KTM Freeride E-SM - elektryczne supermoto bez prawa jazdy

Autor: Michał Mikulski 2015.05.08, 10:40 9 Drukuj

Elektryczne pojazdy kojarzą nam się z nudą, przypinaniem się do drzew, lnianymi spodniami i wymownym pytaniem w restauracji o “menu dla wegan”. Ale elektryczne supermoto od KTM-a to zaprzeczenie prawie każdego stereotypu na temat elektrycznych motocykli.

Dla KTM-a elektryczne motocykle z serii Freeride E to platforma testowa, na bazie której w przyszłości mają powstawać kolejne pojazdy. Już teraz wiadomo (ze sprzedażowych tabelek), że eksperyment z elektrykami się udał, a dedykowany dział E Mobility pracuje nad pójściem o krok dalej. KTM, w swoim stylu, dedykuje motocykle zapaleńcom sportów, osobom młodym (nie chodzi tu o wiek) i aktywnym. Jak jednak testowany przez nas wcześniej model E-SX był drogą zabawką, tak homologowane, elektryczne supermoto ma sporo walorów praktycznych i daje jeszcze więcej radości z jazdy. Pytanie tylko, czy argumenty “za” są w stanie zniwelować wady wynikające z wysokiej ceny i ograniczonego zasięgu?

Prawie jak offroadówki

Elektryczne supermoto KTM-a tylko w detalach różni się od modeli offroadowych. W E-SM zamontowano oczywiście 17-calowe koła marki Giant obute w przyczepne gumy Pirelli Diablo Rosso. Co bardzo ciekawe, KTM nie wprowadził żadnych zmian w układzie hamulcowym i zawieszeniu. Z przodu znajdziemy promieniowo montowany, czterotłoczkowy zacisk marki Formula pracujący z 260 mm tarczą. Z tyłu zacisk dwutłoczkowy i tarczę 230 mm. Tylni układ sterowany jest z klamki na kierownicy, która znajduje się pod lewą dłonią w miejscu sprzęgła. Żeby przyzwyczaić się do takiego rozwiązania potrzeba całych 10. sekund.

W pełni regulowany widelec USD marki WP pochodzi w prostej linii z modeli terenowych E-SX i E-XC, bez zmian w ustawieniach. Wstępnie podchodziłem nieufnie do takie podejścia, względnie miękki amortyzator offroadowy raczej średnio nadaje się do użytku szosowego. W przypadku tych motocykli nie ma to większego znaczenia. A efektem ubocznym jest fakt, że kupując zestaw offroadowych kół i większy błotnik w szybki i bezproblemowy sposób możemy przekształcić nasze supermoto w model E-XC.

Supermoto to także ten sam elektryczny silnik. KTM zbudował go od podstaw, tak samo jak 2,6 kWh pakiet baterii (notabene, składany przez Polską firmę pod Warszawą). Silnik generuje 11 kW, z możliwością czasowe osiągnięcia 16 kW. Dzięki temu pojazdem można poruszać się posiadając prawo jazdy kat. A1, a w Polsce także korzystając z samochodowego prawka B. Legislator nie wziął pod uwagę, że elektryczny KTM osiąga aż 42 Nm, dokładnie od najmniejszych obrotów silnika. To więcej niż Suzuki GS500, przy wadze 111 kg! W tym miejscu warto także dodać, że jak i w przypadku modeli terenowych, silnik wraz z pakietem baterii jest w 100% wodoodporny, posiada certyfikat ISO pozwalający na metrowe zanurzenie.

