tr?id=505297656647165&ev=PageView&noscript=1 Zapowiedź MotoGP 2018 NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG

Zapowiedź MotoGP 2018

Autor: Jarek Benito Czech 2018.03.06, 13:29 Drukuj

Motocykle przygotowane, zawodnicy w świetnej kondycji, tory odnowione, a ostatnie przedsezonowe testy właśnie dobiegły końca. Czego możemy się spodziewać w zbliżającym się sezonie? Czy jest ktoś, kto może ewidentnie zdominować tegoroczne mistrzostwa?

16 marca wystartuje maraton aż dziewiętnastu wyścigów roku 2018.

 

Post udostępniony przez MotoGP (@motogp)Paź 14, 2017 o 12:08 PDT

Zaczynamy od Kataru, gdzie właśnie zakończyły się ostatnie przedsezonowe testy. Przybył nam jeden obiekt w kalendarzu. Tor Chang w Tajlandii, który zespoły mogły sprawdzić podczas oficjalnych testów w połowie lutego. Mamy kilku nowych zawodników, a ewolucje motocykli bardzo mocno zacieśniły stawkę. Dostawca opon bez zmian, lecz samo ogumienie zostało udoskonalone technologicznie i co cieszy, kierowcy nie narzekają zbytnio. Z drugiej strony, to nie mogą bardzo narzekać…zapisy w kontraktach 😉

Mamy sześciu producentów motocykli w stawce i tyle samo zespołów fabrycznych. Do tego ekipy prywatne, których naliczyłem również sześć. Ducati ma największe pod tym względem możliwości rozwoju, gdyż tych maszyn dosiada aż ośmiu zawodników. Honda ma ich razem sześciu, Yamaha na tą chwilę czterech i Suzuki, Aprilia i KTM po dwóch we własnych garażach.

 

Post udostępniony przez MotoGP (@motogp)Lut 16, 2018 o 10:23 PST

Więc dwudziestu czterech jeźdźców i 48 motocykli, gdyż jak pewnie dobrze wiecie, każdy ma do dyspozycji po dwie sztuki w garażu.

Zmiany wśród zawodników były całkiem spore, gdyż pożegnaliśmy Sama Lowesa, który wrócił do Moto2,

Lorisa Baza powracającego do Superbikeów, Hectora Barberę i walczącego ze zdrowiem Jonasa Folgera. Na ich miejsce przybyło kilku bardziej, lub mniej rokujących młodych, krzykniętych mianem NEW KIDS ON THE BLOCK. Znacie ten boys band? "Step by Step" Ich też było czterech 😉

Podopieczny Valentino Rossiego - Franco Morbidelli, awansował z Moto2 jako mistrz pośredniej kategorii. Thomas Luthi, który musiał się zadowolić drugim miejscem na koniec sezonu, zasiądzie na takim samym motocyklu ekipy Marc VDS.  Takaaki Nakagami, mocno wspierany przez fabrykę Hondy, która bardzo walczyła o wystawienie japońskiego zawodnika w swoich barwach, dosiada już drugiego motocykla LCR Honda, która do tej pory miała tylko jednego zawodnika - Cala Crutchlowa. Kolejnym nowicjuszem jest Xavier Simeon (Reale Avintia Ducati).

Ten jakoś dotychczas nie zadowolił nas swoimi osiągnięciami i testy przedsezonowe również nie przyniosły wielkich nadziei, lecz może jakaś tajemna moc w niego wstąpi?

Trzeba mu życzyć szczęścia, gdyż będzie go z całą pewnością potrzebował. Piątym zawodnikiem jest zastępujący Folgera, pierwszy reprezentant Malezji w historii klasy królewskiej- Hafizh Syahrin.

 

Post udostępniony przez MotoGP (@motogp)Sty 17, 2018 o 8:27 PST

W jego przypadku, styczność z Yamahą M1 była całkiem obiecująca i środek stawki jest całkiem prawdopodobny. Ma też świetnego kolegę w garażu, który z całą pewnością pomoże.

Zmiany w motocyklach dotyczyły głównie udoskonalenia dotychczasowych modeli. Honda ma całkiem świeży silnik, z ubiegłego roku, lecz udoskonalony. Yamaha raczej pracowała nad ramą i zawieszeniem, to samo w przypadku Ducati. Aprilia, Suzuki i KTM również poprawiły swoje osiągi. Na dużą pochwałę zasługuje ekipa Ecstar Suzuki, gdzie zarówno Iannone, jak i Rins wysoko zakończyli ostatnie testy.

