REJESTRACJA | LOGOWANIE

Kawasaki Versys 1000 2015 - wiem czego chcę?

Michał Mikulski 

23/12/2014, 14:07 9
DRUKUJ

Versys nigdy nie udawał, że chce należeć do kategorii turystycznych enduro, bez względu na to jak łatwo omyłkowo byłoby przykleić mu łatkę „enduraka”.

Na przestrzeni ostatnich kilku lat kategoria “turystycznych enduro” ewoluowała i mocno się rozgałęziła. Z jednej strony na rynku świetnie radzą sobie takie motocykle jak BMW R1200GS Adventure czy KTM 1190 Adventure R, mimo swojej wagi jednoślady zaskakująco sprawne w terenie. Po drugiej stronie jest Ducati Multistrada, czy niedawno zaprezentowane BMW S1000XR - motocykle oferujące komfort dobrego turystyka z osiągami niedawno zarezerwowanymi dla topowych superbików. Nikt nie powie, że określenie “enduro” pasuje do Multistrady w jakiejkolwiek słownej konfiguracji. I nie ma w tym niczego złego - takie same trendy możemy zaobserwować na rynku samochodowym, gdzie popularne SUV-y z napędem na wszystkie osie zapychają parkingi pod marketami.

Versys nigdy nie udawał, że chce należeć do kategorii turystycznych enduro, bez względu na to jak łatwo omyłkowo byłoby przykleić mu łatkę enduraka (dłuższe skoki zawieszenia, szeroka kierownica i masywna budowa rzeczywiście sprzyjały takim złudzeniom). Inżynierowie Kawasaki od początku wiedzieli, że to szosowy motocykl uniwersalny. Wiedzieli też, że nie ma co walczyć z europejskimi motocyklowymi SUV-ami, przy których w tabelkach bardziej przerażająco od mocy prezentuje się tylko cena.

Nie taki brzydki

Mimo, że poprzedni Versys nie był bardzo brzydki, to do pięknych także nie należał. Określenie “specyficzny” było w tym przypadku na miejscu. Kawasaki z nową rodziną Versys chciała zunifikować wizerunek wewnątrz rodziny, ale też zbliżyć go do innych modeli marki. Udało się - mimo pomarańczowego koloru, nie da się pomylić sprzętu z jakimkolwiek innym. Podobało mi się zastosowanie jednolitego lakieru na dużej liczbie elementów, sama powłoka ma w sobie sporą ilość “perły” i pięknie mieni się w słońcu. Versys 2015 otrzymał zupełnie nowe nadwozie, dużą czaszę z podwójną lampą z przodu. O gustach się nie dyskutuje, ale nowy Versys paskudny nie jest, a w tym segmencie to sukces (aż się prosi, żeby w tym momencie wspomnieć o V-Stromie 1000 vel Kaczce…).

Pozycja za kierownicą jest wygodna i wyprostowana. Kierownica szeroka, ale nie przesadnie i mimo, że jestem niski i nie mam długich rąk, to nie czułem się rozciągnięty w żadnej płaszczyźnie. Na plus w oczy od razu rzuca się regulowana klamka sprzęgła. Odpalam rzędową czwórkę i miły pomruk wydobywa się z dużego tłumika końcowego. Basowe mruczenie jest głośne, ale w żadnym wypadku nie było to uciążliwe w ciągu dnia. Po odpaleniu wita mnie kombinacja analogowego obrotomierze z dużym i wyraźnym cyfrowym ekranem. Informacje podawane są w prosty sposób i znajdziemy ich sporo - dwa przebiegi dzienne, aktualne i średnie spalanie, informacje o wybranej mapie zapłonu oraz trybie pracy kontroli trakcji (o czym za chwilę). Nasze motocykle były wyposażone także w akcesoryjny wyświetlacz zapiętego biegu oraz gniazdko 12V. Niestety, nie jest to wyposażenie seryjne i trzeba za nie dopłacić (wyświetlacz biegu w takim sprzęcie powinien być standardem).

Pozycja za sterami i przyrządy to klasyka gatunku, nic co by miało kogokolwiek zaskoczyć. Pod względem funkcjonalności 5 z plusem, pod względem designu nuda.

