tr?id=505297656647165&ev=PageView&noscript=1 Marek Suslik chcia dojecha w zimie na Alask. Czy mu si udao?
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG

Marek Suslik chcia dojecha w zimie na Alask. Czy mu si udao?

Autor: Andrzej Sitek 2024.02.28, 12:06 Drukuj

Zaledwie kilka dni temu White Wolf miał przed sobą 1 000 kilometrów wyczerpującej trasy przez Alaskę. Celem było Prudhoe Bay - niewielka osada w pobliżu wybrzeża Morza Arktycznego. Pomimo wiele przeszkód Markowi udało się dojechać do celu.

Wczoraj o godzinie 05:51 Marek Suslik opublikował informacje o szczęśliwym finale ekspedycji. Do Prudhoe Bay dojechał o 19:37 lokalnego czasu. Wyprawę zadedykował żonie i dzieciom.

NAS Analytics TAG

Finalny 1000 kilometrów był najtrudniejszy, bo Marek musiał jechać przy temperaturach poniżej 30 stopni Celsjusza, często w zawiei i śnieżycach, ale warto pamiętać, że cała trasa wyprawy z Kanady na Alaskę liczy obie strony aż 9 500 kilometrów.

Przygoda rozpoczęła się w Montrealu. Motocykl, czyli Yamaha XT600Z Tenere z 1986 roku, dotarł na start drogą morską. Warto dodać, że prace nad jednośladem, które nosi wdzięczne imię "Aurora", trwały blisko rok. Wszystko po to, aby pojazd wytrzymał ekstremalne warunki drogowo-pogodowe.

Na nagraniach Marka z podróży doskonale widać, jak ciężkim warunkom musi sprostać człowiek i maszyna. Aby jazda była w ogóle możliwa na oblodzonej drodze, na dodatek w trakcie śnieżycy, podróżnik kontroluje pojazd za pomocą specjalnych nart, które stanowią dwa dodatkowe punkty podparcia. To z jednej strony pomaga w zachowaniu trakcji, ale wymaga dodatkowego wysiłku.

"White Wolf" posiada oczywiście olbrzymie doświadczenie w tego typu jeździe. W styczniu 2020 roku jako pierwszy człowiek na świecie dojechał do Jakucka — najzimniejszego miasta świata przy temperaturze -55 stopni Celsjusza, pokonując dystans 11 300 km. Ta wiadomość w błyskawicznym tempie obiegła świat, a nasz podróżnik został nominowany do prestiżowej nagrody polskich podróżników — Kolosów w kategorii "wyczyn" i "podróż".

Wyróżnienie otrzymał w kategorii "Wyczyn 2020" za: "Udane zaadaptowanie siebie i sprzętu do ekstremalnych temperatur i warunków syberyjskiej zimy". Ciekawostką jest tutaj fakt, że dwa lata po ukończeniu tej ekstremalnej wyprawy mer Jakucka wysłał do Marka pismo, w którym uznał jego motocyklową przygodę jako najbardziej ekstremalny wyczyn na świecie. Uznano go również za pierwszą osobę, która dojechała zimą na motocyklu do Jarkucka.

NAS Analytics TAG

Obecna wyprawa okazała się równie mordercza, a do tego pojawiły się inne, niespodziewane przeszkody. Początkowo były to problemy logistyczne, bo kontener z motocyklem i autem serwisowym — w którym podróżują dwie osoby wsparcia — dotarł do portu w Kanadzie z dwutygodniowym opóźnieniem.

Później trzeba było czekać niespodziewanie długo na wydanie kontenera, gdyż został skierowany na kontrolę szczegółową, po której oskarżono Marka o nielegalny przemyt substancji organicznych w postaci jednej deski oraz niewielkiej ilości błota zalegającego w zakamarkach samochodu. Sprawę w końcu udało się rozwiązać, ale po skierowaniu kontenera na dezynfekcję, motocykl trzeba było rozebrać i osuszyć.

Proces dezynfekcji odbywa się w hermetycznie zamkniętym kontenerze, gdzie dysze pod dużym ciśnieniem myją pojazd glikolem. Po taki zabiegu "Aurora" nie mogła odpalić, a glikol spenetrował zakamarki maszyny, nawet pojemnik na bezpieczniki. Substancja dostała się  również do komory spalania, czego następstwem - w wielkim skrócie - była pęknięta uszczelka pod głowicą. Wymiana oczywiście nie jest bardzo trudna, ale oryginalnej uszczelki nie było na miejscu. Komplet do odbioru był w... Calgary, które od Montrealu dzieli w prostej drodze 3,5 tys. kilometrów.

O tych wszystkich perypetiach pisaliśmy we wcześniejszych materiałach:

» Marek Suslik jedzie przez Alaskę. Ten film mówi wszystko o warunkach

» Polak jedzie motocyklem w zimie na Alaskę. 9 500 km przez Kanadę

» Według Kanadyjczyków Marek Suslik to przemytnik. Chodzi o deskę i trochę brudu

» Motocyklem w zimie na Alaskę. Morze problemów do pokonania

» Nadludzkie wyzwanie Marka. Motocyklem przy -28°C to tylko początek

Wielka przygoda już za Markiem, chociaż jeszcze czeka go długi powrót. W aspekcie ekstremalnych wyczynów warto również wspomnieć o pewnym spotkaniu na trasie. Otóż dwa temu "White Wolf" natknął się na zaśnieżonej i oblodzonej drodze na… rowerzystę. Cyklista z Francji właśnie pedałował do najwyższego przewyższenia na Alasce. Do celu miał jeszcze ok. 150 kilometrów.

W chwili obecnej Marek jedzie w bezpiecznych warunkach trasą powrotną. Gratulujemy sukcesu i czekamy na pełną relację "White Wolfa" z jego wyczynu.  

NAS Analytics TAG


NAS Analytics TAG
Zdjcia
NAS Analytics TAG
Komentarze
Poka wszystkie komentarze
Dodaj komentarz

Publikowane komentarze s prywatnymi opiniami uytkownikw portalu. cigacz.pl nie ponosi odpowiedzialnoci za tre opinii. Jeeli ktrykolwiek z komentarzy amie regulamin , zawiadom nas o tym przy pomocy formularza kontaktu zwrotnego . Niezgodny z regulaminem komentarz zostanie usunity. Uwagi przesyane przez ten formularz s moderowane. Komentarze po dodaniu s widoczne w serwisie i na forum w temacie odpowiadajcym tematowi komentowanego artykuu. W przypadku jakiegokolwiek naruszenia Regulaminu portalu cigacz.pl lub Regulaminu Forum cigacz.pl komentarz zostanie usunity.

NAS Analytics TAG
Zobacz rwnie

Polecamy

NAS Analytics TAG
.

Aktualnoci

NAS Analytics TAG
reklama
NAS Analytics TAG

sklep cigacz

    NAS Analytics TAG
    na gr