Zmiany w funkcjonowaniu WORD. Krótsze przerwy, łatwiej będzie zostać egzaminatorem
Brak pieniędzy, związany z nowymi przepisami i pandemią, mocno daje się WORDom we znaki. Ministerstwo Infrastruktury już pędzi z odsieczą - kolejną nowelizacją przepisów.
Kasy WORD zaczynają świecić pustkami. 1 stycznia tego roku zaczęły obowiązywać przepisy, które miały ukrócić praktyki nierzetelnego przeprowadzania egzaminów, w tym roku stan pandemii zmusza ośrodki do ciągłych przerw w działaniu. To wszystko dość mocno odbija się na kondycji finansowej i stawia WORDy w bardzo trudnej sytuacji.
Reklama
Kalendarz dla motocyklisty na rok 2026 Gwiazdy MotoGP.
Duży 42x30 cm. 79 zł WYSYŁKA GRATIS!
Kalendarz motocyklowy na rok 2026 ścienny, przedstawiający najważniejszych bohaterów tego sezonu MotoGP. Marc Marquez, Jorge Martin, Johann Zarco, Raul Hernandez, Fabio Quartararo, Franco Morbidelii, Pedro Acosta, Pecco Bagnaia, Marco Bezzecchi, Alex Marquez i inni w obiektywnie Łukasza Świderka, polskiego fotografa w MotoGP
KUP TERAZ. WYSYŁKA GRATIS »
Doświadczenia, zdobyte podczas pierwszych miesięcy po wejściu w życie nowych przepisów pokazują, że wiele mogłoby się zmienić. Przykłady można mnożyć: egzamin, który nie odbędzie się z powodu nieobecności kursanta, jest dziś normalnie wliczany do obowiązkowego limitu. Inny przykład: Egzamin, który zakończy się po kilku minutach także liczony jest jak pełen i egzaminator musi czekać bezczynnie na termin następnego, choć mógłby w tym czasie weryfikować umiejętności kolejnego kandydata.
Proponowana przez rząd nowelizacja dotyczyć będzie między innymi tego właśnie problemu. Egzaminatorzy chcieliby bardziej elastycznego podejścia do procedur. Projekt zakłada jednak tylko niewielką zmianę - przerwa między egzaminami zostanie skrócona z 50 do 45 minut. Nowe przepisy uwzględnią także "puste" egzaminy - jeśli kandydat nie pojawi się w wyznaczonym terminie, nieodbyty egzamin nie będzie wliczany do limitu.
Nowe rozporządzenie wprowadzi też ułatwienia dla osób zainteresowanych pracą egzaminatora. Do tej pory, aby zdobyć niezbędne uprawnienia, trzeba było skorzystać z kursu organizowanego przez Ośrodek Doskonalenia Techniki Jazdy wyższego stopnia. Takich jest w Polsce niewiele, stąd cena za kurs - ponad 4000 zł, z pewnością odstrasza.
Projekt zmian w przepisach zakłada, że uprawnienia egzaminatora będzie można zdobywać także w mniejszych ośrodkach. WORD uzyska także prawo zatrudnienia egzaminatora nadzorującego - osoby, która mogłaby przejąć część obowiązków egzaminatorów.







Komentarze
Pokaż wszystkie komentarze