Fatalny początek sezonu na Mazowszu - już 12 ofiar wśród motocyklistów
Poważne wypadki z udziałem motocyklistów stały się w ostatnich tygodniach tak powszechne, że stołeczna policja zdecydowała się poświęcić im specjalną konferencję prasową. O spokojniejszą i bardziej uważną jazdę zaapelował również Paweł Szpala z fundacji "Jednym śladem".
Mniej więcej od początku maja warszawskie serwisy informacyjne i facebookowe grupy motocyklowe regularnie publikują informacje o śmiertelnych wypadkach z udziałem motocyklistów. Okres po zniesieniu obostrzeń związanych z koronawirusem jest na Mazowszu fatalny - do połowy czerwca w Warszawie i przyległych powiatach zginęło aż 12 osób. Czarnym punktem jest powiat wołomiński, w którym z życiem pożegnało się 5 motocyklistów, w tym 3 w samej miejscowości Zielonka. Jak podają funkcjonariusze drogówki, z tej piątki tylko jeden miał prawo jazdy.
Reklama
Te motocykle najlepiej sprzedawały się w ubiegłym roku
Zobacz nowości na sezon 2026 »
Motocykle tej marki były na pierwszym miejscu sprzedaży w Polsce! Na rok 2026 przygotowali nowe modele, które mają być jeszcze większymi przebojami tego sezonu. Zobacz te nowości i przetestuj je podczas dni otwartych
ZOBACZ NAJNOWSZE MODLE NA 2026 »
Wczoraj warszawska policja zorganizowała konferencję prasową na ten temat, na którą zaproszeni zostali również przedstawiciele środowiska motocyklowego, reprezentowani przez fundację "Jednym śladem". Piotr Jakubczak z Wydziału Ruchu Drogowego zaapelował do kierowców wszystkich pojazdów, nie tylko motocykli, o zwiększenie uwagi w czasie jazdy, poszanowanie przepisów i wynikającą z tego prawidłową ocenę sytuacji na drodze.
Z kolei Paweł Szpala z fundacji "Jednym śladem" był bardziej bezpośredni. Zwrócił się do kolegów-motocyklistów:
Jako motocyklista i zwykły użytkownik drogi powiem jedno: ludzie, nie szalejmy. Zrobiła się wiosna, posiedzieliśmy w domu na kwarantannach i lockdownach. Możemy teraz już jeździć, pogoda jest super i widać co się dzieje. Fantazja nam niestety trochę za bardzo szumi i to jest tak, jak powiedział policjant przed chwilą - nie ważne kto zawinił, ważne kto ucierpiał, a ucierpimy zawsze my, bo mamy małą szansę w porównaniu z samochodem. Jeżeli spotykamy się z samochodem, jestesmy na przegranej pozycji. Co z tego, że ktoś miał rację, jak nie żyje. Nic więcej nie powiem, lewa w górę.
Całość możecie zobaczyć w materiale TVN24.
Nie pozostaje nam nic innego, jak tylko przyłączyć się do tych apeli. W pełni zdajemy sobie sprawę, że nikogo nie upilnujemy, zwłaszcza w zakresie limitów prędkości. Zwracamy uwagę, by przynajmniej w obszarach zabudowanych, gdzie występuje ruch poprzeczny zachować szczególną uwagę i ostrożność. Tam 50 km/h naprawdę ratuje życie!







Komentarze 2
Pokaż wszystkie komentarzeDla mnie motocyklistą jest osoba mająca papier na jazdę motocyklem, ale może ja mam skrzywiony punkt widzenia rzeczywistości.
OdpowiedzMarquez zrobił prawo jazdy bodaj w 2018/19 roku- pytanie, czy wcześniej był motocyklistą?
OdpowiedzCo sezon to samo... W większości rozbija się ten sam typ motocyklistów - ulicznych wojowników.
OdpowiedzNie zawsze, czasem są to po prostu dojeżdżający np. do pracy zabici poprzez wymuszenie...
OdpowiedzDokladnie. To sa w 90% ci co maja aspiracje na ulicznego Rossi i nosza koszulki ''Trzeba Zapierdalac'' hehe
Odpowiedz