tr?id=505297656647165&ev=PageView&noscript=1 Torty, kradzież, szlify i ciasna tabela po 3 dniach testów MotoGP w Tajlandii

Torty, kradzież, szlify i ciasna tabela po 3 dniach testów MotoGP w Tajlandii

Autor: Jarek Benito Czech 2018.02.19, 13:20 Drukuj

W ostatni weekend mieliśmy dwóch solenizantów, jednego debiutanta, kilka niegroźnych wywrotek, „kradzież” motocykla Petrucciego i bardzo wyrównane czasu wszystkich zawodników. Dodatkowo część dalsza walki z wiatrem i przedziwne owiewki „z wąsami”. Zapraszam na podsumowanie testu MotoGP na torze Chang w tajlandzkim Buriram.

Zacznijmy jednak od imprezowego aspektu ostatniego weekendu w Tajlandii. Pierwszą okazją do świętowania były urodziny Valentino Rossiego, który 16 lutego skończył 39 lat. Wyścigowy „weteran” trzyma się całkiem dobrze, a plotki o przedłużeniu jego kontraktu z Yamahą wyprzedzają się oryginalnością. Lin Jarvis (szef zespołu Movistar Yamaha) skomentował to wszystko jednym zdaniem, iż to on będzie tworzył i podpisywał ewentualny kontrakt z Rossim, a taki jeszcze nie jest w fazie tworzenia.

 

Hard work is done on day 1 of the #ThaiTest. Time to celebrate @valeyellow46's 39th birthday! . . #MovistarYamaha | #MotoGP | #ThaiTest

Post udostępniony przez Yamaha MotoGP (@yamahamotogp) Lut 16, 2018 o 8:31 PST

Drugi solenizant – Marc Marquez, imprezował w sobotę (tak jak mój brat, którego mocno pozdrawiam 😉), kończąc 25 lat. Jaki dostał prezent urodzinowy? Chyba najlepszy z możliwych, a mianowicie pierwszy czas okrążenia w drugim dniu testów.

Tego samego dnia swoje urodziny obchodził również „kudłaty” Guy Coulon – współwłaściciel i szef techniczny Monster Yamaha Tech3.

Ale wróćmy do tematu przewodniego ostatniego weekendu, czyli testów przedsezonowych.

Pierwszy dzień testów, na nowym dla zawodników MotoGP torze, był triumfem Hondy pod kierownictwem Cala Crutchlowa (LCR Honda).

Brytyjczyk wykręcił 1.30,797 i wyprzedził niespodziankę piątkowych treningów Alexa Rinsa (Ecstar Suzuki) i Marca Marqueza (Repsol Honda). Co zasługuje na uznanie, to aż 20 zawodników ze stratą mniejszą niż jedna sekunda do Crutchlowa. Najsłabszy czas i stratę ponad dwóch sekund zanotował debiutant w klasie królewskiej – Hafizh Syahrin (Monster Yamaha Tech3). Z zespołów fabrycznych, średnio poradził sobie KTM, pod nieobecność kontuzjowanego Pola Espargaro.

Drugi dzień testów. Najlepszy czas dla wspomnianego już Marca Marqueza, który jako pierwszy zszedł poniżej czasu 1.30. Hiszpan wykręcił 1.29,969, zostawiając za sobą kolegę z ekipy, Daniego Pedrosę. Jack Miller, po przesiadce na Ducati zespołu Pramac, prezentuje naprawdę dobre tempo i zamyka dzień na trzeciej pozycji. Vinales zaczyna naciskać i trzyma się czołówki, a Rossi chyba zjadł zbyt wiele kawałków tortu, gdyż zalicza dopiero 14 czas dnia. W jednej sekundzie mieliśmy już tylko 15 zawodników, a ostatni w tej grupie jest „świeżak” – Takaaki Nakagami (LCR Honda).

Syahrin walczący o posadę w ekipie Monster Yamaha Tech3, w zastępstwie Jonasa Folgera, nie jest już ostatni, zostawiając za sobą kolejnych debiutantów – Luthiego i Simeona. Czyżby jego szanse wzrosły do poziomu realnego kontraktu?

Dzięń trzeci – niedziela.

Bohaterem dnia zostaje Dani Pedrosa, który na 77 okrążeniu, z 78 wykręconych tego dnia, ustanawia najlepszy czas okrążenia, bijąc przy tym sobotni czas Marqueza. 1.29,781 – to naprawdę dobra robota. Dani przez wielu uznawany jest za cień kolegi z fabrycznego zespoły Hondy, lecz jak widać, potrafi jeszcze zaskoczyć.

Drugim zawodnikiem, który zszedł tego dnia poniżej 1.30,000 był Johan Zarco. Pewnie informacje docierające do francuza o prawdopodobnym przedłużeniu kontraktu przez Rossiego dają nieźle popalić jego psychice, ale zdecydowanie motywująco, a wynik wskazuje na jego wysoką konkurencyjność w tym sezonie.

Crutchlow znów w czołówce, z trzecim czasem. Rins na Suzuki również jest mocny, a niespodzianką jest ósme miejsce Nakagamiego. Dobry początek przygody w MotoGP, a przecież wszyscy traktowali jego awans jako zagrywka budżetowa i polityczna.

