutorem zamiarów kierowcy. Hamulce, choć pozbawione układu ABS, są przewidywalne i dobrze dozowalne.

Dlaczego nie zażarło?

Mimo mojego uwielbienia dla kształtów CB750 Seven Fifty, postanowiłem się jednak z nią rozstać i szukać kolejnych wrażeń. Główną przyczyną była zbyt “skompresowana” pozycja, zwłaszcza w obszarze nóg. Jestem wysokim turystą długodystansowym i pod tym względem nie było ratunku. Kolejny temat to silnik. Ostatecznie dotarło do mnie, że po prostu kocham dwucylindrowce, a zwłaszcza V-ki. W CB750 zabrakło mi trochę wibracji i tego charakterystycznego odejścia od samego dołu.

Nie zmienia to faktu, że bardzo polecam zainteresowanie się tym modelem, zwłaszcza osobom średniego i niższego wzrostu. Jest piękny i generalnie bezproblemowy. Fajny egzemplarz można wyrwać już za 5-6 tysięcy zł, a przy odpowiednim traktowaniu będzie on służył przez wiele lat. Na zachętę dorzucam bogatą sesję zdjęciową w naturalnym środowisku Seven Fifty. To już powoli babcia, ale z naprawdę sporym temperamentem!

Dane techniczne:

SILNIK
Typ: czterosuwowy, chłodzony powietrzem i olejem
Układ: czterocylindrowy, rzędowy,
Rozrząd: DOHC, 4 zawory na cylinder
Pojemność skokowa: 747 ccm
Średnica x skok tłoka: 67 x 53
Stopień sprężania: 9,3:1
Moc maksymalna: 73 KM przy 8500 obr/min
Maksymalny moment obrotowy: 62 Nm przy 7500 obr/min
Zasilanie: cztery gaźniki Keihin 34 mm
Pojemność miski olejowej: 3,0l
Rozruch: elektryczny
Alternator: W
Akumulator: 12 V 14Ah
Zapłon: bezstykowy, tranzystorowy
PRZENIESIENIE NAPĘDU
Silnik-skrzynia biegów: koła zębate
Sprzęgło: wielotarczowe, mokre
Skrzynia biegów: pięciostopniowa
Napęd tylnego koła: łańcuch rolkowym typu o-ring
Przełożenia: I: 3,000 ; II: 2,056 ; III: 1,545 ; IV: 1,240 ; V: 1,074
PODWOZIE
Rama: zamknięta, podwójna, z rur stalowych
Zawieszenie przednie: teleskopowe 41 mm, skok 130 mm
Zawieszeni tylne: wahacz wleczony, podparty dwoma elementami resorująco-tłumiącymi , skok 110 mm
Hamulec przedni: tarczowy podwójny 296 mm, zaciski pływające, dwutłoczkowe
Hamulec tylny: tarczowy 240 mm, zacisk pływający jednotłoczkowy
Opony przód/tył: 120/70 ZR 17 / 150/70 ZR 17
WYMIARY I MASY
Długość: 2220mm
Szerokość: 780 mm
Wysokość: 1100 mm
Wysokość siedzenia: 795 mm
Rozstaw osi: 1495 mm
Minimalny prześwit: 130 mm
Kąt pochylenia główki ramy: 64°
Masa pojazdu bez płynów: 215 kg
Masa pojazdu gotowego do jazdy: 234 kg
Dopuszczalna masa całkowita: 425 kg
Zbiornik paliwa: 20 l
OSIĄGI
Prędkość maksymalna: 200 km/h
Zużycie paliwa: 5-7/100 km
Przyśpieszenie: 0-100 km/h w 3,9s; 0-140 km/h 7,1s; 60-100 km/h 6,3 s, 100-140 km/h 7,6s
DANE OBSŁUGOWE
Przegląd techniczny: co 6000 km
Wymiana oleju: co 6000 km
Olej silnikowy: 10W40
Olej teleskopowy: 10W
Wolne obroty: 1200 +/- 100obr/min
Świece zapłonowe: HGK DPR8EA-9, DENSO X24EPR-U9, CHAMPION RA2HC
Odstęp elektrod świec zapłonowych: 0,7 mm
Ciśnienie w ogumieniu: z przodu 2,5 bara(2,5); z tyłu 2,5 bara (2,9)
NAS Analytics TAG


NAS Analytics TAG
Zdjęcia
Honda CB750 Seven Fifty 55
Honda CB750 Seven Fifty 34
Honda CB750 Seven Fifty 17
Honda CB750 Seven Fifty 50
Honda CB750 Seven Fifty 19
Honda CB750 Seven Fifty 40
Honda CB750 Seven Fifty 27
Honda CB750 Seven Fifty 03
Honda CB750 Seven Fifty 16
Honda CB750 Seven Fifty 18Honda CB750 Seven Fifty 21
Honda CB750 Seven Fifty 22Honda CB750 Seven Fifty 23
Honda CB750 Seven Fifty 24Honda CB750 Seven Fifty 25
Honda CB750 Seven Fifty 26Honda CB750 Seven Fifty 20
Honda CB750 Seven Fifty 28Honda CB750 Seven Fifty 29
Honda CB750 Seven Fifty 33Honda CB750 Seven Fifty 35
Honda CB750 Seven Fifty 36Honda CB750 Seven Fifty 37
Honda CB750 Seven Fifty 38Honda CB750 Seven Fifty 39
Honda CB750 Seven Fifty 41Honda CB750 Seven Fifty 42
Honda CB750 Seven Fifty 43Honda CB750 Seven Fifty 44
Honda CB750 Seven Fifty 45Honda CB750 Seven Fifty 46
Honda CB750 Seven Fifty 47Honda CB750 Seven Fifty 48
Honda CB750 Seven Fifty 49Honda CB750 Seven Fifty 52
Honda CB750 Seven Fifty 53Honda CB750 Seven Fifty 54
Honda CB750 Seven Fifty 30Honda CB750 Seven Fifty 32
Honda CB750 Seven Fifty 51Honda CB750 Seven Fifty 31
Honda CB750 Seven Fifty 14Honda CB750 Seven Fifty 01
Honda CB750 Seven Fifty 02Honda CB750 Seven Fifty 15
Honda CB750 Seven Fifty 05Honda CB750 Seven Fifty 04
Honda CB750 Seven Fifty 06Honda CB750 Seven Fifty 07
Honda CB750 Seven Fifty 08Honda CB750 Seven Fifty 11
Honda CB750 Seven Fifty 10Honda CB750 Seven Fifty 12
Honda CB750 Seven Fifty 13Honda CB750 Seven Fifty 09
Komentarze 2
Pokaż wszystkie komentarze
Dodaj komentarz

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Ścigacz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z komentarzy łamie regulamin , zawiadom nas o tym przy pomocy formularza kontaktu zwrotnego . Niezgodny z regulaminem komentarz zostanie usunięty. Uwagi przesyłane przez ten formularz są moderowane. Komentarze po dodaniu są widoczne w serwisie i na forum w temacie odpowiadającym tematowi komentowanego artykułu. W przypadku jakiegokolwiek naruszenia Regulaminu portalu Ścigacz.pl lub Regulaminu Forum Ścigacz.pl komentarz zostanie usunięty.

Nasi fani komentowali

Polecamy

Aktualności

NAS Analytics TAG
reklama
NAS Analytics TAG

sklep Ścigacz

    na górę