Orlen Team przed startem w Rajdzie Dakar 2010
Wczoraj, 18. listopada w warszawskiej galerii Złote Tarasy odbyła się konferencja prasowa poświęcona udziałowi zespołu Orlen Team w przyszłorocznej edycji Rajdu Dakar. Wzięli w niej udział licznie zgromadzeni przedstawiciele serwisów internetowych, prasy drukowanej, telewizji, zaproszeni goście i oczywiście załoga Orlen Teamu w składzie: Jacek Czachor, Jakub Przygoński, Marek Dąbrowski oraz Krzysztof Hołowczyc.
W 32-letniej historii Rajdu Dakar jego uczestnicy po raz drugi z rzędu zmierzą się z terenami Ameryki Południowej. Rok 2009, kiedy to Dakar debiutował na ziemiach Argentyny i Chile okazał się szczególnie udany dla zawodników Orlen Teamu. Najlepszym debiutantem i zarazem najwyżej uplasowanym polskim motocyklistą został Jakub Przygoński, który zdobył 11. miejsce w klasyfikacji generalnej. Krzysztof Hołowczyc oraz Jean-Marc Fortin zdobyli wśród ekip samochodowych rewelacyjną, 5. lokatę. Kapitan polskiej drużyny, Jacek Czachor ukończył rajd na 20. pozycji. Niestety kontuzja Marka Dąbrowskiego, jako jedynemu z Polaków nie pozwoliła ukończyć zawodów. Wrażenia polskich uczestników Dakaru 2009, tuż po ich przylocie do kraju, mogliście przeczytać na stronach serwisu Ścigacz.pl.
Już za kilka tygodni, a dokładnie 1. stycznia 2010 roku najlepsi offroadowi kierowcy tego świata po raz kolejny spotkają się na starcie historycznego Rajdu Dakar, gdzie rywalizować będą przez 16 dni. Podobnie jak w roku ubiegłym trasa rozpocznie i zakończy się w stolicy Argentyny - Buenos Aires. Licząca sobie ponad dziewięć tysięcy kilometrów długości pętla, którą podzielono na 15 etapów, tym razem prowadzić będzie w kierunku przeciwnym, niż miało to miejsce w poprzednim Dakarze. Już od pierwszych dni rajdu zawodnicy zmierzą się z bardzo trudnymi i niebezpiecznymi terenami pustyni Atacama, gdzie znajdują się najwyższe na świecie wydmy. Nie oznacza to jednak, że w kolejnych dniach rajdu będzie łatwiej. Organizator zadbał, aby szlak, po którym będą kierować się zawodnicy był zróżnicowany i zawierał niemal każdy rodzaj nawierzchni. Oto, co na temat startu w Rajdzie Dakar 2010 powiedzieli reprezentanci Orlen Teamu:
Jakub Przygoński:
„W tym roku przejechałem pełen cykl Mistrzostw Świata FIM. Wystartowałem w sześciu eliminacjach i zrobiłem bardzo wiele kilometrów OSowych. Był to solidny trening przed tą najtrudniejszą imprezą motoryzacyjną sezonu. W nadchodzącym Dakarze chcę być wyżej niż na 11. pozycji, którą zająłem w roku 2009. Po cichu marzę, by pobić dziewiąte miejsce Marka Dąbrowskiego - najwyżej sklasyfikowanego polskiego motocyklisty w historii Rajdu Dakar. Ten Rajd to bardzo długie, ciężkie i nieprzewidywalne zawody. Trudno jest planować wynik. Z dnia na dzień sytuacja może się diametralnie zmienić i trzeba będzie walczyć do ostatniego kilometra."
Jacek Czachor:
„Nie jestem zadowolony z miejsca zajętego podczas ostatniego Rajdu Dakar. Bardzo dobrze zacząłem wówczas zawody, byłem nawet na 2-4. miejscu, niestety bezpośrednio przed startem doznałem kontuzji nadgarstków, nie zdążyłem się wyleczyć i w trakcie rajdu opadłem z sił. W rezultacie zająłem 20. miejsce. W tym roku cały Orlen Team jest lepiej przygotowany. Dołączył do nas nawet Marek Dąbrowski, który wystartował w dwóch ostatnich rajdach sezonu. Przez cały rok pracowałem bardzo intensywnie i nie doznałem żadnej kontuzji, jestem w dobrej formie."
Marek Dąbrowski:
„Będą to dla mnie pierwsze tak trudne i długie zawody po przerwie. Ostatnie dwa rajdy sezonu FIM, w których wziąłem udział, były przygotowaniem do tej wymagającej imprezy. Od mojej operacji minęło dopiero pół roku. Podczas nadchodzącego Dakaru chcę być wsparciem dla całego zespołu. Ciężko trenuję i chcę pojechać szybko, dorównując tempem pozostałym motocyklistom Orlen Team. Wiem jednak, że będzie to trudne, gdyż zarówno Kuba, jak i Jacek, jeżdżą bardzo szybko."
