Policjanci nieprawidłowo przeprowadzają pomiar prędkości, ale i tak wystawiają mandat za jej przekroczenie
Dokonywanie pomiaru prędkości przez policję od lat budzi sporo kontrowersji. Okazuje się, że funkcjonariusze nie zawsze potrafią korzystać z radarów, więc warto upewnić się, czy pomiar został wykonany prawidłowo.
Policja od lat korzysta z radarów laserowych TruCam LTI 20/20, które wykonują pomiar przy pomocy wiązki laserowej i na dodatek nagrywają go, co może być kluczowe jeśli skierujemy sprawę do sądu. Kuriozalną sprawę przytacza Polsat w swoim programie "Państwo w państwie", gdzie przedstawiono historię kobiety, która została ukarana za przekroczenie prędkości na podstawie błędnie wykonanego pomiaru.
Reklama
Te motocykle najlepiej sprzedawały się w ubiegłym roku
Zobacz nowości na sezon 2026 »
Motocykle tej marki były na pierwszym miejscu sprzedaży w Polsce! Na rok 2026 przygotowali nowe modele, które mają być jeszcze większymi przebojami tego sezonu. Zobacz te nowości i przetestuj je podczas dni otwartych
ZOBACZ NAJNOWSZE MODLE NA 2026 »
Na filmie, który ma być dowodem na popełnienie przez nią wykroczenia widać, jak wiązka lasera "ślizga" się po samochodzie, a według instrukcji urządzenie powinno być skierowane na tablicę rejestracyjną. Według instrukcji ostrość obiektywu jest ustawiona na 70 metrów, a więc prawidłowy pomiar powinien wyglądać tak, że funkcjonariusz celuje w samochód z większej odległości, ale zdjęcie może być wykonane dopiero w odległości 70 metrów.
Sprawa przytaczana przez Polsat dotyczy kobiety, która od 20 lat zawodowo zajmuje się badaniem tego typu urządzeń. Podczas rozprawy policjanci przyznali, że jedyne szkolenie z pomiaru prędkości przeszli w 2009 roku, ale wtedy policja jeszcze nawet nie myślała o zakupie radarów laserowych. Im dalej w las, tym robi się ciekawiej, ponieważ sąd powołał biegłego, ale ten miał o radarach takie samo pojęcie jak funkcjonariusze, którzy zatrzymali bohaterkę programu - czyli żadne, ponieważ jego specjalizacją jest sygnalizacja świetlna. W eksperymencie procesowym z kolei brał udział przedstawiciel komendy wojewódzkiej, który na dodatek miał ze sobą inny model urządzenia. Postępowanie trwa od 2018 roku.
W mediach od lat pojawiają się informacje, że kierowcy skutecznie zaskarżają mandaty z radarów TruCam LTI 20/20, które obecnie są głównym narzędziem pracy drogówki. Policja obecnie ma ponad 400 takich urządzeń, a przybędzie ich jeszcze 350, ponieważ niedawno rozstrzygnięto przetarg na zakup dodatkowej partii radarów. Co więcej - mierniki te mają być wykorzystywane do mierzenia odległości między pojazdami w związku z wprowadzeniem nowych przepisów mówiących o zachowaniu odstępu na drodze. Główny Urząd Miar zasygnalizował, że tryb ten nie znajduje się w rozporządzeniu regulującym wymagania stawiane urządzeniom do pomiaru prędkości pojazdów w ruchu, a jego sprawdzenia dokonuje się tylko w celu upewnienia się, że nie zaburzy pracy funkcji pomiaru prędkości.







Komentarze 0
Pokaż wszystkie komentarze