Prawie jak superbike

Płynnie przechodzimy do osiągów: KTM Freeride E-SM jest nieprzyzwoicie szybki! Przyspieszenie od 0 km/h do 60 km/h jest nieporównywalne do motocykli spalinowych. Jak przystało na silnik elektryczny, nie występuje tu żadne opóźnienie, żaden “dołek” w przebiegu krzywej momentu. Powyżej 60 km/h stały ciąg oczywiście ograniczają opory powietrza, tarcie i przełożenie. Ale przy miejskich prędkościach można spokojnie zawstydzić wielu właścicieli litrowych potworów, stojących na światłach w jednoczęściowych kombinezonach z poprzycieranymi szlifierką kątową sliderami. Manetkę należy traktować niczym potencjometr, którym ustalamy prędkość i czas w jakim chcemy ją osiągnąć. Przy mojej, niskiej wadze, prędkość maksymalna oscylowała w granicach 100 km/h.

Tak jak i offroadowi bracia, SM posiada możliwość wyboru trzech trybów pracy. Trzeba je rozpatrywać w formie ciekawostki, ponieważ i tak większość będzie korzystać z trzeciego, najdynamiczniejszego programu. Pierwszy sprowadza E-SM do osiągów chińskiego motoroweru, drugi określany mianem standardowego, pozbawiony jest jakiegokolwiek pazura.

Prawie jak Gwiezdne Wojny

Górska ścieżka jest wąska, o świetnej, płynnie wijącej się kombinacji zakrętów. Jedziemy w niedużej, kilkuosobowej grupie, a o osiąganych przez nas prędkościach świadczy tylko szum powietrza. Elektryczny silnik nie jest bezgłośny - wydaje ciekawy, nieco futurystyczny świst. Obok niego słychać wiele dźwięków na co dzień zagłuszanych przez spalinowe jednostki napędowe. Lekki piszczenie hamulców, szum opon, czasem nawet pracę zawieszenia. To seria nowych doświadczeń, niekoniecznie gorszych.

Niska bezwładność elektrycznej jednostki napędowej, pozbawionej wirujących elementów skrzyni biegów i wału korbowego sprawia, że KTM jest ultra-poręczny. Przekładanie E-SM z zakrętu w zakręt jest bajecznie proste i wymaga minimum umiejętności. Dodatkowo silnik nie generuje żadnych wibracji, co - jak już wyżej wspomniałem - daje nam możliwość by skupić się na zupełnie innych doznaniach. A te są niesamowite na swój zupełnie unikatowy sposób. Wyobraź sobie swoją ulubioną drogę. Teraz wyobraź sobie, że jadąc po niej jedyne na czym musisz się skoncentrować to wybór punktów hamowania, znalezienie optymalnej linii i odkręcanie manetki w punkt. Przyjemność z jazdy w takich warunkach jest niesamowita, nawet jeśli puryści kręcą nosem.

Jedynym minusem był ewidentnie zbyt słaby przedni hamulec. Brak możliwości hamowania silnikiem sprawiał, że należało ratować się tyłem. I nawet jeśli łatwo przyzwyczaić się do tylnego hamulca w klamce, tak precyzyjne operowanie nim przy większych prędkościach bywa problematyczne i prowadziło do blokowania tylnego koła.

Prawie ma to sens

KTM Freeride E-SM to pigułka przyjemności z jazdy. Ciężko mi wyobrazić sobie mały motocykl, którym mógłbym lepiej bawić się w mieście, na krętej drodze, albo kartingowym torze. Niestety, jak to w życiu bywa - coś kosztem czegoś. Przy agresywnej jeździe zasięg KTM-a to zaledwie 40 km. Można go wydłużyć delikatną jazdą o kolejne kilkanaście kilometrów, ale nawet zakładając, że jest to 60 km, to nadal o połowę za mało. Patrząc na modele offroadowe, cena będzie pewnikiem sięgać blisko 50,000 zł. Na moje oko o jakieś 30,000 zł za dużo.