Krzysztof Hołowczyc:
„Najbardziej chciałbym poprawić zeszłoroczny wynik. Bardzo nam na tym zależy i myślę, że liczy na to zarówno nasz zespół, jak i nasi kibice. Mamy świadomość obsady rajdu na najwyższym poziomie sportowym i zdajemy sobie sprawę ze specyfiki tej najtrudniejszej imprezy motoryzacyjnej świata. Wiemy również, że jest wielu bardzo dobrych kierowców, którzy chcieliby być wyżej niż w pierwszej piątce. W tym roku bardzo wiele pracy włożyliśmy w ulepszenie techniczne auta i to powinno zaprocentować. Zdajemy sobie jednak sprawę, że razem z moim pilotem Jean-Marc'kiem też możemy być lepsi, bardziej precyzyjni i popełniać mniej błędów na trasie. Wiemy, że jeżeli uda nam się zgrać te dwa elementy - maszynę oraz czynnik ludzki - będziemy w stanie walczyć o wyższe miejsce, niż w roku 2009."
W ostatnim wywiadzie dla czytelników Ścigacz.pl najmłodszy członek ekipy Orlen Team wyznał, że nie został wciągnięty na listę kierowców motocykli o pojemności powyżej 450 cm3, którzy będą musieli zastosować w nich ograniczenia w postaci zwężki w układzie dolotowym silnika. Jednak w ostatnim czasie organizatorzy podjęli decyzję dopisania do owej listy także Kuby, co nie jest dla niego najlepszą nowiną.
„Liczyłem, że nie zostanę wpisany na listę zawodników, którzy pojadą na motocyklach ze zwężką, jednak stało się inaczej. Przez to mam 10 KM mniej, w stosunku do maszyn zawodników, którym takiego warunku nie postawiono. Jest to bardzo duża strata. Niemniej jednak mam nadzieję, że wyżyłowane 450-tki nie zostały do końca dopracowane i nasze motocykle okażą się trwalsze i mniej zawodne" - powiedział Jakub Przygoński.
O krótki komentarz w kwestii nowych przepisów poprosiliśmy również kapitana zespołu Orlen Team, Jacka Czachora. Oto co nam powiedział:
„W tym sezonie dokonaliśmy wielu poprawek w maszynach. Zmiany zostały wymuszone nowymi regulacjami rajdu. Trenujemy na motocyklach ze zwężką, sprawdzamy różne konfiguracje i staramy się znaleźć optymalne ustawienia, by jechać jak najszybciej. Najlepsze 450-tki na pewno będą bardzo szybkie i będzie bardzo trudno im dorównać. W tej edycji Dakaru zadebiutuje przygotowujący się od trzech lat zespół fabryczny Aprilii. Włoskie motocykle wyposażone są w dwucylindrowe V-ki i są one naprawdę bardzo szybkie. Jadąc seryjną 660-tką nie mogłem dotrzymać im tempa. Podobnie było z Davidem Fretigne, którego Yamaha jest bardzo dobrze przygotowana, a mimo to pozostawała w tyle. Wystartuje na nich trzech znakomitych zawodników, z którymi od sześciu lat ścigam się w Mistrzostwach Świata, więc nie są to ludzie znikąd. Innych, konkurencyjnych maszyn z fabryk Yamahy, czy też Hondy uważam, że będzie około ośmiu. Są to bardzo mocno przerobione motocykle, bardzo szybkie i bardzo drogie. My zdecydowaliśmy się pozostać wierni austriackiej marce. W przygotowaniu naszych maszyn bardzo pomógł nam sam KTM. Motocykle przerabiane były w fabryce, przez najlepszych specjalistów, a nie jak do tej pory w garażu. Silniki przeszły badania na hamowni i mamy pewność, że w 100 % są należycie przygotowane. Uzyskaliśmy moc 62 KM, którą bez problemu osiągają 450-tki, jednak liczymy na lepszą trwałość naszych motocykli. O zwycięstwie w znacznym stopniu decydują umiejętności kierowcy, o czym już wielokrotnie się przekonaliśmy."
W trakcie konferencji medale za zdobycie tytułu Wicemistrza Świata i II Wicemistrza Świata w rajdach terenowych FIM odebrali odpowiednio Jakub Przygoński oraz Jacek Czachor. Kapitan polskiej załogi Orlen Teamu dodatkowo otrzymał złoty medal za zwycięstwo w Pucharze Świata. Zaszczytnego aktu wręczenia medali polskim motocyklistom dokonał Wiceprezes Polskiego Związku Motorowego, Andrzej Grodzki. Kolejną z uroczystości towarzyszących konferencji prasowej było rozdanie nagród zwycięzcom promocji Miażdżące Nagrody, przeprowadzonej na stacjach Orlen w dniach od 6. lipca do 13. września bieżącego roku. Ceremonii wręczenia kluczyków do 10 quadów marki Yamaha oraz Jeepa Wranglera będącego nagrodą główną konkursu dokonał Prezes Zarządu PKN Orlen - Jacek Krawiec.
Film
|
|
















Komentarze 4
Poka wszystkie komentarzepowiem krotko wy si przechwalacie jakie to z was asy z Orlen team a zapominacie o jedynym prawdziwym krlu quadw w Polsce ,Rafa Sonik najlepszy z caej ekipy pl trzecie miejsce w generalce ...
OdpowiedzA ty moze pierwszy hahha ^^
OdpowiedzA ty moze pierwszy hahha ^^
OdpowiedzChaleco Lopez to mj cichy faworyt,jedzie wanie na APRILLI ,no i oczywicie Kuba .Powodzenia
OdpowiedzPowodzenia Panowie !! :)
OdpowiedzNo to KTMowcy nie bd mieli atwo. Te Aprilie mog im skopa tyki. Zreszt Krzysiek Jarmu rok temu udowodni, e 450-tki s ju bardzo konkurencyjne i wcale si tak nie psuj
Odpowiedz