Tito Rabat również wysoko. Dziewiąte miejsce a tabeli, wyżej od Rossiego i Vinalesa, którzy walczą ciągle z problemami Yamahy.

 

1st day #thaitest @motogp, done! 👍👍 #Forzaducati @realeavintia

Post udostępniony przez Tito Rabat (@titorabat) Lut 16, 2018 o 6:14 PST

Wyniki testow Chang 2018

Połączone czasy z trzech dni:

Gdzie jest Ducati?

Andrea Dovizioso ustanowił siódmy czas i ze stratą 0,411 sekundy do Pedrosy. Lorenzo dopiero szesnasty i do lidera traci prawie sekundę.

To skusiło zawodnika z numerem 99 do sprytnego zagrania, jakim była „kradzież” motocykla Danilo Petrucciego. Chciał porównać zachowanie dosiadanego obecnie modelu GP18, z zeszłoroczną edycją i „rąbnął” Petruxowi jego „brykę”. Jego zniewalający śmiech i nutka sarkazmu mówi wszystko.

Włoch się lekko zdziwił, gdyż wyścig w Tajlandii odbędzie się dopiero w październiku, gdzie będą panowały inne temperatury, a motocykle w tym czasie przejdą niemałą rekonstrukcję.

Co wiemy po testach w Tajlandii? Na pewno zbliżający się wielkimi krokami sezon 2018 będzie pełen ostrej walki, czego dowodem jest takie zróżnicowanie pomiędzy sprawdzianem w Malezji i Tajlandii. Zawodnicy mają bardzo zbliżone czasy, a jeszcze przed nimi testy w Katarze. Honda jest bardzo mocna i nie tylko w rękach Marca Marqueza, lecz również Pedrosa i Crutchlow mają fenomenalne tempo. Yamaha w kratkę i pewnie nie raz zobaczymy Zarco przed fabrycznymi Yamahami. Suzuki w rękach Rinsa sprawuje się bardzo dobrze, czego nie można powiedzieć o Iannone.

Zobaczyć Millera, a tym bardziej Rabata w pierwszej dziesiątce, to również niemała niespodzianka, szczególnie, iż motocykle Ducati mają zupełnie inną charakterystykę od Hondy, którymi ścigali się w roku ubiegłym.

 

1st day #thaitest @motogp, done! 👍👍 #Forzaducati @realeavintia

Post udostępniony przez Tito Rabat (@titorabat) Lut 16, 2018 o 6:14 PST

Aprilia na tą chwilę bez szału. Aleix Espargaro z prawie sekundową stratą, natomiast Scott Redding jest dopiero dwudziesty, po trzech dniach w Tajlandii.

 

Struggling today... Hopping for a better one tomorrow! 👊

Post udostępniony przez Aleix Espargaro (@aleixespargaro) Lut 17, 2018 o 4:47 PST

Jak sobie radzi ekipa z „NEW KIDS ON THE BLOCK”?

Nakagami zdecydowanie najlepiej – dziesiąty. Morbidelli całkiem obiecująco – trzynasty i to właśnie między tymi zawodnikami może się toczyć walka o tytuł ROOKIE OF THE YEAR. Luthi nie może jeszcze się odnaleźć na ponad 250 konnej maszynie, a Simeon…no cóż…oby było lepiej. Trzymam kciuki za Syahrina, który może być w tej trudnej dla zespołu sytuacji, jedynym wyjściem.

A dzwony? Zawsze są i zawsze będą, gdy zawodnicy szukają przyczepności w walce o najlepszy wynik.

I jeszcze dwa słowa o przedziwnych owiewkach. Skrzydełka zapoczątkował zespół Ducati, co potem zostało zabronione przez włodarzy serii, gdyż uznali je jako niebezpieczne. Z biegiem czasu wszystkie ekipy zaczęły się prześcigać w coraz to „ciekawszych” rozbudowach owiewek, by przód motocykla był lepiej dociążony przy dużych prędkościach. Aerodynamika ma w wyścigach ogromne znaczenia, ale wygląd nowych motocykli, to już sprawa bardziej dyskusyjna. Może konkurs na najbrzydszy motocykl?

Tymczasem wracamy do szarości zimowego dnia codziennego, w oczekiwaniu na ostatnie już testy przedsezonowe, które odbędą się za dwa tygodnie w Katarze i długo wyczekiwany weekend wyścigowy w połowie marca.

Zdjęcia
Komentarze
Pokaż wszystkie komentarze
Dodaj komentarz

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Ścigacz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z komentarzy łamie regulamin , zawiadom nas o tym przy pomocy formularza kontaktu zwrotnego . Niezgodny z regulaminem komentarz zostanie usunięty. Uwagi przesyłane przez ten formularz są moderowane. Komentarze po dodaniu są widoczne w serwisie i na forum w temacie odpowiadającym tematowi komentowanego artykułu. W przypadku jakiegokolwiek naruszenia Regulaminu portalu Ścigacz.pl lub Regulaminu Forum Ścigacz.pl komentarz zostanie usunięty.

Nasi fani komentowali

Polecamy

Aktualności

reklama

sklep Ścigacz

    na górę