tr?id=505297656647165&ev=PageView&noscript=1 GP Walencji - koncert wywrotek, czerwona flaga i niespodziewane podium w ostatnim wyścigu sezonu
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG

GP Walencji - koncert wywrotek, czerwona flaga i niespodziewane podium w ostatnim wyścigu sezonu

Autor: Jarek "BENITO" Czech 2018.11.18, 17:14 Drukuj

Tylko 15 zawodników osiągnęło metę po dwuczęściowym wyścigu na torze Ricardo Tormo. Wielcy mistrzowie co chwilę latali nad hiszpańskim torem, przypominającym często jezioro. Takiego zakończenia sezonu nikt się pewnie nie spodziewał.

Wyścig rozpoczął się na mokrym torze, lecz bez opadów. Wszyscy pojawili się na linii startu na oponach deszczowych, gdyż szans na jazdę po suchej nawierzchni nie było. Wspaniałym startem zaczął wyścig Alex Rins. Zawodnik Suzuki wyszedł na prowadzenie i zbudował całkiem dużą przewagę nad Vinalesem i Dovizioso.

Rossi startował z odległej, 16. pozycji, lecz bardzo dobrze czuł się jadąc w ekstremalnych warunkach i po kilku minutach był już trzeci. Deszcz lał się z czarnych chmur, a ilość wody na torze rosła z każdą sekundą. Opony nie były w stanie odprowadzić więcej wody i wyścig musiał zostać przerwany po 14 okrążeniach. Rossi prowadził, lecz kolejność na koniec 13. kółka uznano jako moment zakończenia pierwszej części rywalizacji. Przez te kilkanaście okrążeń pogoda zebrała niemałe żniwa, zdejmując z toru kolejnych zawodników.

Pierwszy wypadł Aleix Espargaro, chwilę później Jack Miller, potem Luthi i Petrucci. Marquez był trzeci, gdy został wystrzelony z siodła swojej Hondy. Mocno koziołkował i znów nadwyrężył swoje lewe ramię. Szans na powrót na tor zdecydowanie nie było. Przed wywieszeniem czerwonej flagi z rywalizacji odpadli jeszcze Iannone, Morbidelli i Vinales.

Wyścig został przerwany i wszyscy czekali na poprawę pogody i wznowienie finalnej rundy MotoGP.

Mineło niecałe pół godziny i motocykle wróciły na pola startowe, by w trybie szybkiego restartu znów walczyć o zwycięstwo. Zawodnicy startujący z pierwszej linii uciekli mocno reszcie stawki i wypatrywaliśmy podium w składzie Rins, Dovizioso i Rossi. Bautista jest ostatnim pechowcem wykluczonym przez utratę przyczepności. Opuścił tor z napompowaną poduszką powietrzną.

Na pięć okrążeń przed końcem rundy w Walencji, Rossi traci przyczepność i wzorem wielu konkurentów ląduje na poboczu. Na całe szczęście motocykl mocno nie ucierpiał i Doctor był w stanie jechać dalej. Marzenie o wygranej, lub choćby o podium, nagle zniknęły.

Wyścig w pięknym stylu wygrał Andrea Dovizioso z przewagą prawie 3 sekund nad rewelacyjnym w tym sezonie Alexem Rinsem.

Największym jednak zaskoczeniem był zdobywca trzeciego miejsca i zarazem pierwszego podium w karierze dla ekipy KTMa w klasie MotoGP - Pol Espargaro. To było zwieńczenie fenomenalnego weekendu dla Austriaków. Pierwsze podium w kategorii królewskiej i niemałe sukcesy w mniejszych klasach. Pol również miał pecha przed pojawieniem się czerwonej flagi, lecz udało mu się wrócić do boksu, a ekipa szybko przywróciła motocykl do odpowiedniego stanu.

Tuż za podium finiszował zawodnik Ducati, którego chyba nikt nie spodziewał się tak wysoko. Michele Pirro zostawił za swoimi plecami wielką rzeszę bardziej doświadczonych kierowców.

Piąte miejsce w ostatnim wyścigu swojej kariery w Grand Prix wywalczył Dani Pedrosa. Mały Samuraj ma bardzo trudne zadanie w deszczowych wyścigach, za sprawą swojej niskiej wagi. Pożegnał się z hiszpańską publicznością w pięknym stylu.

Na szóstej pozycji ukończył japoński jeździec Hondy - Takaaki Nakagami. To jego najlepszy występ sezonu i jedyny dotąd finisz w pierwszej dziesiątce. Siódmy zameldował się Johann Zarco, ostani raz jadąc w barwach Monster Tech3 Yamaha. Za Francuzem ukończył odchodzący z MotoGP i oddający swój motocykl właśnie Johannowi Zarco - Bradley Smith. Zastępujący kontuzjowanego Cala Crutcholowa, niemiec Bradl minął linię mety jako dziewiąty z kolei, a dziesiątkę zamknął Hafizh Syahrin. Malezyjczyk świetnie poradził sobie w strugach deszczu.

Jedenaste miejsce zajął Redding, za nim Jorge Lorenzo. Hiszpan nigdy nie był szybki w takich warunkach i opuszcza Ducati bez większych niespodzianek. Trzynaste miejsce dało tytuł drugiego v-ce mistrze świata Valentino Rossiemu. Znów pech trafił go w końcówce wyścigu, który miał szansę wygrać. Ostatnia na mecie dwójka, to Karel Abraham i Jordi Torres.

Aż dziewięciu motocyklistów nie zobaczyło flagi w szachownicę. To był weekend pełen wywrotek i takiego wyścigu na hiszpańskich torach nie widzieliśmy już dawno. Deszcz w Anglii nie jest zaskoczeniem, ale w Walencji? Ten weekend będziemy długo pamiętać, a takiego podium w MotoGP nikt chyba nie przewidział. W tym nienaturalnym dla Walencji środowisku liczyły się spokój umysłu, cierpliwość i ogromne skupienie. Pech i drobne błędy wystarczyły wielu zacnym jeźdźcom na zakończenie rywalizacji przed czasem.

Wyścigi w klasach Moto2 i Moto3 były tak ciekawe, że w pełni zasługują na osobny artykuł.

Teraz czas na jednodniowy odpoczynek, by we wtorek rozpocząć testy nowych dla wielu motocykli, o czym z całą pewnością przeczytacie u nas.

  NAS Analytics TAG

Zdjęcia
NAS Analytics TAG
Komentarze
Pokaż wszystkie komentarze
Dodaj komentarz

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Ścigacz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z komentarzy łamie regulamin , zawiadom nas o tym przy pomocy formularza kontaktu zwrotnego . Niezgodny z regulaminem komentarz zostanie usunięty. Uwagi przesyłane przez ten formularz są moderowane. Komentarze po dodaniu są widoczne w serwisie i na forum w temacie odpowiadającym tematowi komentowanego artykułu. W przypadku jakiegokolwiek naruszenia Regulaminu portalu Ścigacz.pl lub Regulaminu Forum Ścigacz.pl komentarz zostanie usunięty.

Nasi fani komentowali

Polecamy

Aktualności

NAS Analytics TAG
reklama
NAS Analytics TAG

sklep Ścigacz

    na górę