Elektronika w motocyklach - pomaga czy maskuje problem?

Autor: Indy Ibbott | California Superbike School 2015.03.31, 12:29 20 Drukuj

Nowe motocykle coraz częściej wyposażane są w całą paletę elektronicznych wspomagaczy, które mają ułatwić życie motocykliście. Do motocykli z układami ABS zdążyliśmy się już przyzwyczaić, teraz standardem staje się ABS w motocyklach sportowych, gdzie dodatkowo instalowane są zaawansowane systemy kontroli trakcji z możliwością regulacji stopnia ich ingerencji. Do tego układy stabilizacji pojazdu, elektronicznie sterowane amortyzatory skrętu, elektronicznie regulowane zawieszenia. Bóg jeden wie co wkrótce zobaczymy w motocyklach.

Do czego zatem potrzebny jest jeszcze kierowca? Czy cały ten postęp oznacza, że kierowcy motocykli są już niepotrzebni? Sądząc po ilości rozbijanych na drogach i torach nowiutkich motocykli uzbrojonych w najnowsze zdobycze elektroniki śmiem twierdzić, że… umiejętności kierowcy są dziś bardziej potrzebne, niż kiedykolwiek wcześniej.

Pomimo nasycenia dzisiejszych motocykli systemami wsparcia, w tym także motocykli drogowych i turystycznych to nadal kierowca podejmuje wszystkie kluczowe decyzje. Ocenia to co dzieje się na drodze, lub torze. To na podstawie swojej oceny prędkości, pochylenia, kierunku jazdy będzie podejmował decyzje na temat tego, co chcesz, aby robił motocykl. Ciągle będzie potrzebował stabilności motocykla w zakręcie, ciągle będzie potrzebował właściwego doboru prędkości na wejściu w zakręt, odpowiedniego prześwitu. Choć może to brzmieć rozczarowująco, ale w blisko połowie wypadków motocyklowych do jakich dochodzi na drogach w Europie (np. wypadnięcie z zakrętu, zderzenie z innym pojazdem) nie jest w stanie pomóc żadna elektronika. W przypadku pozostałych przypadków może ona tylko być wsparciem, ale nie może zupełnie zastąpić kierowcy, ponieważ przyczepność opon ma swoje ograniczenia.

W przypadku jazdy po drogach publicznych elektronika jest bardzo dobrym wsparciem i można zrobić z niej bardzo dobry użytek. Niezależnie od tego czy niektórzy się obruszą, jest oczywistym, że na drodze nie trzeba dysponować tak wysokim poziomem umiejętności jeździeckich w porównaniu z torem, zatem każde wsparcie jest pożądane. Zresztą ABS jest czymś powszechnym w motocyklach, ostatnio jednak instalowany jest coraz powszechniej w motocyklach sportowych, przy czym niektóre z nich mają opcję hamowania w złożeniu. Czy to oznacza, że teraz będzie można ostro hamować do samego szczytu zakrętu, tak jak robią to chłopaki z Grand Prix?

Swego czasu w trakcie szkolenia w Szwecji używaliśmy motocykli wyposażonych w sportowy ABS. Sęk w tym, że wszyscy trenerzy chcieli przesiąść się z nich jak najszybciej na coś, co nie ma ABSu… Problem pojawiał się w pierwszym zakręcie toru, który był bardzo nierówny. Przednie koło podskakujące na nierównościach zwalniało na ułamki sekund, gdy odrywało się od asfaltu. Komputer interpretował to jako blokowanie koła i odpuszczał ciśnienie w układzie hamulcowym. W efekcie motocykl hamował bardzo mało efektywnie wyjeżdżając na zewnątrz toru, lub wręcz na trawę poza nim. Oczywiście można się do tego zaadaptować, ale czy o to chodzi w pomaganiu kierowcy w hamowaniu? Najnowsze układy ABS pozwalające na hamowanie w złożeniu są oczywiście o wiele bardziej dopracowane i dokładniejsze, ale ciągle pozostają wrażliwe na jakość nawierzchni. Nawet jeśli zapobiegają uślizgowi przedniego koła, działają w ramach przyczepności oferowanej przez oponę, co znaczy że nie można wejść z dowolną prędkością w zakręt licząc na to, że ABS wyciągnie kierowcę z opresji. Tą prędkość musi ocenić i dostosować kierowca.