Dlatego, KTM-ie! Dwukrotnie większy zasięg i połowa tej ceny. Dokładnie tego potrzeba, żeby elektryczne motocykle z serii Freeride E odniosły duży, komercyjny sukces. Model E-SM to paleta zupełnie nowych doznań i możliwości. Motocykl lekki, przyswajalny dla początkujących, posiadający bardziej niż zadowalające osiągi i praktycznie bezobsługowy (w kwestii napędu jedyną czynnością serwisową jest wymiana oleju w bezstopniowej skrzyni biegów). Jeśli Freeride E-SM oferowałby 150 km zasięgu przy cenie nie przekraczającej 20,000, maksymalnie 25,000 zł, będę pierwszym, który kupi taki sprzęt. Zanim jednak ten czas nadejdzie, ja pozostaję przy moich niszczących środowisko, hałasujących silnikach spalinowych!

Dane techniczne

Silnik Bezszczotkowy, elektryczny
Moc nominalna 11 kW (15 hp) @ 5500 obr/min
Moc maksymalna 16 kW (22 hp) @ 4500 obr/min
Momen obrotowy 42 Nm od 0 obr/min
Max. motor speed 6,600 rpm
Przekładnia 1 bieg
Przełożenie wstępne 1 : 2.4
Przełożenie końcowe 12:40
Układ chłodzenia Chłodzenie cieczą
Bateria Lithium-ion marki KTM
Pojemność baterii 2600 Wh
Czas ładowania do 100% 80 min
Czas ładowania do 80% 50 min
Ładowarka 230 V/50 Hz
Prąd ładowania Szybkie ładowania 13 A, normalne ładowanie 10 A
Podwozie 
Rama Stalowa-aluminiowa rama kompozytowa
Rama pomocnicza Plastikowa o wysokiej wytrzymałości
Zawieszenie przód WP USD Ø 43 mm
Zawieszenie tył WP PDS
Skok zawieszenia przód 250 mm
Skok zawieszenia tył 260 mm
Hamulec przód / tył Tarcze hamulcowe Formula Ø 260/230 mm
Łańcuch 5/8 x 1/4"
Kąt główki ramy 67°
Rozstaw kół 1,418±10 mm
Prześwit 320 mm
Wysokość siedzenia 880 mm
Waga (gotowy do jazdy) 111 kg
Zdjęcia
elektryczny ktm bokiemelektryczny ktm guma
elektryczny ktm slideelektryczny ktm stoppie
ktm freeride e sm piasekktm freeride e sm droga
elektryczny ktm zjazdktm freeride e sm winkiel
ktm freeride e sm zakretmotocykl elektryczny ktm bokiem
elektryczny ktm na skokuelektryczny ktm skaczemy
motocykl elektryczny ktm fabrykamotocykl elektryczny ktm slide
elektryczny ktm freerideelektryczny ktm lans
elektryczny ktm na drodzeelektryczny ktm skatepark
elektryczny ktm skokelektryczny ktm w terenie
elektryczny ktm zakretfreeride ktm e zakret
ktm freeride e sm policjamotocykl elektryczny ktm amerykanska policja
motocykl elektryczny ktm offroadmotocykl elektryczny ktm policja
ktm freeride e sm palenie gumyktm freeride e sm skok
freeride ktm e barcelonafreeride ktm e skatepark
freeride ktm e ladowarkaelektryczny ktm wheelie
ktm freeride e sm lampafreeride ktm e ladowanie
freeride ktm e podnozekktm freeride e sm swiatlo
freeride ktm e studioktm freeride e sm bateria
ktm freeride e sm ramafreeride ktm e kola
freeride ktm e silnikfreeride ktm e pakiet baterii
Komentarze 7
Pokaż wszystkie komentarze
Dodaj komentarz

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Ścigacz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z komentarzy łamie regulamin , zawiadom nas o tym przy pomocy formularza kontaktu zwrotnego . Niezgodny z regulaminem komentarz zostanie usunięty. Uwagi przesyłane przez ten formularz są moderowane. Komentarze po dodaniu są widoczne w serwisie i na forum w temacie odpowiadającym tematowi komentowanego artykułu. W przypadku jakiegokolwiek naruszenia Regulaminu portalu Ścigacz.pl lub Regulaminu Forum Ścigacz.pl komentarz zostanie usunięty.

Nasi fani komentowali
na górę