Tak wygl±da³ 2025 rok. Rekordy prêdko¶ci i rekordy mandatów
Nowy rok to czas na podsumowanie starego i prawdopodobnie zaciekawi Was fakt, że elektroniczne oko państwa pracowało w 2025 roku bez wytchnienia. Naprawdę się starali.
Okazuje się, że System Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym CANARD notował kolejne wykroczenia z drugą, a może nawet pierwszą prędkością kosmiczną. W ciągu zaledwie pół roku jeden z polskich fotoradarów zarejestrował niemal 52 tys. przypadków przekroczenia prędkości.
Reklama
Te motocykle najlepiej sprzedawały się w ubiegłym roku
Zobacz nowości na sezon 2026 »
Motocykle tej marki były na pierwszym miejscu sprzedaży w Polsce! Na rok 2026 przygotowali nowe modele, które mają być jeszcze większymi przebojami tego sezonu. Zobacz te nowości i przetestuj je podczas dni otwartych
ZOBACZ NAJNOWSZE MODLE NA 2026 »
Zestawienie danych Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego robi wrażenie. Otóż 574 stacjonarne urządzenia działające w ramach CANARD zarejestrowały w 2025 roku blisko 1 mln 304 tys. wykroczeń! Sporo, a do tego to wynik wyższy o niemal 150 tys. przypadków w porównaniu z 2024 rokiem, co oznacza wzrost o 11 proc. W jakie pułapki kierowcy wpadali najczęściej? Okazuje się, że największy udział w tym bilansie miały klasyczne fotoradary, które zanotowały 734,8 tys. przypadków przekroczenia prędkości. Odcinkowe pomiary prędkości dołożyły kolejne 470,5 tys. wykroczeń, a systemy Red Light na skrzyżowaniach wygenerowały 90,9 tys. mandatów. Do tego dochodzi 7,4 tys. przypadków z przejazdów kolejowo drogowych, gdzie również działa czerwone światło i gdzie brawura bywa szczególnie kosztowna.
Co najciekawsze, najczęściej rejestrowanym grzechem nie były wcale ekstremalne szarże. Dane CANARD pokazują, że 57,9 proc. kierowców i motocyklistów wpadło w przedziale przekroczeń między +11 km h a +20 km h. To oznaczało najczęściej 100 zł i 2 punkty karne lub 200 zł i 3 punkty karne. Kolejna duża grupa, dokładnie 29,8 proc., przekraczała limit o +21 km h do +30 km h, co przekładało się na mandaty w wysokości 300 do 400 zł oraz 5 do 7 punktów. Prawdziwych rekordzistów było niewielu. Zaledwie 1,5 proc. przypadków dotyczyło jazdy szybszej o ponad 50 km h, choć i tu trafiali się tacy, którzy jechali ponad 71 km h szybciej niż pozwalały przepisy, inkasując 2500 zł i 15 punktów karnych.
No dobrze, ale porozmawiajmy o elektronicznych liderach. Absolutnym bohaterem statystyk okazał się fotoradar uruchomiony na początku lipca zeszłego roku w Krzyszkowicach na Zakopiance. W ciągu 183 dni zarejestrował on 51 681 wykroczeń, co daje średnio 282 zdjęcia dziennie. Urządzenie stoi między Głogoczowem a Myślenicami i kontroluje ruch pojazdów jadących od strony Krakowa, gdzie obowiązuje ograniczenie do 50 km h.
Wysoko w rankingu znalazły się również Bieruń z wynikiem 10 968 wykroczeń oraz Łódź przy ulicy Dąbrowskiego, gdzie odnotowano 10 380 przypadków. Warszawa dorzuciła kilka swoich lokalizacji, między innymi ulicę Pileckiego z wynikiem 10 260 oraz Ostrobramską Fieldorfa z 8 630. Do czołówki trafiły także Wybrzeże Kościuszkowskie, Świdnik przy ulicy Tysiąclecia, gliwicki łącznik L04L z A1, Otłoczyn i Wanaty, wszystkie z wynikami przekraczającymi 7 tys. zarejestrowanych naruszeń.
Równie imponująco wyglądały statystyki odcinkowych pomiarów prędkości. W 2025 roku urządzenia tego typu ujawniły ponad 470 tys. wykroczeń, czyli o przeszło 100 tys. więcej niż rok wcześniej. To efekt intensywnej rozbudowy systemu CANARD, zwłaszcza na autostradach i drogach ekspresowych. Mimo pojawienia się nowych lokalizacji, niekwestionowanym liderem pozostał fragment autostrady A4 między Kostomłotami a Kątami Wrocławskimi, gdzie zarejestrowano 39 175 przekroczeń. Tuż za nim znalazły się Katowice z wynikiem 35 421 oraz Wyszków na S8, gdzie licznik zatrzymał się na 34 814.
Wysokie liczby notowano także na trasach Dobroń Petrykozy na S14, Zabrze przy ulicy Jana Nowaka Jeziorańskiego, Drwalew Chynów na DK50, Lutcza na DK19, Dąbrowa Swadzim na S11, Nowy Ciechocinek na A1 oraz w tunelu pod Ursynowem na warszawskiej S2. Każdy z tych odcinków wygenerował od kilkunastu do ponad 27 tys. wykroczeń, pokazując że stała kontrola skutecznie studzi zapędy prawej manetki.
Osobną kategorią są skrzyżowania z systemem Red Light. W 2024 roku 47 takich instalacji zarejestrowało 60,5 tys. wjazdów na czerwonym świetle. Rok później liczba systemów wzrosła do 49, a łączny wynik sięgnął 90,9 tys. wykroczeń. To wzrost o 50 proc. rok do roku.
Elektroniczny nadzór nad ruchem drogowym zaczyna przypinać rybacką sieć. Ta sieć jest coraz większa, mocniejsza i ma coraz mniejsze oczka. Jeszcze trochę i nikt i nic się nie prześliźnie.







Komentarze
Poka¿ wszystkie komentarze