 

Post udostępniony przez MotoGP (@motogp)Sty 27, 2018 o 2:07 PST

Może będą wizyty na podium? To co kibice mogą najłatwiej dostrzec, to zdecydowanie innowacyjne rozwiązania aerodynamiczne. Ducati wprowadziło modne w 2016 skrzydełka, które potem zostały zakazane, ale od czego mają inżynierów? Elementy aerodynamiczne nie mogą wystawać pojedynczo poza obrys owiewki, mówiąc kolokwialnie. Gdy jednak cała owiewka zostanie przebudowana i zawiera przy tym specjalne otwory strumieniowe, mamy zgodność z regulaminem. To przyczyniło się do powstania naprawdę wymyślnych tworów, głównie włoskich projektantów, którzy pewnie wcześniej pracowali nad designem Fiata Multipli i pierwszej generacji Multistrady, gdyż te wyścigowe, czerwone Ducati przybierały czasem naprawdę przerażające formy. Inne zespoły mniej, lub bardziej "napompowały" plastiki, by dociążyć przednie koło przy wyższych prędkościach, ale czy to przyniesie jakiś wymierny efekt? Zobaczymy. W ubiegłym roku, Jorge Lorenzo korzystał z ospojlerowanego przodu, kiedy Andrea Dovizioso używał klasycznej owiewki i ten drugi miał lepsze wyniki i wyczucie motocykla w wyścigu.

Kogo typujemy do wygranych w tym sezonie? Wszyscy znamy mocną stronę panującego nam mistrza - Marca Marqueza.

 

Post udostępniony przez MotoGP (@motogp)Lut 26, 2018 o 1:10 PST

Podpisał właśnie kontrakt z Honda i ze spokojną głową może się skupić na ściganiu. Zostając przy zawodnikach Hondy, Pedrosa i Crutchlow powinni spokojnie pojawiać się na podium, a może nawet coś wygrać. Vinales i Rossi również zaliczają się do grupy walczącej o środkowy stopień na pudle.

Vale marzy o dziesiątym tytule, jak filmowy Kojak o bujnej czuprynie.

 

Post udostępniony przez MotoGP (@motogp)Gru 19, 2017 o 6:02 PST

Dovi walczył w 2017 roku o tytuł i brakło naprawdę niewiele, więc w tym roku może być jeszcze groźniejszy, widząc też poczynania techniczne Ducati.

Czy jego kolega zespołowy odnajdzie się na włoskim motocyklu? Miał przebłyski w ubiegłym sezonie, lecz jakoś do końca chyba nie może się zgrać z narowistym włoskim ogierem. Szefostwo z Bolonii również nie jest zbytnio zadowolone z jego poczynań i mocno narzekają na tak wyśrubowany budżetowo kontrakt. Jak nie będzie efektów, nie będzie miejsca w drużynie i co wtedy? Honda? KTM?

Z dalszej części stawki, osobiście wierzę w podia dla Zarco, Petrucciego, Millera i Rinsa.

Reszta pewnie nie da rady… Może Iannone? KTM powinien lądować częściej w pierwszej dziesiątce, lecz podium chyba na tą chwilę jest trochę poza zasięgiem Austriaków. Aprilia pewnie również wpadnie czasem do peletonu, lecz testy nie pokazały rewolucji.

Oby pogoda dopisała, tak dla zawodników, jak i widzów. Dzwony są niestety nieuniknione i bardzo przyciągają uwagę kibiców, ale jeśli już zawodnicy mają przekraczać cienką granicę przyczepności, to niech to się odbywa bez kontuzji.

 

Post udostępniony przez MotoGP (@motogp)Mar 1, 2018 o 10:10 PST

Niech Wam żony i dziewczyny nie marudzą zbytnio z powodu weekendów spędzonych przed telewizorem. Sezon startuje już za chwilę i jak ubiegłe lata dały nam pokaz pięknego ścigania, tak ten rok może być jeszcze bardziej dramatyczny, a walka o zwycięstwo do ostatniego zakrętu udowodni nam, jak piękna dyscyplina sportu ogarnęła nasze motocyklowe serca.

  NAS Analytics TAG

Zdjęcia
NAS Analytics TAG
Komentarze
Pokaż wszystkie komentarze
Dodaj komentarz

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Ścigacz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z komentarzy łamie regulamin , zawiadom nas o tym przy pomocy formularza kontaktu zwrotnego . Niezgodny z regulaminem komentarz zostanie usunięty. Uwagi przesyłane przez ten formularz są moderowane. Komentarze po dodaniu są widoczne w serwisie i na forum w temacie odpowiadającym tematowi komentowanego artykułu. W przypadku jakiegokolwiek naruszenia Regulaminu portalu Ścigacz.pl lub Regulaminu Forum Ścigacz.pl komentarz zostanie usunięty.

Nasi fani komentowali

Polecamy

Aktualności

NAS Analytics TAG
reklama
NAS Analytics TAG

sklep Ścigacz

    na górę