tr?id=505297656647165&ev=PageView&noscript=1 MotoGP Niemiec 2022, czyli wycig w piekle. Z czego wynika sukces Quartararo?
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG
motul belka 950
NAS Analytics TAG
motul belka 420
NAS Analytics TAG

MotoGP Niemiec 2022, czyli wycig w piekle. Z czego wynika sukces Quartararo?

Autor: Mick Fiakowski 2022.06.19, 20:37 Drukuj

To był najgorętszy wyścig MotoGP od lat. Tak gorący, że nie wszyscy dali radę dojechać do mety. Fabio Quartararo, mimo przeziębienia, był jednak w stanie zachować zimną głowę. W przeciwieństwie do jego głównych rywali… Mick analizuje Grand Prix Niemiec na Sachenringu.

W weekend, w który Europę Środkową zalała fala tropikalnych upałów, zawodnikom MotoGP przyszło ścigać się w jednych z najtrudniejszych warunków od dawna. "Teraz już wiem, dokąd pojadę w tym roku na wakacje. Nie muszę lecieć do egzotycznych krajów. Wystarczy przyjechać do Niemiec" - żartował sobie Johann Zarco, ale nie wszystkim było do śmiechu. 

NAS Analytics TAG

Temperatura powietrza grubo przekraczająca 30 stopni mocno dawała się we znaki szczególnie zawodnikom walczącym w grupach. Mocno poobijany po dwóch wypadkach w treningach Pol Espargaro wycofał się z jej powodu z rywalizacji, a to samo rozważał jego zespołowy kolega, Stefan Bradl. Inni także podkreślali, że gorące powietrze wręcz parzyło ich ręce i nogi.

Upały nie zniechęciły jednak kibiców. W niedzielę na trybunach pojawiło się 95 tysięcy fanów, w tym wielu z Polski. Przez cały weekend przez tor przewinęło się ponad 230 tysięcy kibiców. To ogromny kontrast w porównaniu do chociażby GP Włoch, gdzie fanów skutecznie odstraszyły abstrakcyjne wręcz ceny biletów. Miejmy nadzieję, że to także sygnał, że bez Valentino Rossiego (i chwilowo także Marca Marqueza), MotoGP nadal ma się dobrze.

Emocji nie zabrakło także na torze, choć w przypadku walki o zwycięstwo skończyły się one dość szybko. Choć z pole position ruszał Pecco Bagnaia, Włoch szybko spadł na drugą pozycję, a na czwartym okrążeniu zaliczył uślizg tylnego koła na wyjściu z pierwszego zakrętu i odpadł z rywalizacji. Jego strata do lidera tabeli to już aż 91 punktów. Czy to koniec marzeń o tytule? Czy Ducati powinno zmienić strategię? O tym za chwilę.

Fabio Quartararo bezbłędny w GP Niemiec

Obrońca tytułu swoje błędy odhaczył już w treningach, chociażby wtedy, gdy musiał zjechać po… nowy kask. Podczas trzeciego treningu Francuz nie domknął szybki i gdy obejrzał się za siebie, wiatr wyrwał jedną jej stronę z zaczepu. Zawodnik Yamahy wrócił do alei serwisowej i rzutem na taśmę zdążył ją opuścić przez upływem czasu, aby zaliczyć po sesji próbny start.

W niedzielę pojechał już bezbłędnie, awansując na prowadzenie w pierwszym zakręcie i kontrolując sytuację do samej mety. Wszystko to mimo mocnego przeziębienia i kaszlu, który męczył go przez cały weekend.

Na szczęście to nie koronawirus, ale ten ostatnio regularnie przerzedza padok. W Niemczech było podobnie jak w Barcelonie, a za kulisami zabrakło m.in. szefa sportowego KTM-a Pit Beirera czy szefa mechaników Enei Bastianiniego.

Wróćmy jednak do Fabio. Trzecie zwycięstwo i szóste podium w tym roku oznaczają, że Francuz powiększył przewagę w tabeli do 34 punktów. 

Zarco nowym liderem Ducati?

Na drugiej pozycji wyścig ukończył Johann Zarco, którego przed weekendem Ducati zapewniło o przedłużeniu umowy na starty w zespole Pramac na kolejny sezon. Francuz zaliczył kolejny solidny wyścig i dzięki czwartemu podium w tym roku jest trzeci w klasyfikacji generalnej. 

Jest także najwyżej sklasyfikowanym zawodnikiem Ducati, ale czy to oznacza, że włoska marka powinna zmienić strategię i w walce o tytuł postawić na niego? "Mam wszystko, czego potrzebuję, więc nie mogę już dostać więcej" - uspokajał po wyścigu dwukrotny mistrz świata Moto2.

"Nie zjedziemy mu przecież z drogi, skoro jest przed nami" - żartował Jack Miller i trudno nie zgodzić się z tymi słowami. Zarco ma w tym roku fabryczny kontrakt i motocykl, który w praktyce jest nawet nowszą wersją maszyny niż ta, z jakiej korzysta fabryczny duet.

