KTM modele 2014 - na offroadowym szczycie

Autor: Michał Mikulski 2013.05.15, 14:08 6 Drukuj

Zaczynam ten tekst już po raz trzeci. A proszę wierzyć na słowo, wyrzucenie kolejnych 1000 znaków do kosza nie jest łatwe. Nigdy nie ukrywałem mojego lekkiego skrzywienia w stosunku do pomarańczowej marki, ale obiektywność i szacunek dla czytelnika zawsze nakazuje podejść do sprawy na chłodno. Dlatego dużo łatwiej pisze się o motocyklach totalnie nowych, rewolucyjnych - tak jak w 2008 roku, kiedy recenzowaliśmy świeżutkie Husabergi. Dziś, zaledwie kilka dni po światowej prezentacji offroadowych modeli KTM 2014, w głowie nadal mam pustkę.

W przepięknym, śródziemnomorskim kurorcie Austriacy rozpoczęli swoją indoktrynację od rzucenia kilkoma liczbami. Ponad pół miliarda euro obrotu i ponad 100 000 sprzedanych motocykli w zeszłym roku. Dzięki temu KTM przeskoczył rekord sprzedaży sprzed (nie wydaje wam się, że to już trochę wyświechtane słowo?) kryzysu. Stał się tym samym największym producentem motocykli w Europie. Dobrze dla nich, choć pogrzebmy trochę w tych danych. Najlepiej sprzedającym się motocyklem offroadowym na Starym Kontynencie był KTM EXC-F 350, którego testowaliśmy już kilkakrotnie. W Stanach topsellerami są duże dwusuwy, z crossowym SX 250 na czele. W obydwu przypadkach - nic zaskakującego.

Ale, ale - jeśli chodzi o motocykle szosowe, najlepiej sprzedającym się modelem był Duke 200. Nie Adventure, nie Super Duke, tylko średni z małych Duków dopiero od niedawna oferowany w Europie. Obstawiam, że bazylion sprzedanych Duków 200 w Indiach i innych krajach azjatyckich mocno przyczynił się do tego dobrego wyniku. Czy bez modelu 125 i testowanego ostatnio przez Łowcę Duka 390 byłoby tak cukierkowo? Śmiem wątpić.

Nakreślenie tła, sytuacji w jakieś znajduje się marka, jest w tym przypadku dość ważne. Bo co robić, gdy jest się na samym szczycie? Kiedy zdobywa się wszystko w Motocrossowych Mistrzostwach Świata, prawie wszystko w Mistrzostwach Świata Enduro i bardzo dużo w Stanach, łatwo osiąść na laurach. KTM przyzwyczaił nas do swojego specyficznego “cyklu wydawniczego”. W tym roku będzie można już kupić modele 2014, rocznikowo będące modelami 2013. Do tego, modele enduro to w (sporym uproszczeniu) zeszłoroczne crossówki. Proste to i bardzo sprytne.

Foto: Alessio Barbanti/Sebas Romero/KTM

Zdjęcia
  
Komentarze 2
Pokaż wszystkie komentarze
Dodaj komentarz

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Ścigacz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z komentarzy łamie regulamin , zawiadom nas o tym przy pomocy formularza kontaktu zwrotnego . Niezgodny z regulaminem komentarz zostanie usunięty. Uwagi przesyłane przez ten formularz są moderowane. Komentarze po dodaniu są widoczne w serwisie i na forum w temacie odpowiadającym tematowi komentowanego artykułu. W przypadku jakiegokolwiek naruszenia Regulaminu portalu Ścigacz.pl lub Regulaminu Forum Ścigacz.pl komentarz zostanie usunięty.

Aktualności

reklama

sklep Ścigacz

    na górę