Reaktywacja kultowej WSK coraz bliżej?
Słyszymy to już kolejny raz. Tym razem wydaje się, że pogłoski o reaktywacji kultowej, polskiej marki zaczynają nabierać realnych kształtów. Według twórców reportażu z marca bieżącego roku, mieliśmy wiedzieć coś więcej po zlocie motocykli WSK, który właśnie miał miejsce pod koniec sierpnia. Okazuje się, że rzeczywiście. Wiemy więcej!
Zakłady Ursusa - kolejnej polskiej motoryzacyjnej legendy, która obronną ręką przeszła przez dziejowe wichry i ma się lepiej niż kiedykolwiek, chcą zainwestować pieniądze w produkcję polskich motocykli. Firma szuka kolejnych nisz rynku, możliwości ekspansji i rozwoju. Po rozchwytywanych ciągnikach i pojazdach rolniczych, a także autach dostawczych i ekologicznych autobusach przyszedł czas na motocykle.
Reklama
Kalendarz dla motocyklisty na rok 2026 Gwiazdy MotoGP.
Duży 42x30 cm. 79 zł WYSYŁKA GRATIS!
Kalendarz motocyklowy na rok 2026 ścienny, przedstawiający najważniejszych bohaterów tego sezonu MotoGP. Marc Marquez, Jorge Martin, Johann Zarco, Raul Hernandez, Fabio Quartararo, Franco Morbidelii, Pedro Acosta, Pecco Bagnaia, Marco Bezzecchi, Alex Marquez i inni w obiektywnie Łukasza Świderka, polskiego fotografa w MotoGP
KUP TERAZ. WYSYŁKA GRATIS »
Przedstawiciele firmy Ursus podpisali właśnie list intencyjny z władzami miasta Świdnik oraz z zakładami lotniczymi PZL-Świdnik, w którym wyrazili chęć na współpracę zmierzającą do wskrzeszenia kultowej WSK-i.
32 lata temu zjechała z taśmy produkcyjnej ostatnia, 1,5 milionowa WSK-a. Czy powstaną kolejne? Najprawdopodobniej tak, ale będą to zupełnie inne motocykle od tych nam znanych. Największą różnicą będzie napęd - już nie spalinowy, a elektryczny. Cała konstrukcja ma jednak być, zupełnie tak jak stara konstrukcja, zaprojektowana przez rodzimych inżynierów. List intencyjny nie jest wiążącą umową, ale… na pewno daje nadzieję na to, że coś w tym kierunku się wydarzy. Trzymamy kciuki za reaktywację i zgłaszamy chęć do testów pierwszego polskiego, seryjnego motocykla elektrycznego z logiem WSK na baku… tzn. na obudowie.







Komentarze 2
Pokaż wszystkie komentarzeJuż to widzę: mały motorek z silnikiem elektrycznym w cenie maksiskutera 400cm3. Ech, Polacy jak zwykle źle kombinują! Popatrzcie na Chińczyków: podbili nasz rynek tanimi 125-kami pod nazwami Junak...
OdpowiedzAle tam chyba nie było mowy, że to będzie wyłącznie motocykl elektryczny, tylko że to jedna z koncepcji. Co do realności... no cóż, jeśli skończymy z popadaniem ze skrajności w skrajność typu: ...
OdpowiedzSkoro to ma być zupełnie inny motocykl z napędem elektrycznym to po co mówimy o reaktywacji WSK-i ???
Odpowiedzale przecież dwusówowy silnik a nie elektryczny
Odpowiedz