Nie taki mocny

Już po pierwszych metrach okazuje się, że duży Versys idzie linią obraną w ostatnich latach przez Kawasaki, którą kiedyś jeden z moich kolegów nieco szowinistycznie określił: “wygląda jak brutal, jeździ jak… inżynier”. Taka sytuacja miała miejsce przy ultra-agresywnie prezentującym się Zecie 1000, czy Zecie 1000 SX. Obydwa motocykle okazały się przyjazne, łatwe w prowadzeniu i przemyślane. Versys 1000 już na pierwszych metrach wydaje się o klasę mniejszy. Manewrowanie przy niskich prędkościach jest bajecznie proste, na ciasnych uliczkach sycylijskich miasteczek Versys czuł się jak ryba w wodzie - i to przy wadze gotowego do jazdy motocykla sięgającej 250 kg. Nie można zapominać, że mieliśmy do dyspozycji maszyny wyposażone we wszystkim dostępne akcesoria.

Wyjeżdżamy na serpentyny okalające aktywny wulkan Etna (swoją drogą to najwyższy stożek wulkaniczny w Europie, który co kilka lat wypluwa z siebie pył, a raz na jakiś czas lawa pożera wyżej położone wioski…) gdzie Versys pokazuje się z bardzo dobrej strony. Czterocylindrowy silnik pochodzący w prostej linii z Z1000 / Z1000SX generuje 120 KM przy 9,000 obr./min (oraz 102 Nm przy 7,500 obr/min). Nie są to wyniki zabójcze, zwłaszcza jeśli popatrzmy na konkurencję w klasie (z nowym, 160-konnym S1000XR na czele). Ale idzie za tym słuszna logika - nikt nie wykorzystuje na publicznych drogach 160 KM, więc po co upychać je w sportowo-turystycznym motocyklu? Obniżając moc maksymalną skoncentrowano się nad dostępnością mocy w szerokim zakresie obrotów silnika. Czytaj: elastyczność jest niesamowita! Versysem 1000 na krętych, górskich drogach można radzić sobie na jednym biegu, przy prędkościach wahających się pomiędzy 40-140 km/h. Motocykl nigdy nie szarpnął łańcuchem, za każdym razem płynnie i dynamicznie przyspieszał (praktycznie bez względu na przełożenie i obciążenie). Autostradowa dynamika (80-140 km/h na 6. biegu) także niczego sobie. Tak, to ma sens - Versys to nadal litrowy sprzęt, ale z mocą, która nie przeżuwa kierowcy. Myślę, że w takiej sytuacji spokojnie można było podarować sobie kontrolę trakcji.

Nie taki straszny

Skoro już jesteśmy przy kontroli trakcji - motocykl wyposażony jest w KTRC, ponoć pochodzące w prostej linii z ZX-10R. KTRC posiada trzy tryby pracy, które dopuszczają mniejszą lub większą ingerencję systemu. Praca kontroli trakcji ujawnia się tylko i wyłącznie błyskającą lampką na konsoli i to bardzo dobrze - czasy kiedy kontrola trakcji oznaczała szarpanie i próby wybicia zębów kierowcy o kierownicę są dawno za nami. Seryjnie motocykl wyposażony jest także w ABS Boscha oraz dwa zmienne tryby pracy jednostki napędowej. W trybie Full otrzymujemy pełną moc, w trybie Low zaledwie 75%. W przypadku tego drugiego różnica jest wyczuwalna, zwłaszcza przy wyższych wskazaniach obrotomierza, gdzie motocyklowi zaczyna brakować tchu. Mimo wszystko, w 120 konnym motocyklu o takich manierach jest to zbędny bajer.

Pracujący z przodu widelec USD o grubości 43mm przy hamowaniach z wyższych prędkości ma tendencje do nurkowania, ale jest to cena do przełknięcia za komfort jaki oferuje. Neutralne ustawienie w takim przypadku to plus. Co ciekawe, jest to widelec seperate function (popularne rozwiązanie chociażby w motocyklach offroadowych), z regulacją odbicia po prawej stronie, napięcia wstępnego po lewej. Neutralne ustawienie zawieszeń, 17-nastocalowe koło z przodu i opony Bridgestone Battlax T30 to idealne połączenie na klasę dróg jakimi się poruszaliśmy (wąskie, dziurawe, często bardzo brudne, ale z drugiej strony budowanie ich z pyłu wulkanicznego sprawia, że są bardzo przyczepne). Mimo temperatury spadającej do 2. stopni Celsjusza, Versys dawał przyzwoicie dużo informacji zwrotnej, był stabilny i przewidywalny. Nic więcej od tego typu motocykla nie wymagam.

