Kierowcy aut sprawcami większości wypadków z udziałem motocykli
Dyskusja dotycząca wpuszczenia motocyklistów na stołeczne buspasy była również okazją do wykonania szeregu profesjonalnych badań, które wykonali specjaliści z Politechniki Warszawskiej, posiłkując się również danymi Policji. Poza wnioskami dotyczącymi głównego zagadnienia, naukowcy umieścili w raporcie końcowym kilka istotnych uwag ogólnych o motocyklistach w ruchu drogowym.
Okazuje się na przykład, że wbrew obiegowej opinii, kierowcy jednośladów nie prowokują masowo ryzykownych sytuacji na drogach. W ciągu ostatnich pięciu lat wyraźna większość - 74% - wypadków z udziałem motocykli i skuterów była spowodowana przez kierowców aut. Głównym czynnikiem prowadzącym do niebezpiecznych kolizji było wymuszenie pierwszeństwa przejazdu, w czym kierowcy puszek brylowali jeszcze wyraźniej - byli odpowiedzialni za ponad 90% takich zdarzeń.
Reklama
Kalendarz dla motocyklisty na rok 2026 Gwiazdy MotoGP.
Duży 42x30 cm. 79 zł WYSYŁKA GRATIS!
Kalendarz motocyklowy na rok 2026 ścienny, przedstawiający najważniejszych bohaterów tego sezonu MotoGP. Marc Marquez, Jorge Martin, Johann Zarco, Raul Hernandez, Fabio Quartararo, Franco Morbidelii, Pedro Acosta, Pecco Bagnaia, Marco Bezzecchi, Alex Marquez i inni w obiektywnie Łukasza Świderka, polskiego fotografa w MotoGP
KUP TERAZ. WYSYŁKA GRATIS »
Również wypadki na skutek nagłej i nieprawidłowej zmiany pasa ruchu to domena samochodziarzy (85% przypadków). Kierowcy motocykli nie są oczywiście aniołami, wyraźnie przodują w doprowadzaniu do kolizji na skutek nadmiernej prędkości. W wypadkach spowodowanych nadmiernym odkręceniem manetki gazu w 73% przypadków zawinił motocyklista. Przy okazji obalono też przesąd o wyjątkowej niestabilności jednośladów - wypadki na skutek zwykłego przewrócenia się na jezdni przez samego kierowcę to tylko 2% całości. Cała reszta to zderzenia z pieszymi lub innymi pojazdami.
To niby tylko suche dane, ale pokazują, że motocykliści to nie banda niedoszłych kaskaderów, wypuszczonych przez pomyłkę na ulice. Najważniejsze, że badania naukowców z Politechniki Warszawskiej pokazały, że wpuszczenie jednośladów na buspasy nie stwarza dodatkowego zagrożenia, a wręcz poprawia bezpieczeństwo i być może niedługo na głównych stołecznych arteriach skończy się nasze lawirowanie między autami. Pierwszej, oficjalnej zgody na korzystanie z buspasów w Warszawie spodziewamy się na wiosnę.







Komentarze 2
Pokaż wszystkie komentarzeNo proszę nie wiedziałem że do zrobienia statystyki i sformułowania z niej wniosków, potrzeba aż naukowców z Politechniki |Warszawskiej. Co następne ? Jesienne poslizgi i naukowcy z IMGW lub ...
OdpowiedzKto ma robić statyki? ty cebulowy Januszu?nie masz nic mądrego do powiedzenia to się zamknij..
OdpowiedzOd enduro przez 600-ki po stateczne Viadro 1000 kręcąc ok 15k roczne doświadczyłem ,że każdy z uczestników ruch ma trochę za uszami . Oczekujemy w miejskim gąszczu tworzenia miejsca do ...
Odpowiedz