Monster Energy Yamaha MotoGP zalane czerni± na sezon 2019
Valentino Rossi i Maverick Vinales odsłonili swoje nowe Yamahy w potwornych barwach. Dwóch mistrzów pokazało światu nowe oblicze M1 w stolicy Indonezji - Dżakarcie. MAN IN BLACK x 2.
Ładna jest skubana, przyznajcie.
Reklama
Kalendarz dla motocyklisty na rok 2026 Gwiazdy MotoGP.
Duży 42x30 cm. 79 zł WYSYŁKA GRATIS!
Kalendarz motocyklowy na rok 2026 ścienny, przedstawiający najważniejszych bohaterów tego sezonu MotoGP. Marc Marquez, Jorge Martin, Johann Zarco, Raul Hernandez, Fabio Quartararo, Franco Morbidelii, Pedro Acosta, Pecco Bagnaia, Marco Bezzecchi, Alex Marquez i inni w obiektywnie Łukasza Świderka, polskiego fotografa w MotoGP
KUP TERAZ. WYSY£KA GRATIS »

Producent napoju energetycznego stał się głównym sponsorem fabrycznego zespołu Yamahy, po zakończeniu współpracy z hiszpańską telewizją. Owiewki motocykli pokryła duża dawka czerni, zielone M znacznie urosło względem ubiegłorocznej wersji, podobnie jak również logo ENEOS, japońskiego producenta olei silnikowych.
Valentino Rossi - najstarszy w stawce zawodnik, z największą jak dotąd ilością tytułów mistrzowskich na koncie mocno wierzy w zdobycie tego wymarzonego, dziesiątego do kolekcji. Zapomniał już o dość słabym dla ekipy starym sezonie, by ze świeżym umysłem rozpocząć nowy. Jak sam stwierdził, w dzisiejszym MotoGP najważniejsze są opony. Zawodnicy muszą o nie dbać podczas jazdy, a inżynierowie przygotować motocykl, który nie będzie ich nadmiernie zużywał. To jest głównym celem ich pracy na rok 2019.

Maverick Vinales zmienił swój dotychczasowy numer startowy (25), na ten wykorzystywany w przeszłości - 12. Czy to będzie jego amulet w drodze na podium? Hiszpan jest mocno nakręcony po zimie i wierzy że zmiany w strukturze zespołu pozytywnie wpłyną na jego wyniki.

Szef ekipy - Lin Jarvis również odniósł się do niezbyt udanego ubiegłego sezonu. Teraz załączają TRYB BESTII - w nawiązaniu do Monstera. Wprowadzili bardzo dużo zmian w organizacji, usprawnili współpracę japońskiej fabryki z zespołem, którego siedziba mieści się we Włoszech. Jak wspomniał w trakcie prezentacji, bolączki z 2018 roku zostały zdiagnozowane i zażegnane. Czy tak naprawdę się stało, dowiemy się podczas rozpoczynających się 6 lutego testów na torze Sepang International Circuit w Malezji.








Komentarze
Poka¿ wszystkie komentarze