ST 1100 Pan European czy FJR 1300? Jaki motocykl turystyczny za 10 tys. zł

Autor: Paweł Boruta 2017.05.12, 16:23 6 Drukuj

W naszym przeglądzie rynku motocykli używanych do 10 tys. zł pisaliśmy już o maszynach sportowo-turystycznych, które dobrze nadają się nawet na dłuższe trasy. Jest jednak grupa najbardziej wymagających globtroterów, dla których komfort podróżowania często jest ważniejszy, niż supersportowe osiągi. Dla nich właśnie przeznaczona jest Honda ST 1100 Pan European oraz Yamaha FJR 1300.

Honda ST 1100 Pan European

Pan Europa jest jednym z najstarszych motocykli opisywanych w naszej całej serii. Pojawiła się w sprzedaży w 1990 roku. Niech jednak nikogo nie zmyli prawie 30 lat na karku - Honda ST 1100 nadal jest łakomym kąskiem, a sprawdzona i niemalże niezawodna konstrukcja cieszy do dzisiaj.

Samochodowa koncepcja Hondy Pan European

ST 1100 pod kątem budowy jest bardzo ciekawym motocyklem. W stalową ramę włożono silnik, który równie dobrze mógł się znaleźć w niewielkim samochodzie. Jednostkę V4 (90 stopni) ułożono wzdłuż osi motocykla, a do napędu rozrządu posłużył pasek zębaty. Również dźwięk tego silnika, pod względem bardzo dobrej kultury i niemalże bezszelestnego działania, może się kojarzyć z autem. Takie, jakby samochodowe, jest też oddawanie mocy - spokojne, dostojne, a zarazem nie czuć jej braków. Jest to zaleta ceniona przez użytkowników Pan Europy. W końcu do dyspozycji mamy 100 KM osiąganych przy 7500 obr/min i aż 111 Nm momentu obrotowego. Dzięki temu na najwyższym, piątym biegu, można gładko przyspieszać od niemal spacerowych prędkości. Spokój, spokój i jeszcze raz spokój! Również przeniesienie napędu to ukłon w stronę praktyczności - jest to niezawodny i niemal niezniszczalny wał napędowy. Dzięki niemu właściciele ST 1100 nie muszą martwić się takimi rzeczami jak naciąganie, smarowanie czy wymiana łańcucha.

Honda ST 1100 Pan European - idealna na długie dystanse

Dalekiej turystyce sprzyja wysoki komfort jazdy, wielki, 28-litrowy zbiornik paliwa umieszczony pod siedzeniem (tak samo jak wlew) i dobra ochrona przed wiatrem. Do dyspozycji mamy także dwa seryjne kufry, które nie są może bardzo pojemne, a wąskie, przez co nie ograniczają ST 1100 podczas podróży w trakcie przeciskania się przez kolejne europejskie miasta. Pan Europa, jak przystało na motocykl turystyczny, jest ciężka. W stanie gotowym do jazdy waży, w zależności od wersji, od 312 do 326 kg. Na pocieszenie mogę powiedzieć, że motocykl ten jest dobrze wyważony, a środek ciężkości jest położony stosunkowo nisko.

Powolne zmiany w Pan Europie

Honda ST 1100 Pan European pod względem zmian w modelu jest niemal rekordzistką… nie zmieniania. Bo po co udoskonalać coś, co działa bardzo dobrze? W 1992 roku, wprowadzono rewolucyjne w tych latach systemy - ABS i kontrolę trakcji (TCS). W 1995 roku dodano wloty powietrza w przedniej szybie, gdyż użytkownicy narzekali na zawirowania powietrza i hałas przy szybszej jeździe. Więcej modyfikacji zaproponowano rok później. ST 1100A z ABSem wyposażona została dodatkowo w zintegrowany układ hamulcowy CBS. Dzięki temu przy naciśnięciu dowolnej dźwigni zawsze pracują oba hamulce. Efektem ubocznym jest lepsza skuteczność hamowania, gdyż przy okazji zamontowano wydajniejsze trójtłoczkowe zaciski.