Nie taki drogi

Versys 1000 seryjnie wyposażony jest w centralną podstawkę, także w wysoką szybę z regulacją (bez potrzeby użycia narzędzi). Co tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że to strasznie nudny pojazd. Pytanie, czy to źle? Cena bazowej wersji to 48,900 zł i w tym momencie robi się ciekawie. Popatrzmy na konkurencję. Obydwa modele BMW (R1200GS i S1000XR) są w innej galaktyce cenowej. Tak samo jak Ducati Multistrada czy KTM 1190 Adventure. Triumph Tiger ma prawie 20 KM więcej, ale kosztuje blisko 60,000 zł, to samo tyczy się Hondy Crosstourer. Jest jeszcze Yamaha Super Tenere, nadal o kilka tysięcy złotych droższa. Na polu bitwy pozostaje tylko wspominany wyżej V-Strom 1000 2015. Tylko, że V-Strom posiada o 20 KM mniej, silnik w układzie V i nadal w bazowej wersji jest o 1000 zł droższy od Kawasaki. To sprawia, że Versys dzięki sprytnemu pozycjonowaniu i polityce cenowej nie ma konkurencji. Jedyną konkurencją, o ironio, dla tego sprzętu może być Z1000SX - motocykl o wiele bardziej sportowy i dużo mocniejszy, ale także nadający się do codziennego użytku i wyposażony w kufry. Versys 1000 w Polsce będzie oferowany także z pakietem akcesoriów Adventure za 55,900 zł, wyposażeniem mniej więcej zbliżonym to tego, które możecie zobaczyć na zdjęciach obok.

Osobiście dla mnie Versys jest zbyt spokojny, zbyt ugrzeczniony, zbyt kulturalny. Wolałbym zainwestować w Z1000SXa. Ale dla wszystkich osób, które cenią wygodę, funkcjonalność i nie potrzebują miliona koni mechanicznych, to idealny pomysł na motocykl uniwersalny.

Pulsy dodatnie

- wysoki komfort
- przemyślane wyposażenie seryjne (centralka, regulowane klamki, wysoka szyba)
- bardzo elastyczny silnik
- bogate zaplecze oryginalnych akcesoriów
- CENA!

Plusy ujemne

- brak pazura w wyższym zakresie obrotów
- przeciętne hamulce
- brak wyświetlacza zmiany biegów w serii
- w ofercie jest Z1000SX!

Dane techniczne

Silnik 
Typ silnika Czterosuwowy, chłodzony cieczą
Pojemność silnika 1,043 cm3
Średnica x skok tłoka 77.0 x 56.0 mm
Stopień sprężania 10.3:1
Układ rozrządu/ilość zaworów DOHC, 16 zaworów
Układ zasilania  
Wtrysk paliwa: ø38 mm x 4 z owalnymi przepustnicami
Zapłon Elektroniczny
Rozrusznik Elektryczny
Smarowanie Smarowanie wymuszone, mokra miska olejowa
Rama 
Typ ramy Dwururowa, aluminiowa
Kąt pochylenia główki ramy / Wyprzedzenie 27˚/106 mm
Skok przedniego zawieszenia 150 mm
Skok tylnego zawieszenia 150 mm
Opony, przód 120/70ZR17M/C (58W)
Opony, tył 180/55ZR17M/C (73W)
Kąt skrętu, lewy / prawy 34˚/34˚
Osiagi 
Moc maksymalna 88.2 kW {120 PS} / 9,000 min
Maksymalny moment obrotowy 102.0 N.m {10.4 kgf.m} / 7,500 min
Przeniesienie napędu 
Układ przeniesienia napędu Skrzynia 6-biegowa
Przełożenie napędu Łańcuch napędowy
Przełożenie podstawowe 1.627 (83/51)
Przełożenie biegu 1 2.692 (35/13)
Przełożenie biegu 2 1.950 (39/20)
Przełożenie biegu 3 1.529 (26/17)
Przełożenie biegu 4 1.304 (30/23)
Przełożenie biegu 5 1.136 (25/22)
Przełożenie biegu 6 0.958 (23/24)
Przełożenie całkowite 2.867 (43/15)
Sprzęgło Mokre, wielotarczowe, manualne
Hamulce 
Hamulce przednie Podwójna tarcza pół-pływająca 310 mm
Hamulce tylne Pojedyncza tarcza 250 mm, pojedynczy zacisk
Zawieszenie 
Przednie zawieszenie ø43 mm odwrócony widelec z bezstopniowym tłumieniem odbicia (z prawej strony) oraz regulacją napięcia wstępnego
Tylne zawieszenie Poziomy amortyzator z tłumieniem odbicia oraz regulacją napięcia wstępnego
Wymiary 
Wymiary (D x S x W) 2,240 x 895 x 1,400/1,465 (high position) mm
Rozstaw osi 1,520 mm
Prześwit 150 mm
Pojemność zbiornika paliwa 21 litrów
Wysokość siedzenia 840 mm
Masa pojazdu gotowego do użytku 250 kg


