Harley-Davidson Livewire - 2 lata darmowego ładowania na start
Zarząd Harleya wymyślił bardzo atrakcyjną formę promocji swojego pierwszego elektrycznego motocykla - Livewire. Klienci, którzy zdecydują się na zakup nowej maszyny, będą mogli przez dwa lata bezpłatnie korzystać z sieci stacji szybkiego ładowania.
Pierwsze egzemplarze Livewire mają się pojawić w salonach Harleya już we wrześniu. Poza mocnym, szybkim i arcyciekawym motocyklem, amerykańscy klienci otrzymali niedawno dodatkowy argument za zakupem. Przez dwa lata będą mogli bezpłatnie ładować akumulatory maszyny na stacjach należących do sieci dealerskiej H-D. Ponadto również przez dwa lata będą mieli do wykorzystania 500 kWh w popularnej sieci Electrify America, co odpowiada mniej więcej 30 pełnym cyklom, pozwalającym przejechać ponad 4500 km.
Reklama
Kalendarz dla motocyklisty na rok 2026 Gwiazdy MotoGP.
Duży 42x30 cm. 79 zł WYSYŁKA GRATIS!
Kalendarz motocyklowy na rok 2026 ścienny, przedstawiający najważniejszych bohaterów tego sezonu MotoGP. Marc Marquez, Jorge Martin, Johann Zarco, Raul Hernandez, Fabio Quartararo, Franco Morbidelii, Pedro Acosta, Pecco Bagnaia, Marco Bezzecchi, Alex Marquez i inni w obiektywnie Łukasza Świderka, polskiego fotografa w MotoGP
KUP TERAZ. WYSYŁKA GRATIS »
Electrify America do końca tego roku będzie dysponowało 480 stacjami szybkiego ładowania, położonymi w centrach dużych miast i przy głównych trasach przelotowych. Średnia odległość między każdą z nich to ok. 110 km, a zasięg Harleya Livewire w trybie mieszanym to ponad 150 km. Przy dobrym planowaniu, w czym pomaga specjalnie stworzona aplikacja, oraz unikaniu dzikich okolic, motocyklem tym można będzie w miarę swobodnie podróżować po gęściej zaludnionych rejonach USA.
Niestety, oferta dotyczy tylko amerykańskiej sieci sprzedaży. W Polsce stacje szybkiego ładowania są wciąż rzadkością i użytkownicy pojazdów elektrycznych są skazani na powolne ładowanie prądem ze zwykłego gniazdka. W przypadku Harleya Livewire zajmuje to ok. 12 godzin.







Komentarze
Pokaż wszystkie komentarze