MOL zwalnia po mocnym starcie, czy to tylko porz±dki?
Na polskim rynku paliw znowu zmiany. Giganci rozpychają się łokciami, a mniejsi próbują nadążyć w wyścigu o kierowców. Królem pozostaje niezmiennie Orlen. Na koniec września 2025 roku zarządzał aż 1957 stacjami.
Orlen tylko w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy dorzucił jeszcze dwadzieścia dwie nowe lokalizacje, więc trudno się dziwić, że z takim rozmachem zdominował mapę kraju. Za jego plecami czai się bp z 577 stacjami, który skromnie, ale systematycznie dołożył sześć kolejnych. Na trzecim stopniu podium trzyma sie Moya, czyli sieć, która rośnie jak na drożdżach i kończy kwartał z wynikiem 529 stacji. To aż o 38 więcej niż rok wcześniej.
Reklama
Kalendarz dla motocyklisty na rok 2026 Gwiazdy MotoGP.
Duży 42x30 cm. 79 zł WYSYŁKA GRATIS!
Kalendarz motocyklowy na rok 2026 ścienny, przedstawiający najważniejszych bohaterów tego sezonu MotoGP. Marc Marquez, Jorge Martin, Johann Zarco, Raul Hernandez, Fabio Quartararo, Franco Morbidelii, Pedro Acosta, Pecco Bagnaia, Marco Bezzecchi, Alex Marquez i inni w obiektywnie Łukasza Świderka, polskiego fotografa w MotoGP
KUP TERAZ. WYSY£KA GRATIS »
W zestawieniu sześciu największych operatorów znalazły się jeszcze MOL, Shell i Circle K, które łącznie kontrolują 4372 punkty, co daje ponad połowę wszystkich stacji w Polsce. W skali roku to przyrost o pięćdziesiąt obiektów, choć miesiąc do miesiąca rynek lekko wyhamował - spadł o dwa.
Na przeciwnym biegunie widać lekką zadyszkę MOL-a. Węgrzy zamknęli piętnaście stacji, choć od kilku tygodni trzymają stabilny kurs. To może być efekt porządków po przejęciu sieci od Orlenu - ruch, który trzy lata temu odbił się szerokim echem w całej branży. Historia wejścia MOL do Polski to efekt większej gry. Jeszcze w 2022 roku Komisja Europejska postawiła twardy warunek dla fuzji PKN Orlen i Grupy LOTOS. Część stacji musiała zostać sprzedana. To wtedy na scenę wkroczył MOL, węgierski koncern, który 2 grudnia 2022 roku oficjalnie przejął ponad czterysta placówek LOTOS Paliwa.
Wtedy jeszcze mało kto przypuszczał, że Węgrzy z takim impetem wkroczą na nasze drogi. A jednak. Kilka tygodni później transakcja stała się faktem, a MOL znalazł się w gronie największych graczy w kraju. Symboliczne otwarcie pierwszej stacji z zielonym logo odbyło się w lutym 2023 roku w Klemencicach przy trasie S7. Węgrzy nie tracili czasu. Z początkiem 2024 roku rozpoczęli szeroko zakrojony proces rebrandingu. Zapowiedzieli, że do końca tego roku aż 80 procent dawnych stacji LOTOS będzie już działać w barwach MOL, a reszta dołączy w kolejnych miesiącach. I słowa dotrzymali. Na przełomie stycznia 2025 roku licznik wskazywał już ponad 270 placówek własnych i prawie 30 franczyzowych. Tempo było imponujące, a realizacja planu przebiegała szybciej, niż zakładano.
Dziś, gdy spojrzymy na ranking, MOL utrzymuje czwartą pozycję z 461 stacjami. Shell ma 454, Circle K - 394. W całym kraju działa łącznie 7937 stacji paliw, z czego ponad połowa należy do wspomnianej szóstki. Polska mapa tankowania jest coraz bardziej uporządkowana, ale też dynamiczna - jedni przyspieszają, inni łapią oddech, lecz gra o klientów trwa bez przerwy.
Moya depcze po piętach bp, Orlen umacnia tron, a MOL - mimo chwilowych spadków - wciąż buduje swoje królestwo. Branża paliwowa w Polsce zmienia się szybciej niż wskazówka obrotomierza, a na trasach widać coraz więcej nowych barw i logo. Dla nas to właściwie bardzo dobry znak, bo więcej konkurencji to lepsze ceny dla klientów i więcej możliwości, np. w ramach programów lojalnościowych.







Komentarze
Poka¿ wszystkie komentarze