tr?id=505297656647165&ev=PageView&noscript=1 GP Walencji - Podsumowanie
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG

GP Walencji - Podsumowanie

Autor: Michał "Mick" Fiałkowski 2008.10.29, 20:48 Drukuj

Podczas ostatniego wy¶cigu sezonu zabrakło co prawda dramaturgii i emocjonuj±cej walki o zwycięstwo, ale nie zabrakło niespodzianek i ciekawych zwrotów akcji.

W tym roku tylko podczas trzech z siedemnastu wcze¶niejszych rund karuzeli MotoGP udało się unikn±ć deszczu w trakcie wy¶cigowego weekendu. Nic więc dziwnego, że także na Grand Prix Walencji prognozy pogody nie były najlepsze. Opady miały co prawda ust±pić już w pi±tek ale stało się inaczej i wszystkie treningi wolne odbyły się na mokrym torze, a kilka kropel deszczu spadło nawet podczas sesji kwalifikacyjnej, wywołuj±c spore zamieszanie w garażach.

Korzystaj±c z opon typu „wet" wszystkie treningi wolne zdominował Amerykanin Nicky Hayden, który w Walencji żegnał się, po sze¶ciu latach wspólnej pracy, z fabrycznym zespołem HRC - Repsol Honda. „Kentucky Kid" liczył na zwycięstwo, nie tylko idealny prezent dla swojej ekipy mechaników, ale także dla firmy Michelin, dla której niedzielny wy¶cig miał być ostatnim w MotoGP. Choć w czasówkach wszystko szło zgodnie z planem, 27'latek z Owensboro musiał zadowolić się dopiero trzecim polem startowym po kwalifikacjach i pi±tym miejscem w samym wy¶cigu po tym, jak niewielka ilo¶ć czasu spędzonego na suchym torze, a do tego wywrotka podczas niedzielnej rozgrzewki, uniemożliwiły zespołowi znalezienie odpowiednich ustawień Hondy RC212V. Na dodatek w samym wy¶cigu Nicky wystartował na zapasowym motocyklu, który nie był tak dobrze dopasowany do jego potrzeb jak maszyna, któr± rozwalił podczas sesji „warm up".

Mimo iż w pi±tek zabłysn±ł jedynie efektownym dzwonem na mokrym torze podczas treningu wolnego, przez resztę weekendu w Walencji królował ustępuj±cy mistrz ¶wiata, Casey Stoner. Podczas kwalifikacji, Australijczyk, podobnie jak chociażby Valentino Rossi, przestraszył się kilku kropel deszczu, które spadły na tor w połowie sesji i na długo przed jej końcem zużył wszystkie dostępne opony kwalifikacyjne. Deszcz jednak ust±pił, a Stoner, który powrócił na tor aby dopracowywać ustawienia wy¶cigowe, niespodziewanie zgarn±ł swoje szóste w tym roku pole position, korzystaj±c wła¶nie z wy¶cigowych opon Bridgestone.

Następnego dnia rano 23'latek był także najszybszy w porannej, dwudziestominutowej rozgrzewce i było już jasne, że ekipa Ducati Marlboro znalazła odpowiednie ustawienia Desmosedici z numerem 1, a w wy¶cigu Stoner może po raz kolejny okazać się bezkonkurencyjny. Tak też się stało i choć po starcie prowadzenie obj±ł Dani Pedrosa, Australijczyk wyprzedził go już w drugim łuku, a następnie rozpocz±ł ucieczkę, ostatecznie mijaj±c linię mety trzy sekundy przed Hiszpanem i aż dwana¶cie przed Valentino Rossim.

„Dzisiaj nie mogłem prosić o więcej." - przyznał zadowolony zwycięzca, który w czwartek podda się operacji kontuzjowanego nadgarstka po której czeka go trzymiesięczna rehabilitacja. „Zakończenie sezonu w taki sposób to co¶ wspaniałego. Mój zespół bardzo szybko trafił w dziesi±tkę i znalazł odpowiednie ustawienia choć mieli¶my bardzo mało czasu na jazdę po suchym torze. Je¶li mam być szczery, to w sobotę byłem trochę zmartwiony, ponieważ nie czułem się najlepiej na maszynie, ale podczas niedzielnej rozgrzewki zespół spisał się ¶wietnie. Teraz nie mogę doczekać się już testu nowego modelu Desmosedici."

„Jestem zadowolony z drugiej pozycji." - wyja¶niał z kolei Pedrosa, który podobnie jak pozostali zawodnicy wspierani przez firmę Repsol, ¶cigał się w Walencji w specjalnym, „rocznicowym" malowaniu. „Robiłem co mogłem ale Casey był dzisiaj trochę szybszy i kontrolował wy¶cig. Cieszę się przede wszystkim z tego, że w ostatnich kilku wy¶cigach znów wróciłem do czołówki. Po zmianie opon spotkała nas spora krytyka, ale decyzja okazała się słuszna. To nie był dla mnie łatwy sezon. Dwa razy złamałem rękę. Z tego powodu wiele razy gubiłem rytm i nie byłem ostatecznie w stanie walczyć o tytuł oraz rozwijać motocykla."