W 2002 roku zaprezentowano zupełnie nową ST 1300, która paradoksalnie nie jest tak dobra jak sprawdzona 1100. Pomimo aluminiowej ramy, wtrysku paliwa i 126 KM, model ten nie jest tak dopracowany jak stara, poczciwa 1100. Model ten ma problemy w prowadzeniu przy wysokich prędkościach, co stawia stary model w lepszym świetle.

Pan Europa to rzadki gość w serwisie

Instrukcja obsługi przewiduje przeglądy z wymianą oleju co 12 tys. km, a regulację zaworów co 24 tys. km. W praktyce ta ostatnia operacja w większości przypadków ogranicza się tylko do sprawdzenia luzów. Pasek rozrządu wymienia się co 100 tys. km, chociaż jeśli nie znamy historii motocykla, lepiej zrobić to ze względu na wiek, a nie przebieg. 20-letni pasek nawet przy niewielkim przebiegu nie będzie miał odpowiedniej wytrzymałości. Wszystko to sprawia, że ST 1100 nie jest kosztowna w utrzymaniu. Nie ma co narzekać także na spalanie - 6 litrów na setkę to standard w trasie, a przy mocniejszym odkręcaniu ciężko przekroczyć 8 l/100 km.

Łatwo znajdziesz zadbaną używkę

Używana Honda ST 1100 Pan European zazwyczaj jest w dobrym stanie technicznym. Jest to motocykl mało zawodny i pozbawiony typowych wad. Dodatkowo, zazwyczaj dosiadali go spokojnie nastawiani motocykliści, przez co sztuki dostępne na rynku nie są skatowane. Najstarsze egzemplarze kupimy już za około 6-7 tys. zł, chociaż przez znawców modelu najbardziej chwalone są motocykle z ostatnich lat produkcji i to wersje wyposażone w układ CBS. Za takie zadbane "perełki" trzeba zapłacić nawet 12 tys. zł.

Yamaha FJR 1300, czyli popularna fujarka

Po kultowej "efjocie" - FJ 1200, Yamaha przez kilka lat nie miała w swojej ofercie sprawdzonego turystyka. W 2001 roku pojawiła się FJR 1300 - motocykl turystyczny ze sportowym zacięciem. W końcu 143 KM i 134 Nm to nie zabawka dla przedszkolaków.

FJR - mocna i stabilna

Yamaha FJR 1300 ceniona jest nie tylko za komfort jazdy, ale także za dobre właściwości jezdne. Zawieszenie z pełną regulacją pozwala na dynamiczną jazdę po zakrętach, nie zawodzą także hamulce z tarczami o średnicy 298 mm, a w wersji z ABS, oferowanej od 2003 roku, aż 320 mm. Napęd na tylne koło przenoszony jest wałem, którego obsługa ogranicza się do okresowej wymiany oleju w dyferencjale (tutaj ważne, by stosować olej zgodny ze specyfikacją producenta, inaczej można się spodziewać uszkodzeń).

Kosmetyczne zmiany w fujarce

Zmiany w modelu są raczej kosmetyczne, chociaż wszyscy polecają wersję oferowaną od 2003 roku. Przeprowadzono wtedy niewielkie zmiany wyglądu (między innymi zamontowano zintegrowane kierunkowskazy, dodano schowek w owiewce), poprawiono hamulce (większe tarcze i ABS w wersji 1300 A, ale modele bez ABS nadal pozostały w sprzedaży). Pojawiły się także drobne zmiany w zawieszeniu i wyższa, lepiej chroniąca przed wiatrem szyba. Rok później doszła udoskonalona pompa paliwa i kufry oferowane seryjnie, a nie za dopłatą, jak w pierwszych wersjach.

