tr?id=505297656647165&ev=PageView&noscript=1 Portugalski hymn po wyścigu Moto2 w Walencji i wielki dzwon w pierwszym zakręcie Advertisement
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG

Portugalski hymn po wyścigu Moto2 w Walencji i wielki dzwon w pierwszym zakręcie

Autor: Jarek "BENITO" Czech 2018.11.20, 00:25 Drukuj

Miguel Oliveira zwyciężył w swoim ostatnim wyścigu w pośredniej kategorii, pod nieobecność swoich głównych konkurentów. Mokry wyścig w Walencji dostarczył nam wielkich emocji.

Zdobyte pole position natchnęło Lucę Mariniego do mocnego startu, lecz niestety już na pierwszym okrążeniu, wchodząc w drugi zakręt popełnił fatalny błąd. Chwilę potem Mir podciął Lorenzo Barldassarriego obaj wypadli w rywalizacji. Jadący z numerem 36 Mir nie mógł przez to godnie pożegnać się z Moto2, przed awansem do królewskiej kategorii.

Oliveira startował z dziesiątej pozycji, wykorzystał zamieszanie w czołówce i po kilku minutach wyszedł na prowadzenie. Po kilku okrążeniach musiał uznać wyższość młodszego z braci Marquezów - Alexa. Hiszpan prowadził do chwili, gdy sam wpadł w poślizg. Szczęście w nieszczęściu, że wywrotka nie była zbyt poważna i mógł wrócić na tor, na całkiem niezłej, gdyż trzeciej pozycji. KTM z numerem 44 znów prowadził i pozostał na czele do końca mokrego wyścigu na torze Ricardo Tormo. Iker Lecuona wywalczył drugie miejsce przed własną publicznością, co było jego najlepszym wynikiem w prawie trzyletniej karierze w wadze średniej. Wspomniany już Marquez obronił trzecie miejsce i przekroczył linię mety ze stratą ponad 22 sekund do Oliveiry.

Tuż za podium uplasował się Matia Pasini. Ten doświadczony Włoch również nie wystrzegł się błędów, lecz zdołał dojechać do mety. Piąty finiszował Australijczyk Remy Gardner, przed Fabio Quartararo i Marcelem Schrotterem. Osiem punktów za ósme miejsce zdobył Augusto Fernandez, przed Andreą Locatellim i dziesiątym Simone Corsim. Mistrz świata sezonu 2018 i przechodzący z początkiem nowego sezonu do MotoGP Peco Bagnaia przeciął linię mety dopiero na 14. pozycji.

Do pechowej trójki z pierwszego okrążenia, dołączyło w dalszej części wyścigu aż ośmiu zawodników przegrywających z brakiem przyczepności na mokrym torze pod Walencją. Zwykle świetnie radzący sobie w takich warunkach Malezyjczyk Pawi wypadł już na trzecim kółku. Chwilę potem z toru wyleciał chyba rekordzista sezonu w tej niechlubnej klasyfikacji - Sam Lowes. Brad Binder był kolejnym pechowcem, dalej przewracali się Jorge Navarro, Tommaso Marcon, Joe Roberts, Xavi Vierge i przechodzący do MotoE - Niki Tuuli.

To był ostatni wyścig klasy Moto2 z motocyklami wyposażonymi w silniki Hondy CBR600RR. Te seryjne silniki napędzały pośrednią kategorię od początku jej istnienia, by teraz ustąpić miejsca nowym motorom produkcji Triumpha.

 

  NAS Analytics TAG


NAS Analytics TAG
Zdjęcia
NAS Analytics TAG
Komentarze
Pokaż wszystkie komentarze
Dodaj komentarz

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Ścigacz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z komentarzy łamie regulamin , zawiadom nas o tym przy pomocy formularza kontaktu zwrotnego . Niezgodny z regulaminem komentarz zostanie usunięty. Uwagi przesyłane przez ten formularz są moderowane. Komentarze po dodaniu są widoczne w serwisie i na forum w temacie odpowiadającym tematowi komentowanego artykułu. W przypadku jakiegokolwiek naruszenia Regulaminu portalu Ścigacz.pl lub Regulaminu Forum Ścigacz.pl komentarz zostanie usunięty.

Nasi fani komentowali

Polecamy

Aktualności

NAS Analytics TAG
reklama
NAS Analytics TAG

sklep Ścigacz

    na górę