tr?id=505297656647165&ev=PageView&noscript=1 Szef Yamahy ucina spekulacje o silniku widlastym

Szef Yamahy ucina spekulacje o silniku widlastym

Autor: Konrad Bartnik 2018.10.06, 15:21 Drukuj

Lin Jarvis, szef fabrycznego zespołu Yamahy, udzielił wywiadu włoskiemu magazynowi "La Gazetta dello Sport", w którym odniósł się do obecnej sytuacji ekipy. Zaprzeczył jednocześnie pogłoskom o porzuceniu silnika rzędowego w wyścigowych maszynach z Iwata.

W czasie treningów i kwalifikacji do GP Tajlandii mogliśmy zobaczyć maszyny i zawodników Yamahy w formie nie widzianej od kilku dobrych miesięcy. Rossi wystartuje w niedzielę z drugiego pola, Vinales z czwartego. Obaj chwalili ustawienia swoich motocykli, mówiąc, że czekali na nie od dawna.

Szef zespołu, Brytyjczyk Lin Jarvis, ma jednak świadomość, że Yamaha jest teraz w bardzo ciężkim momencie. Osiągane rezultaty, kilka podiów Rossiego i Vinalesa w tym sezonie, wciąż plasują ją w elicie zespołów MotoGP, a jednocześnie blokują możliwość rozwoju. Chodzi o specjalne koncesje na możliwość modyfikacji silników i wykorzystania ich większej ilości w trakcie sezonu.

Przypomnijmy: każdy zespół, którego zawodnik stanie na podium wyścigu MotoGP, otrzymuje specjalne punkty w rankingu technicznym. Za trzecie miejsce jeden, za drugie dwa, za pierwsze trzy. Jeśli uda się zebrać 6 lub więcej punktów w danym sezonie, to w przyszłym, jako zespół "elitarny", można wykorzystać tylko 7 silników zamiast 9, a możliwość ich modyfikacji jest bardzo ograniczona. Słabsze zespoły mają więc ułatwione zadanie w starciu z fabrycznymi gigantami. Regulacje te mają na celu wyrównanie rywalizacji i uczynienie jej bardziej widowiskową.

Z drugiej strony, zespoły z elity mają bardzo ograniczone pole manewru. Złe decyzje dotyczące silnika i reszty mechanizmów, podjęte na początku sezonu, nie mogą być właściwie skorygowane i trzeba walczyć na tym, z czym przyszło się na początku roku. Taka sytuacja dotknęła właśnie Yamahę, która marzy, by choć na jeden sezon wypaść z czołówki producentów i w spokoju popracować nad motocyklem. Lin Jarvis przywołał przykład Suzuki, które dzięki specjalnej koncesji mogło w tym sezonie swobodnie rozwijać swoją maszynę i radzi sobie świetnie. Tak dobrze, że w przyszłym również dołączy do "zablokowanej" elity.

Jarvis wypowiedział się również na temat silnika Yamahy, który w ostatnim czasie jest przedmiotem krytyki i licznych spekulacji:

Na testach w Aragonii wypróbowaliśmy prototyp nowego silnika, w Walencji będzie on dodatkowo zmodyfikowany. Naszym problemem jest nie tylko jednostka napędowa, ale też podwozie, które nie wytwarza odpowiedniej przyczepności i elektronika, która nie kontroluje całości w odpowiednim stopniu. Do tego dochodzą problemy z przedwczesnym zużyciem opon.

Jednocześnie gwarantuję, że w przyszłym sezonie wciąż będziemy korzystać z silnika rzędowego. Czy jest to ostatni etap jego rozwoju? Nie sądzę, jestem przekonany, że przy odpowiednich modyfikacjach wciąż może być konkurencyjny.

Zdjęcia
Komentarze
Pokaż wszystkie komentarze
Dodaj komentarz

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Ścigacz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z komentarzy łamie regulamin , zawiadom nas o tym przy pomocy formularza kontaktu zwrotnego . Niezgodny z regulaminem komentarz zostanie usunięty. Uwagi przesyłane przez ten formularz są moderowane. Komentarze po dodaniu są widoczne w serwisie i na forum w temacie odpowiadającym tematowi komentowanego artykułu. W przypadku jakiegokolwiek naruszenia Regulaminu portalu Ścigacz.pl lub Regulaminu Forum Ścigacz.pl komentarz zostanie usunięty.

Nasi fani komentowali

Polecamy

Aktualności

reklama

sklep Ścigacz

    na górę