Wywiad - Loris Capirossi
Najbardziej do¶wiadczony zawodnik w stawce MotoGP, Loris Capirossi, ma w najbliższy weekend spor± szansę na dobry wynik w Grand Prix Czech, w swoim jubileuszowym starcie w mistrzostwach ¶wiata. Kilka dni temu Mick przeprowadził z Włochem ekskluzywny wywiad.
Karierę w Grand Prix rozpoczynał w 1990 roku w wieku zaledwie siedemnastu lat, a w Brnie wystartuje w swoim 276. wy¶cigu mistrzostw ¶wiata, wyrównuj±c tym samym rekord ustanowiony przez Alexa Barrosa.
Loris Capirossi nie radził sobie w tym roku najlepiej, ale głównie z powodu słabego motocykla oraz kilku problemów z kontuzjami. Można otwarcie powiedzieć, że Barcelona jest dla Włocha pechowym miastem. Dwa lata temu kolizja z zespołowym koleg± z ekipy Ducati omal nie pozbawiła go życia podczas karambolu w pierwszym zakręcie wy¶cigu, a w tym roku złamał rękę po zderzeniu z Alexem de Angelisem i musiał opu¶cić wy¶cig o Grand Prix Wielkiej Brytanii.
Podczas Dutch TT na holenderskim Assen znów nabawił się kontuzji, rozcinaj±c podnóżkiem przedramię podczas upadku w przedostatnim zakręcie toru, ale teraz jest już w pełni sił i gotowy do walki o podium oraz utrzymanie miejsca w Suzuki na kolejny sezon. Oto zapis rozmowy, któr± niedawno przeprowadzili¶my z Capirossim.
¦cigacz.pl: Loris, ostatnio ostro się poobijałe¶. Jak się czujesz?
Loris Capirossi: Wszystko jest już w porz±dku. W ogóle nie czułem się najgorzej po wypadku w Assen, ale oczywi¶cie moje przedramię nie wygl±dało najlepiej. Teraz, po miesięcznej przerwie, wszystko wróciło już do normy.
Niektórzy zarzucali Ci, że w Assen zbyt wcze¶nie wróciłe¶ na motocykl i nie byłe¶ kompletnie sprawny.
To nieprawda. Wszyscy widzieli mój wypadek. Zaliczyłem u¶lizg jad±c niemal całkowicie prosto i do dzisiaj nie wiemy dlaczego tylne koło pu¶ciło, ale na pewno nie z winy mojej kondycji czy błędu. Ani nie dodawałem gazu, ani nie hamowałem. Nie jechałem nawet zbyt szybko.
Co czułe¶ ogl±daj±c Spiesa nieĽle radz±cego sobie na Twoim motocyklu na Donington Park?
Ben faktycznie poradził sobie nienajgorzej, ale nie można chyba powiedzieć, że poszło mu ¶wietnie. Na deszczu był bardzo dobry w kwalifikacjach, ale gdyby nie upadki Toselanda i de Angelisa w wy¶cigu nie zdobyłby ani jednego punktu, a to trudno nazwać dobrym wynikiem. Z pewno¶ci± ma wielki talent i musi go rozwijać. Szczerze mówi±c nie martwi mnie kto zastępuje mnie na moim motocyklu, ale wolę, gdy sam go dosiadam.
Połowa sezonu za nami. Jak j± podsumujesz?
Najgorszym momentem sezonu był wypadek w Barcelonie, po którym tak naprawdę straciłem trzy wy¶cigi z powodu kontuzji. Przed nami jeszcze sporo wy¶cigów i musimy ostro pracować, aby poprawić nasze wyniki. Z pewno¶ci± w tym momencie nie wykorzystujemy pełni naszego potencjału, ale wszyscy bardzo ciężko pracuj± i staraj± się zbliżyć do czołówki, aby¶my w przyszłym roku mogli nawi±zać z ni± walkę.
Jak dokładnie wygl±dała Twoja kolizja z de Angelisem w Barcelonie?
Zaatakował mnie po wewnętrznej i zderzyli¶my się, ale takie s± wy¶cigi. Nie mam do niego żadnych pretensji.
Na czym polega tegoroczny problem Suzuki?