kawasaki versys 1000 halogeny2015 versys 1000 z kuframi
2015 versys 1000 zlozeniekawasaki versys 1000 w zakrecie
2015 versys 1000 w zakrecie2015 versys 1000 sycylia
kawasaki versys 1000 chmury2015 versys 1000 zakret
kawasaki versys 1000 w akcji2015 versys 1000 wloskie drogi
kawasaki versys 1000 w zakrecie etnakawasaki versys 1000 zakret
kawasaki versys 1000 zlozenieversys 1000 adventure
versys 1000 nowy 2015versys 1000 w zakrecie
kawasaki versys 1000 ltkawasaki versys 1000 podczas jazdy
2015 versys 1000 pelne zlozenie2015 versys 1000 wlochy
kawasaki versys 1000 scigaczkawasaki versys 1000 shuberth
nowy versys 1000 z bokunowy versys 1000 kufry woda
nowy versys 1000 pelne wyposazenienowy versys 1000 na woda
versys 1000 koloryversys 1000 nowy model
nowy versys 1000 z kuframinowy versys 1000 hotel
versys 1000 na morzemnowy versys 1000 halogeny
versys 1000 pomaranczowynowy versys 1000 dwa kolory
versys 1000 sycylianowy versys 1000 amortyzator
nowy versys 1000 akrapovicnowy versys 1000 hanguardy
nowy versys 1000 konsolanowy versys 1000 logo
nowy versys 1000 manetkanowy versys 1000 siedzenie
nowy versys 1000 silniknowy versys 1000 uklad wydechowy
nowy versys 1000 wydechnowy versys 1000 zegary
nowy versys 1000 lampynowy versys 1000 czasza
nowy versys 1000 hamulcenowy versys 1000 rodzinka
 nowy versys 1000 szyba


Konkurenci:
Honda CrossTourer 2012 z kuframi
Yamaha Super Tenere
tiger
KTM 1190 Adventure lewy bok
nowe BMW R1200GS
DL1000 statyczne
TAGI 
02/01/2015 21:17 KRYTYK
Kawasaki Versys 1000 2015 - wiem czego chcę?

Dlaczego przy ogłoszeniu reklamowym jako to żę BMW szuka pracowników ,nie dajecie możliwości wypowiedzenie się o tej firmie. Czy dlatego ze BMW tą reklamą finansuje wasze codzienne wypociny ?Gdzie wasza kultowa ... » czytaj dalej

odpowiedz

DODAJ KOMENTARZ

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Ścigacz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z komentarzy łamie regulamin , zawiadom nas o tym przy pomocy formularza kontaktu zwrotnego . Niezgodny z regulaminem komentarz zostanie usunięty.

Uwagi przesyłane przez ten formularz są moderowane. Komentarze po dodaniu są widoczne w serwisie i na forum w temacie odpowiadającym tematowi komentowanego artykułu. W przypadku jakiegokolwiek naruszenia Regulaminu portalu Ścigacz.pl lub Regulaminu Forum Ścigacz.pl komentarz zostanie usunięty.

GIEŁDA - NAJNOWSZE OGŁOSZENIA

 -
Kawasaki ER-6n ABS (2016) Gliwice / śląskie
20000 zł
 -
Kawasaki Ninja ZX-6R (1999) Góra Kalwaria / mazowieckie
2000 zł
 -
Kawasaki ZZ-R 1200 (2002) Szczecin / zachodniopomorskie
10000 zł
 -
Kawasaki ER-6n (2007) Bydgoszcz / kujawsko-pomorskie
7500 zł
 -
Kawasaki ER-6n ABS (2016) Gliwice / śląskie
22500 zł
 -
Kawasaki KX 250 F (2010) Szczecinek / zachodniopomorskie
12000 zł

POLECAMY

.

NAJNOWSZE

FOTONEWSY

FOTO BLOGI

WIDEO

KONTAKT Z REDAKCJĄ