Suzuki RG500 Barry"ego Sheene na aukcji. Legenda warta milion złotych
Suzuki RG500 XR14, na którym Barry Sheene zdobył tytuł mistrza świata w sezonie 1977, trafia pod młotek Bonhams, a przy okazji bije wszelkie rekordy wartości wśród klasycznych maszyn.
Londyński dom aukcyjny nazywa ten egzemplarz jednym z najcenniejszych motocykli w dziejach. Dodatkowo ten jednoślad przez cztery dekady nie był prezentowany publicznie. Wspomiany Barry Sheene, to ostatni Brytyjczyk, który sięgnął po dwa kolejne czempionaty w klasie 500 cm3 w latach 1976 i 1977. Sheene dosiadał właśnie tej maszyny podczas decydującego wyścigu całego sezonu.
Reklama
Najczęściej kupowane w Polsce motocykle dostają teraz aż 6 LAT GWARANCJI »
Japońskie motocykle, które polscy motocykliści kupowali w ubiegłym roku najczęściej, są teraz do kupienia z 6-letnią opieką gwarancyjną. Kupujesz nowy i przez 6 lat nie martwisz się już o naprawy.
ZOBACZ MOTOCYKLE I SZCZEGÓŁY »
Numer ramy 1201 oraz silnik RR 1202 RG500 potwierdzają, że to ten sam motocykl, który w barwach Texaco Heron Team sześciokrotnie mijał linię mety jako pierwszy w ciągu jedenastu startów, a w dwóch dodatkowych rundach finiszował na drugiej i szóstej pozycji. Dzięki temu Sheene uzbierał 107 punktów i wyprzedził Steve’a Bakera na motocyklu Yamahy o 27 punktów.
Po wycofaniu tego egzemplarz Suzuki RG500 CR14 z rywalizacji sportowej, motocykl trafił w 1980 roku do kolekcjonera Petera Agga, a siedem lat później zmienił właściciela i od tamtej pory pozostaje w rękach anonimowej osoby, która obecnie zdecydowała się na wystawienie jednośladu na sprzedaż. Licytacja odbędzie się 26 kwietnia podczas The International Classic MotorCycle Show w Stafford w Wielkiej Brytanii. Co ciekawe, będzie to dokładnie pięćdziesiąt lat po pierwszym tytule Sheene’a.
W tym miejscu warto przypomnieć tego zawodnika. Barry Sheene urodził się w 1950 roku w Londynie i bardzo szybko wszedł w świat wyścigów, co nie dziwi, bo jego ojciec był mechanikiem i pasjonatem motorsportu. Już jako nastolatek Barry ścigał się na brytyjskich torach. Talent młodego zawodnika i jego bezkompromisowy styl jazdy błyskawicznie przyciągnęły uwagę zespołów wyścigowych, więc nie miał problemów z kontraktem. Na początku lat siedemdziesiątych Barry Sheene przebił się do mistrzostw świata, gdzie zasłynął nie tylko prędkością, ale też charakterem. Był jednym z pierwszych kierowców, którzy zaczęli budować wizerunek gwiazdy sportu. Pewny siebie, wygadany, medialny. Sheene nigdy nie pasował do schematu cichego kierowcy skupionego wyłącznie na torze.
Największe sukcesy przyszły w połowie dekady. W 1976 roku Brytyjczyk zdobył swój pierwszy tytuł mistrza świata w klasie 500, a rok później powtórzył ten wyczyn, stając się ikoną epoki i zarazem ostatnim Brytyjczykiem, który wygrał królewską kategorię. Jak już wiemy, jeździł wówczas dla Suzuki i stworzył jedną z najbardziej rozpoznawalnych historii w dziejach wyścigów motocyklowych, choć jego kariera była naznaczona także poważnymi wypadkami. Najgłośniejszy z nich miał miejsce w 1975 roku na torze Daytona, gdzie Sheene doznał licznych złamań. Mimo tego dość szybko wrócił do ścigania i ponownie udowodnił, że należy do absolutnej czołówki świata.
Pod koniec lat siedemdziesiątych dominacja Barry’ego Sheene zaczęła słabnąć, a w 1984 roku zakończył karierę. Warto dodać, że po zejściu z motocykla nie zniknął z życia publicznego i pracował jako komentator nadal będąc jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy motorsportu. Barry Sheene zmarł w 2003 roku. Bez wątpienia dla Brytyjczyków, i nie tylko dla nich, pozostaje zawodnikiem złotej ery wyścigów, zapamiętanym za odwagę, styl i pokazy czystej prędkości.
Motocykl, na którym Sheene osiągnał szczyt swojej kariery, zostanie wystawiony bez ceny minimalnej, a szacunkową wartość pojazdu ocenia się na 200 tys. funtów, czyli około miliona złotych. Wraz z historycznym egzemplarzem Suzuki RG500 CR14 pod młotek pójdzie dziewięćdziesiąt innych motocykli, ale żaden nie zbliża się do legendy marki Suzuki pod względem znaczenia i potencjalnie ekstremalnej ceny końcowej. Według specjalistów Bonhams taka okazja zdarza się raz na pokolenie. Czy rzeczywiście ten motocykl osiągnie astronomiczną cenę? Dowiemy się za nieco ponad miesiąc.







Komentarze
Pokaż wszystkie komentarze