W 2006 roku wprowadzono kolejne, tym razem znaczące zmiany - począwszy od nowych owiewek, poprzez modyfikację hamulców (układ jest teraz zintegrowany), a na mechanicznych szczegółach kończąc (dłuższe przełożenie, zmodernizowany tylny wahacz). Pojawiła się także wersja z półautomatyczną skrzynią biegów (oznaczenie FJR 1300 AS)

FJR 1300 - wymagająca, ale niezawodna

Yamaha FJR nie jest awaryjnym motocyklem, chociaż miała kłopoty wieku dziecięcego. Do 2003 roku występowały problemy z rozrządem. Przy przebiegach rzędu 20-30 tys. km silnik zaczynał głośno pracować. Wadliwe były prowadnice łańcuszka rozrządu, ale w większości przypadków wymieniano je na gwarancji w ramach akcji serwisowej. Poza tym, to bardzo udany motocykl, który nie ma typowych wad, czy skłonności do usterek. Trzeba tylko właściwie o niego dbać i liczyć się z wysokimi kosztami eksploatacji, szczególnie przy szybkiej jeździe.

Mocno kręcona FJR, tak samo jak najszybsze motocykle sportowo-turystyczne, ekspresowo pożera opony, które same w sobie nie są tanie. Podobnie sprawa ma się ze zużyciem paliwa, chociaż tu mamy dwie grupy użytkowników i często skrajne opinie. "Spokojni turyści" cenią niskie spalanie, wynoszące około 7 litrów na setkę. Za to "maniacy szybkości" mówią, że przy prędkościach ponad 200 km/h ciężko na jednym 25-litrowym zbiorniku paliwa przejechać nawet 200 km. Niestety fizyki nie da się oszukać - Yamaha jest naprawdę dużym motocyklem, na dodatek ma tylko 5 biegów i dość krótkie przełożenie główne, co oznacza konieczność kręcenia silnika do wysokich obrotów. To właśnie brak szóstego biegu jest podkreślany, jako jedna z nielicznych wad Yamahy FJR 1300. Drugą wadą jest bardzo mocne nagrzewanie się fragmentów zbiornika paliwa i siedzenia kierowcy. W lato można zapomnieć o jeździe w cienkich spodniach - ale może to i dobrze…

Sprawdzone sztuki

Używane Yamahy FJR 1300 są stosunkowo drogie, chociaż za tytułowe 10 tys. zł można kupić egzemplarz z pierwszych lat produkcji. Nie ma co bać się dużego przebiegu, który nieraz oscyluje w okolicach 100 tys. km. Taki motocykl spokojnie przejedzie jeszcze drugie tyle. Mała jest też szansa na sztukę z wadliwą prowadnicą łańcuszka rozrządu, gdyż jest wielce prawdopodobne, iż zostało to naprawione jeszcze na gwarancji. Tak czy inaczej - warto dobrze osłuchać silnik. Kolejne, istotne elementy, to łożyska główki ramy (ze względu na wysoką masę motocykla) i elementy eksploatacyjne, takie jak klocki, tarcze, czy opony.

Nie możemy także zapomnieć o dokładnym sprawdzeniu przeszłości powypadkowej, chociaż jest tutaj szansa, na znalezienie sztuki w naprawdę dobrym stanie. Pamiętajmy, że FJR 1300 zazwyczaj jest kupowana przez doświadczonych motocyklistów, którzy latami mogą nawijać kilometry bez dzwona. Na szczęście, ślady wypadku dość trudno w tym motocyklu zamaskować. Wystarczy sprawdzić owiewki (czy nie mają śladów klejenia bądź malowania) i wydech, który jako jeden z pierwszych spotyka się z glebą.

Szukacie sprawdzonego turystyka? Który bardziej trafia w wasz gust - Pan Europa czy FJRa? Piszcie w komentarzach.

Zdjęcia
Komentarze 5
Pokaż wszystkie komentarze
Autor:ja 15/05/2017 18:34

xx

Odpowiedz
Dodaj komentarz

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Ścigacz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z komentarzy łamie regulamin , zawiadom nas o tym przy pomocy formularza kontaktu zwrotnego . Niezgodny z regulaminem komentarz zostanie usunięty. Uwagi przesyłane przez ten formularz są moderowane. Komentarze po dodaniu są widoczne w serwisie i na forum w temacie odpowiadającym tematowi komentowanego artykułu. W przypadku jakiegokolwiek naruszenia Regulaminu portalu Ścigacz.pl lub Regulaminu Forum Ścigacz.pl komentarz zostanie usunięty.

Nasi fani komentowali

Polecamy

Aktualności

reklama

sklep Ścigacz

    na górę