tr?id=505297656647165&ev=PageView&noscript=1 MotoGP dotarło do Australii. Konferencja prasowa i bardzo nietypowe pytania
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG

MotoGP dotarło do Australii. Konferencja prasowa i bardzo nietypowe pytania

Autor: Jarek "BENITO" Czech 2018.10.26, 02:18 Drukuj

Mistrza świata już mamy, więc może teraz inni będą mogli się pościgać? Który z zawodników może być zagrożeniem? Co zawodnicy mówią o mistrzu, australijskim torze i przyszłości?

Australijski tor jest bardzo lubiany przez większość zawodników. Co tak fenomenalnego widzą w obiekcie na Phillip Island?

Nietypowość toru polega głównie na jego płynności. Jak stwierdził Rossi podczas konferencji prasowej, jest to ciąg bardzo szybkich i płynnych łuków, bez ostrych hamowań. Na tym torze Yamaha może sobie poradzić, nawet w tak trudnym dla siebie okresie.

Pierwszy wyścig motocyklowy odbył się tu w 1931 roku, a obecna wersja toru funkcjonuje od 1956.

Długość 4448 metrów długości, 7 lewych i 5 prawych łuków. Prawdziwe zakręty, to chyba tylko numer 4 i 10. Zawodnicy jadą w kierunku przeciwnym do wskazówek zegara, ale to chyba nie ma nic wspólnego z planowaną zmianą czasu w najbliższy weekend.

Najbardziej utytułowanym zawodnikiem jest lokalny bożyszcze motocyklistów - Casey Stoner, który wygrał w domowej rundzie aż sześć wyścigów z rzędu (2007 - 2012). Ma na swoim koncie również największą liczbę Pole Position, bo aż pięć.

Taką samą liczbę wygranych wyścigów ma na koncie Valentino Rossi, który miał więcej szans przez długie lata kariery i ciągle się ściga, więc może jeszcze zmienić statystyki.

Najwyższa prędkość została odnotowana w 2015 roku i znów na radar wpakowało się Ducati, z prędkością 348 km/h, pod dowodzeniem Andrei Dovizioso.

Australijski obiekt nie sprzyja jednak motocyklom z Bolonii. Te pociski zwykle potrzebują długich prostych, gdzie mogą wykorzystać przepotężną moc. Czy tym razem będzie inaczej?

Na Wyspie Filipa panują przeróżne zagrożenia. Zmieniający się wiatr, który schładza tor i wytrąca zawodników z równowagi. Przeróżne zwierzaki i słynna mewa, która zaatakowała Iannone, czy głodny sukcesu Jack Miller - jedyny Australijczyk w stawce, który tak pechowo zakończył japońską rundę.

Co się działo na konferencji?

Marquez powiedział, że nie miał kiedy świętować siódmego tytułu, gdyż ma wiele obowiązków i skupia się na kolejnych wyścigach. Dwa razy wyglebił w Australii, gdy był zbytnio wyluzowany po zdobytym tytule w 2014 i 2016 roku.

Rossi liczy na dobry wyścig, gdyż rok temu obaj z Maverickiem ukończyli na podium, a ostatnie dwa wyścigi mogą świadczyć o stopniowej poprawie dyspozycji Yamahy.

Cal Crutchlow z zadowoleniem wspominał swoją wygraną z 2016 roku, druga z trzech w trakcie kariery w klasie królewskiej.

Alex Rins jest zadowolony ze swojej postawy, jak również z motocykla którym dysponuje. Model na 2019 rok był testowany przez Sylvaina Guintoli i ponoć Suzuki poprawiło znacząco silnik, lecz hiszpański zawodnik będzie mógł go testować dopiero w testach posezonowych w Walencji.

Jack Miller mówił o rozczarowaniu po Japonii, gdzie startował do wyścigu z pierwszej linii, a finiszował w piachu. Powodem niepowodzenia była zła strategia dobrania opon.

Alvaro Bautista - człowiek który błyszczy przed samym odejściem z MotoGP. Finiszuje ostatnio wysoko, a teraz będzie mógł spróbować modelu GP19 ze stajni Ducati, w zastępstwie Jorge Lorenzo.

Rossi i Crutchlow wypowiedzieli się w kwestii fenomenu Marqueza. Zgodnie stwierdzili, że jego najmocniejszą stroną jest zdolność dostosowania się do warunków na wszystkich torach.

Mała ciekawostka o Rossim seniorze - Graziano - ojcu Valentino, który ukończył studia by zostać nauczycielem, lecz nigdy nie pracował w zawodzie.

Pytania od fanów

W czym Marc Marquez nie czuje się zbyt dobrze? Jest słaby w ping ponga i przegrał ostatnio ze wszystkimi mechanikami.

Czy Alvaro Bautista czuje się na siłach walczyć o tytuł w przyszłym roku w WorldSBK? Wszystko będzie dla niego zupełnie nowe. Motocykl, opony, hamulce, więc jak zawsze, będzie dawał z siebie wszystko.

Jaka była najlepsza walka na torze dla Rossiego? Bitwa z Lorenzo w Barcelonie w 2009 roku. O tym będzie opowiadał wnukom. Pamiętacie ten wyścig?

Cał Crutchlow został poproszony o zadanie trudnego pytania swoim rywalom. Zapytał, gdzie widzą siebie na mecie niedzielnego wyścigu i poprosił o nieodpowiadanie w stylu nie wiem. Odpowiedzi kolegów były następujące: Jack Miller - widzi siebie na trzecim miejscu. Marquez pierwszy, Rossi drugi, Rins powalczy z Rossim o druga pozycję, Bautista czwarty.

Czekamy więc na emocjonujący, pełen szybkiej jazdy wyścig, poprzedzony treningami i walką o pozycje na linii startu.

Wyścigi w niedzielę od 3 w nocy, a MotoGP wystartuje o 6 rano. Mamy godzinę gratis przez zmianę czasu na zimowy.

  NAS Analytics TAG

Zdjęcia
NAS Analytics TAG
Komentarze
Pokaż wszystkie komentarze
Dodaj komentarz

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Ścigacz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z komentarzy łamie regulamin , zawiadom nas o tym przy pomocy formularza kontaktu zwrotnego . Niezgodny z regulaminem komentarz zostanie usunięty. Uwagi przesyłane przez ten formularz są moderowane. Komentarze po dodaniu są widoczne w serwisie i na forum w temacie odpowiadającym tematowi komentowanego artykułu. W przypadku jakiegokolwiek naruszenia Regulaminu portalu Ścigacz.pl lub Regulaminu Forum Ścigacz.pl komentarz zostanie usunięty.

Nasi fani komentowali

Polecamy

Aktualności

NAS Analytics TAG
reklama
NAS Analytics TAG

sklep Ścigacz

    na górę