Już w naszej zapowiedzi wspominali¶my od pechu, który od kilku lat prze¶laduje Valentino Rossiego w Walencji. Niestety nie inaczej było w miniony weekend, który dla Włocha rozpocz±ł się od niegroĽnego upadku w drugim treningu wolnym. Dzień póĽniej, podobnie jak Stoner, „Doktor" przedwcze¶nie zużył wszystkie opony kwalifikacyjne w połowie sesji, ale w przeciwieństwie do Australijczyka, w ostatnich minutach nie był już w stanie znacz±co poprawić swojego czasu i wywalczył odległe, dziesi±te pole startowe.

Już wiele miesięcy temu Valentino przyznał, że aby nawi±zać walkę ze Stonerem musi kwalifikować się w pierwszym rzędzie a po starcie jechać od samego pocz±tku tuż za zawodnikiem Ducati, gdyż w przeciwnym razie nie ma szans na dotrzymanie mu kroku. Choć nie miał najlepszego tempa, kibice Rossiego wierzyli, że po ¶wietnym starcie znajdzie się on w czołówce, a następnie w wielkim stylu wygra ostatni wy¶cig sezonu. Ekipa Valentino już wiele razy udowadniała, że potrafi znacznie poprawić motocykl już po niedzielnej rozgrzewce, ale tym razem starania Jeremy'ego Burgessa i jego podopiecznych okazały się niewystarczaj±ce.

Po starcie 29'latek utkn±ł za trzema zawodnikami korzystaj±cymi z opon Michelin: Andre± Dovizioso, Nicky'm Haydenem oraz Colinem Edwardsem i potrzebował kilku okr±żeń by wysun±ł się na trzeci± pozycję. Gdy już to zrobił, Stoner i Pedrosa byli poza zasięgiem, a marzenia o zwycięstwie prysły jak mydlana bańka. „Nie było tak Ľle!" - u¶miechał się Rossi, który w tym sezonie na osiemna¶cie startów aż szesna¶cie razy stawał na podium! „Dobrze wystartowałem i szybko awansowałem na trzecie miejsce, ¶wietnie się przy tym bawi±c, ale nie miałem już wówczas szans na dogonienie Daniego i od tego czasu jazda była trochę nudna. Mimo wszystko to był wspaniały sezon i nie mam powodów do narzekań. Żałuję tylko, że dzi¶ wieczorem nie będziemy mogli zabalować, ponieważ już w poniedziałek rano rozpoczynamy testy przyszłorocznej wersji Yamahy M1."

Andrea Dovizioso w Walencji nie powtórzył swojego wyczynu z Malezji i nie udało mu się stan±ć na podium, ale czwarta pozycja i fakt bycia na mecie pierwszym zawodnikiem Michelin były dla młodego Włocha sporym powodem do zadowolenia. Dodatkow± rado¶ć sprawił fakt, iż „Dovi" po raz kolejny wyprzedził na mecie Haydena, którego dzień póĽniej miał przecież zast±pić w garażu ekipy Repsol Honda.

Siódme miejsce Colina Edwardsa, który zaraz po starcie wystrzelił na trzeci± pozycję, potwierdziło dwie tezy - po pierwsze tor w Walencji nie jest najlepszym obiektem dla Yamahy YZR-M1, a po drugie, z powodu braku czasu na suchym torze, wielu zawodników - w tym Edwards - ¶cigało się korzystaj±c z ustawień i ogumienia dalekich od ideału. „Brakuje nam tutaj „kopa" na wyj¶ciach z wolnych zakrętów, a poza tym wybrałem za miękk± tyln± oponę i w drugiej połowie wy¶cigu nie mogłem jechać tak, jakbym tego chciał." - przyznał Teksańczyk.

W Walencji istotnym zmianom nie uległa ostateczna klasyfikacja generalna królewskiej klasy. Jedynym przetasowaniem był odebranie czternastej pozycji Randy'emu de Puniet przez debiutuj±cego w królewskiej klasie Alexa de Angelisa.

Sezon 2008 już za nami. Już wkrótce zapraszamy jednak na strony portalu ¦cigacz.pl na jego dokładn± analizę i podsumowanie, a także na relacje ze wszystkich zimowych testów. Najbliższy z nich pod koniec listopada w Jerez de la Frontera.


NAS Analytics TAG

Reklama


NAS Analytics TAG
Zdjęcia
NAS Analytics TAG
Komentarze
Pokaż wszystkie komentarze
Dodaj komentarz

Publikowane komentarze s± prywatnymi opiniami użytkowników portalu. ¦cigacz.pl nie ponosi odpowiedzialno¶ci za tre¶ć opinii. Jeżeli którykolwiek z komentarzy łamie regulamin , zawiadom nas o tym przy pomocy formularza kontaktu zwrotnego . Niezgodny z regulaminem komentarz zostanie usunięty. Uwagi przesyłane przez ten formularz s± moderowane. Komentarze po dodaniu s± widoczne w serwisie i na forum w temacie odpowiadaj±cym tematowi komentowanego artykułu. W przypadku jakiegokolwiek naruszenia Regulaminu portalu ¦cigacz.pl lub Regulaminu Forum ¦cigacz.pl komentarz zostanie usunięty.

NAS Analytics TAG

Polecamy

NAS Analytics TAG
.

Aktualno¶ci

NAS Analytics TAG
reklama
NAS Analytics TAG

sklep ¦cigacz

    NAS Analytics TAG
    na górę