Pamiętajmy, że Bagnaia i Miller wrócili tuż przed pierwszą rundą sezonu do silników w wersji 2021. Zarco i Jorge Martin nie mogą już tego zrobić, ale poza silnikami dysponują wszystkim, co tylko może dać im marka z Bolonii.

Polecenia zespołowe na tym etapie rywalizacji raczej również nie wchodzą jeszcze w grę, bo ledwie minęliśmy półmetek tegorocznej rywalizacji, ale rzeczywiście w tej chwili Zarco wydaje się najrówniej, choć może nie najbardziej spektakularnie jeżdżącym zawodnikiem Ducati. Czy to wystarczy, aby powalczyć z jego rodakiem? Wątpię.

Pogoń Millera

Weekend z przygodami zaliczył w Jack Miller, który niedawno potwierdził swoje przyszłoroczne przejście do ekipy KTM, ale też odnalazł pewność siebie dzięki poprawie ustawień podczas testów w Barcelonie. 

Podczas sobotniego treningu Australijczyk zaliczył wywrotkę w ostatnim zakręcie, gdy powiewały tam jeszcze żółte flagi, za co dostał karę przejazdu przez "długie okrążenie" podczas wyścigu. 

Miller nie miał pretensji do sędziów, choć próbował wyjaśnić, że problemem nie była szybka jazda, a wibracje motocykla, ale niewiele to dało. Po starcie wyścigu szybko zaliczył karę, a następnie gonił czołówkę… i to jak!

Ostatecznie Miller przebił się na trzecie miejsce, odbierając je Aleixowi Espargaro… nieco bez walki. Hiszpan miał problem z wibracją przedniej opony, dlatego cieszył się, że w ogóle dojechał do mety. W tabeli wciąż jest drugi, 34 punkty za Quartararo, więc wszystko może się wydarzyć.

Mniej szczęścia miał Maverick Vinales, który jechał tuż za swoim kolegą z zespołu, gdy awarii uległ automatyczny system blokowania zawieszenia (Espargaro korzysta z manualnego), zmuszając byłego mistrza świata klasy Moto3 do wycofania się z rywalizacji. Podobny problem wyeliminował Alexa Marqueza.

Kwalifikacje (i nie tylko) do poprawy

Na odpowiednio piątym i szóstym miejscu finiszowali Luca Marini i Jorge Martin. Ten pierwszy podkreślał, że miał tempo na walkę o podium, ale uniemożliwił mu to start z siódmej pozycji. Ósmy w kwalifikacji Martin miał podobne odczucia, choć w jego przypadku głównym problemem był brak przyczepności tylnej opony, na który zresztą narzekali także inni zawodnicy, w tym dziesiąty Enea Bastianini 

To właśnie ta dwójka rozstrzygnie pomiędzy sobą losy drugiego fabrycznego miejsca w ekipie Ducati na sezon 2023, ale włoska marka nie zamierza spieszyć się z decyzją. W Niemczech Włoch nie pomógł sobie finiszując za plecami kolegi z zespołu Gresiniego, Fabio Di Giannantonio.

Kolejne punkty zgarnął młody Raul Fernandez, który w treningach mocno spiął się z kolegą z ekipy, Remym Gardnerem. Przyszłość obu w MotoGP wisi na włosku…

Tymczasem solidne, siódme miejsce wywalczył Brad Binder, który jest piąty w klasyfikacji generalnej. Trzy oczka za nim znajduje się Alex Rins, który opuścił wyścig w Niemczech z powodu bolesnej kontuzji ręki z Barcelony.

Kolejna runda MotoGP w holenderskim Assen już w najbliższy weekend! Wybieracie się?

NAS Analytics TAG


NAS Analytics TAG
Zdjcia
NAS Analytics TAG
Komentarze
Poka wszystkie komentarze
Dodaj komentarz

Publikowane komentarze s prywatnymi opiniami uytkownikw portalu. cigacz.pl nie ponosi odpowiedzialnoci za tre opinii. Jeeli ktrykolwiek z komentarzy amie regulamin , zawiadom nas o tym przy pomocy formularza kontaktu zwrotnego . Niezgodny z regulaminem komentarz zostanie usunity. Uwagi przesyane przez ten formularz s moderowane. Komentarze po dodaniu s widoczne w serwisie i na forum w temacie odpowiadajcym tematowi komentowanego artykuu. W przypadku jakiegokolwiek naruszenia Regulaminu portalu cigacz.pl lub Regulaminu Forum cigacz.pl komentarz zostanie usunity.

Polecamy

NAS Analytics TAG
.

Aktualnoci

NAS Analytics TAG
reklama
NAS Analytics TAG

sklep cigacz

    motul belka 950
    NAS Analytics TAG
    na gr