Nowe Suzuki DRZ na bazie SV650. Koncept, ale jaki!
Suzuki SV650 już na pierwszy rzut oka wygląda jak znakomita baza dla wielu różnych wersji. Aż dziw, że producent nie chce wykorzystać tego modelu do stworzenia czegoś ekscytującego, na przykład następcy DRZ.
Skąd pomysł na DRZ? Ten dzielny wojownik w przeróżnych konfiguracjach stał się symbolem motocykla uniwersalnego. W różnych konfiguracjach budził szacunek w mieście, zdobywał najdalsze szlaki lub dawał frajdę brodząc w piaskach pobliskich poligonów. To po prostu motocykl-symbol.
Reklama
Te motocykle najlepiej sprzedawały się w ubiegłym roku
Zobacz nowości na sezon 2026 »
Motocykle tej marki były na pierwszym miejscu sprzedaży w Polsce! Na rok 2026 przygotowali nowe modele, które mają być jeszcze większymi przebojami tego sezonu. Zobacz te nowości i przetestuj je podczas dni otwartych
ZOBACZ NAJNOWSZE MODLE NA 2026 »
Podobnego zdania byli chyba projektanci ze znanego studia designerskiego, którzy, bazując na konstrukcji SV650, stworzyli koncept nowego DRZ. Zadanie wdzięczne, bo zarówno DRZ, jak i SV to prawdziwe golasy - niespecjalnie jest z czego obierać, a i dodawać niewiele potrzeba.
Z ciekawym, aluminiowym wahaczem, nowym zawieszeniem, owiewkami i siodłem ta DRZ-SV650 wygląda naprawdę zadziornie. Jesteśmy pewni, że dałaby radę wystrzelić wyniki sprzedażowe Suzuki w kosmos.







Komentarze 1
Pokaż wszystkie komentarzeJa tu widzę kolejny klon włoskiej myśli technicznej w japońskim wykonaniu i dobrze. Pewnie będzie tańszy i mniej awaryjny, ale zarówno mniej ekscytujący a dla nektorych to wada.
OdpowiedzMasz rację Kolego ,ja też wolę jeżdzić szpetną maszyną niż onanizować się pod zepsutą lalę
Odpowiedz