Melandri o swojej przyszło¶ci
Marco Melandri unikał do tej pory publicznych wypowiedzi na temat swojej przyszło¶ci w MotoGP. Kilka dni temu były mistrz ¶wiata klasy 250ccm zaprosił jednak do Mediolanu włoskich dziennikarzy na nieformaln± konferencję prasow±.
„W następn± ¶rodę Michael Bartholemy ma powiedzieć mi, czy będzie w stanie wystawić prywatny zespół Kawasaki." - powiedział „Macio". „Trzydziestego pierwszego stycznia z kolei Kawasaki ma złożyć mi propozycję: mam nadzieję, że nie zaoferuj± mi pracy w sklepie w Japonii. Dowiem się wówczas czy dostane pełne wynagrodzenie za zakontraktowane starty czy nie."
„Rozmawiałem już z Fausto Gresinim, ale on nie ma pieniędzy aby wystawić dodatkowy motocykl." - dodaje Włoch. „Jedno jest pewne. Nie będę się ¶cigał mało konkurencyjnym motocyklem [czyli prywatnym Kawasaki? - Mick], ani nie zamierzam startować w World Superbike. Może zrobię sobie rok przerwy i wrócę do MotoGP w 2010 roku."
Ton±cy okręt Kawasaki opuszczaj± kolejni pasażerowie. Nieoficjalnie mówi się, iż firma Monster Energry Drink, osobisty sponsor Johna Hopkinsa, podpisała, po ponad dwuletnich negocjacjach, umowę z Valentino Rossim. Wy¶cigowa przyszło¶ć Melandriego i Hopkinsa cały czas stoi pod znakiem zapytania.
Kawasaki testowało niedawno tegoroczny model ZX-RR w Australii i wci±ż jest nadzieja, że jako zespół prywatny wystartuje w tym roku w MotoGP pod kierownictwem dotychczasowego szefa ekipy, Belga Michaela Bartholemy. Organizatorzy M¦ zagrozili „Zielonym" wielomilionowym odszkodowaniem za przedwczesne zerwanie ważnego do roku 2011 kontraktu. Warunek: udział w tegorocznej edycji.












Komentarze 1
Pokaż wszystkie komentarzeco za oszołom..... "Dowiem się wówczas czy dostane pełne wynagrodzenie za zakontraktowane starty czy nie." to jest najwazniejsze.....kasakasakasa „Jedno jest pewne. Nie będę się ¶cigał mało...
OdpowiedzA Ty co, do pracy chodzisz charytatywnie?
Odpowiedz