tr?id=505297656647165&ev=PageView&noscript=1 Testy MotoGP w Malezji - podsumowanie

Testy MotoGP w Malezji - podsumowanie

Autor: Jarek Benito Czech 2018.01.31, 13:51 Drukuj

Zawodnicy MotoGP wracają do pracy po zimowej przerwie. Co się działo na torze Sepang? Marquez z tyłu, Suzuki ziało ogniem, a Luthi zaliczył pierwszą glebę w królewskiej kategorii…

…, choć Crutchlow i tak był szybszy i to właśnie on otworzył sezon z pierwszym przyziemieniem w 2018 roku.

Ostatnie trzy dni były miłym przedsmakiem tego, co czeka nas w nadchodzącym sezonie. Choć czołowe zespoły utrzymały swój skład zawodników, to jednak wielu ze środka stawki zmieniło barwy, a awansujący z Moto2 też chcieli się dobrze zaprezentować i poznać nowe dla siebie motocykle.

Najwięcej do udowodnienia ma Yonny Hernandez, gdyż od wyników uzyskanych w Malezji, zależy jego przyszłość w zespole Monster Yamaha Tech3, lub przejście do WorldSBK. Czy to się udało? Chyba nie, ale zespół nie ma zbyt dużego wyboru.

Po niespodziewanym odejściu od wyścigów Jonasa Folgera, ekipa została tylko z Johannem Zarco, ale o tym już czytaliście w naszych wcześniejszych tekstach. Zarco dumnie reprezentował barwy zespołu i nie wypadał z czołówki.

Bardzo dobra postawa fabrycznego zespołu Yamahy, która jak widać poradziła sobie z bolączkami ubiegłego roku i teraz pozostaje kwestia dostrojenia szczegółów.

Czy to pomoże Valentino Rossiemu w podjęciu jedynej słusznej decyzji dla fanów z całego świata i pozostanie w MotoGP na kolejne lata?

Vinales był najszybszy drugiego dnia na Sepang, a swój kontrakt na lata 2019-2020 przedłużył już wcześniej. Maverick z Vale jak widać świetnie się dogadują we wspólnym garażu…przynajmniej ścianek nie stawiają 😉

Honda również bardzo mocno zaczęła i ku zaskoczeniu większości z nas, nie za sprawą Marca Marqueza, gdyż Dani Pedrosa wykręcił najlepszy czas pierwszego dnia testów, by w łącznych czasach wylądować na drugiej pozycji.

MM93 miał dobre tempo wyścigowe i ekipa wykorzystała te trzy dni bardzo owocnie.

Najlepszy wynik osiągnęło zdecydowanie Ducati.

Jorge Lorenzo uzyskał rekordowy czas okrążenia, który wcześniej należał do Pedrosy (1.59,053 w 2015 roku). Jorge wykręcił 1.58,830, urywając prawie 0,2 sekundy, na nowym motocyklu, który jak widać zdecydowanie lepiej pasuje charakterystyką, do jego stylu jazdy.

Dovi również w czołówce, lecz chyba potrzebuje jeszcze czasu na zgranie się z "koniem".

Ecstar Suzuki zdecydowanie poprawiło swoje osiągi w stosunku do ubiegłego sezonu, choć nie obyło się bez problemu. Silnik u Andrei Iannone mocno zionął ogniem…

Może pożar nie był ogromny i włoski zawodnik mógł spokojnie zjechać na trawnik, to jeden silnik poszedł na straty. Rins trzeciego dnia był szósty, co dobrze wróży.

Satelickie zespoły mocno zbliżają się do czołówki i mogą walczyć w trakcie sezonu na równym poziomie.

Obawialiśmy się awansu kilku zawodników z Moto2 do MotoGP, a w szczególności tych z "wkładem finansowym", lub protegowanych. Okazuje się jednak, że Nakagami, który wypełni pustkę w garażu LCR Honda (do tej pory Crutchlow był jedynym zawodnikiem ekipy) radzi sobie całkiem nieźle, kończąc trzeci dzień na 14. pozycji. Miłe zaskoczenie. Drugi nowicjusz, którego przejście do klasy królewskiej było niemałym zaskoczeniem jest Xavier Simeon. Ten też bez tragedii - dwudziesty.

Jego kolega zespołowy - Tito Rabat radzi sobie na Ducati znacznie lepiej, niż na Hondzie.

Zobaczymy jak będzie dalej. Ducati też bardziej odpowiada Jackowi Millerowim który drugiego i trzeciego dnia był piąty…lepiej niż Petrux.

Jak sobie radzi zupełnie nowy skład zespołu Marc VDS? Morbidelli lepiej od Luthiego, lecz na tą chwilę uczą się nowych dla siebie motocykli i wyniki nie są rewelacyjne.

Ciągle jednak uważam, iż pretendentem do tytułu Rookie of the Year jest Morbidelli. Zobaczymy jak będzie.

Sytuacja Aprilii? Stabilnie, lecz bez szału.

Aleix Espargaro w drugiej dziesiątce, a Redding uczy się nowej maszyny, pozostając z tyłu stawki.

Austriacy z KTMa mają całkiem duży nacisk społeczny, gdyż fani oczekują progresu od zespołu, który z takim impetem wszedł do MotoGP w 2017 roku.

Pierwszy sezon mogą spokojnie zaliczyć do udanych, więc wszyscy czekają na więcej. Pikanterii dodają plotki o ewentualnym przejściu do "pomarańczowych" samego Marca Marqueza. Lecz same finanse nie przyciągną Mistrza Świata, jeśli nie będzie konkurencyjnego motocykla.

A na tą chwilę ciężką pracę wykonują Pol Espargaro, Bradley Smith i Mika Kallio. Po testach widać progres, lecz cudów na tą chwilę brak.

Abraham i Bautista utrzymują dotychczasowe tempo i jakoś nie mogą się przebić na wyższe pozycje.

Choć to dopiero testy, to już możemy być pewni emocjonującego sezonu 2018. Wszystkie zespoły testowały nowe rozwiązania techniczne, ramy, a co bardziej widoczne dla nas, to przedziwne czasami owiewki. Po wprowadzeniu zakazanych już skrzydełek, przyszedł czas na mocną ewolucję rozwiązań aerodynamicznych i w tym kierunku poszły praktycznie wszystkie teamy.

Kolejny sprawdzian odbędzie się za 2 tygodnie w Tajlandii, na nowym obiekcie dla zawodników MotoGP. Będzie się działo. Będzie grubo i walka na łokcie gwarantowana.

Wyniki łączne z trzech dni testów:

Zdjęcia
Komentarze
Pokaż wszystkie komentarze
Dodaj komentarz

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Ścigacz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z komentarzy łamie regulamin , zawiadom nas o tym przy pomocy formularza kontaktu zwrotnego . Niezgodny z regulaminem komentarz zostanie usunięty. Uwagi przesyłane przez ten formularz są moderowane. Komentarze po dodaniu są widoczne w serwisie i na forum w temacie odpowiadającym tematowi komentowanego artykułu. W przypadku jakiegokolwiek naruszenia Regulaminu portalu Ścigacz.pl lub Regulaminu Forum Ścigacz.pl komentarz zostanie usunięty.

Nasi fani komentowali

Polecamy

Aktualności

reklama

sklep Ścigacz

    na górę