Zaczęli¶my sezon z zupełnie nowym motocyklem ale po całej serii testów okazało się, że ubiegłoroczny jest lepszy pod wieloma względami. Wszyscy nasi rywale poszli do przodu a my musieli¶my zrobić krok w tył i wsadzić nowy silnik w stare podwozie. Niestety cały czas ¶cigamy się tak± hybryd±.
Najsłabszy punkt motocykla?
Nie da się tego okre¶lić, ponieważ z wielu powodów w różnych miejscach toru tracimy cenne ułamki sekundy. Musimy poprawić cały pakiet, elektronikę, silnik, podwozie. Nasz motocykl nie jest zły, ale problem polega na tym, że nie jest najlepszy.
Cel na drug± połowę sezonu?
Dać z siebie wszystko i spróbować stan±ć na podium.
Jest jaki¶ konkretny tor na którym powiniene¶ mieć na to największ± szansę?
Po wy¶cigu w czeskim Brnie otrzymamy od Suzuki nowy motocykl i my¶lę, że musimy go najpierw przetestować, aby wiedzieć na czym stoimy.
Co stanie się z Tob± za rok?
Ja już postanowiłem. Moim celem jest pozostanie w Suzuki na kolejny sezon. Dużo rozmawiamy z Paulem Denningiem i jeste¶my bliscy podpisania nowej umowy. My¶lę, że w Brnie będzie już wiadomo na ten temat co¶ więcej. Oczywi¶cie takie rozmowy nie s± łatwe, gdy jest się kontuzjowanym, ale zamiast siedzieć w domu możliwie jak najszybciej wróciłem na tor aby pokazać jak bardzo mi zależy.
Na radarze Suzuki znajduje się także Ben Spies i wszystko jeszcze może się zdarzyć. Rozmawiasz także z innymi zespołami?
Tak, głównie z Kawasaki, ale także kilkoma innymi składami.
Przed nami Indianapolis GP i nowy tor w kalendarzu. Jeste¶ najbardziej do¶wiadczonym zawodnikiem w stawce. Czy da Ci to jak±¶ przewagę?
To nowy tor dla każdego więc nie s±dzę, ale nie mogę się go doczekać. Szef moich mechaników poleciał tam aby testować razem z Benem Spiesem i podobało mu się. Trasa ma kilka słabych stron, ale ogólne nastroje s± pozytywne.
¦cigałe¶ się w królewskiej klasie pięćsetkami, tysi±cami a teraz osiemsetkami. Czym najbardziej różniły się one od siebie?
Każda maszyna jest zupełnie inna, ale zdecydowanie najtrudniejsza do okiełznania była pięćsetka. Pomiędzy tysi±cami i osiemsetkami nie ma już tak dużej różnicy, głównie z powodu elektroniki oraz faktu, że oba s± czterosuwami i jeĽdzi się nimi o wiele łatwiej.
Osiemsetki s± za łatwe?
Nie, tego nie można powiedzieć. Gdy jechałe¶ pięćsetk± margines błędu był bardzo w±ski, a teraz jest o wiele szerszy, a motocykle wybaczaj± znacznie więcej.
Dziękujemy za rozmowę.
Cała przyjemno¶ć po mojej stronie.
Szef zespołu Rizla Suzuki, Paul Denning, wyja¶nia tegoroczne problemy brytyjskiej ekipy. „Korzystamy z ubiegłorocznego motocykla z nowym silnikiem i elektronik±." - powiedział nam na niemieckim Sachsenringu. „Dokonali¶my ogromnego postępu, ale nasi rywali zrobili dwa razy większy. Popatrz na wy¶cig o Grand Prix Włoch. Loris był w nim o 12 sekund szybszy niż John Hopkins rok temu. Wydawałoby się, że taki wynik pozwoliłby Ci awansować o kilka pozycji, tymczasem rok temu „Hopper" był pi±ty, a tym razem Loris siódmy. Nasz główny problem polega na tym, że jeste¶my w stanie zrobić jedno szybkie kółko, ale na dłuższym dystansie nasze opony nie wytrzymuj±. To nie jest problem zwi±zany z Bridgestone, tylko naszym podwoziem i sposobem dostarczania mocy przez silnik."












Komentarze 1
Pokaż wszystkie komentarze¦wietny, merytoryczny wywiad, szkoda tylko, że wiele w nim błędów językowych, które utrudniaj± zrozumienie tekstu.
Odpowiedz