To samo dotyczy innych wspomagaczy. Elektronicznie sterowany amortyzator skrętu? W miażdżącej większości przypadków shimmy widelca generowane jest przez samego kierowcę, który wisi na kierownicy na wyjściach z zakrętów. Dla motocykla i kontroli nad nim najlepiej byłoby, aby tłumienie amortyzatora było ustawione na jak najniższy poziom, lub aby go wcale nie było. Wiedziałeś o tym?

Kontrola trakcji. Rzecz jasna jest ogromną pomocą, nawet jeśli chodzi o samą tylko poprawę pewności siebie. Ale kontrola trakcji nie daje 100% gwarancji, że ochroni cię przed high-sidem. Co więcej, niewielu motocyklistów zdaje sobie zdawać sprawę z faktu, że to właśnie oni swoją techniką jazdy determinują, czy kontrola trakcji działa skutecznie czy nie! Jeśli zamykasz i otwierasz gaz w złożeniu, jeśli ciągle generujesz niekontrolowany transfer masy pomiędzy przednim i tylnym kołem, jeśli robisz zbyt dużo rzeczy w tym samym czasie (np. skręcasz i przyspieszasz) to zapewniam, że nie ma takiej kontroli trakcji, która uratuje cię przed poślizgiem. Twoje umiejętności i świadomość tego co robisz jest integralną częścią kontroli trakcji zainstalowanej w twoim motocyklu.

To samo dotyczy danych z telemetrii. Oczywiście ich analiza daje pojęcie gdzie jedziemy wolniej od najszybszych i gdzie otwieramy później gaz. Pytanie czy telemetria wie gdzie patrzy kierowca? Czy komputer rozumie jak i gdzie i dlaczego zawodnik wybiera punkty hamowania, skrętu? Gdzie są jego punkty referencyjne? Czy telemetria rozumie jakie są obawy kierowcy przed wcześniejszym dodaniem gazu i czy może sprawić, że kierowca przestanie swoim działaniem lub zła pozycją destabilizować motocykl zmianie kierunku? Odpowiedzi są chyba oczywiste.

W każdym z tych przypadków wszystko sprowadza się do jednego – to kierowca czyni największą różnicę. Zaawansowane rozwiązania elektroniczne są w stanie zamaskować część błędów kierowców. Dla jednych będzie to pomoc (do pewnego momentu), ale dla innych będzie to budowało barierę w rozwijaniu umiejętności. Jeśli wejdziesz w zakręt zbyt szybko, ABS może ci pomóc. Jeśli dasz gaz w punkt na wyjściu z zakrętu, kontrola trakcji najprawdopodobniej zapobiegnie highside’owi. Nie myśl jednak, że komputer za każdym razem zrobi za ciebie robotę i uratuje ci skórę.

Ostatecznie wszystko sprowadza się do tego, czy będziesz posiadać umiejętności pozwalające ci wyjść z opałów, czy też znajdziesz się w nieprzyjemnej sytuacji w której będziesz zastanawiać się co dalej. Elektronika jako taka jest tylko wsparciem dla dobrego kierowcy, a nie rozwiązaniem dla kierowcy, który dysponuje słabymi umiejętnościami. Im szybciej przestawisz swoją głowę na takie myślenie i zaczniesz uczyć się oraz trenować, tym lepiej dla twojego zdrowia, twojego portfela… i twoich czasów okrążeń!

Zdjęcia
Komentarze 5
Pokaż wszystkie komentarze
Autor: . 07/04/2015 08:57

Urodziłeś się wczoraj ?

Odpowiedz
Dodaj komentarz

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Ścigacz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z komentarzy łamie regulamin , zawiadom nas o tym przy pomocy formularza kontaktu zwrotnego . Niezgodny z regulaminem komentarz zostanie usunięty. Uwagi przesyłane przez ten formularz są moderowane. Komentarze po dodaniu są widoczne w serwisie i na forum w temacie odpowiadającym tematowi komentowanego artykułu. W przypadku jakiegokolwiek naruszenia Regulaminu portalu Ścigacz.pl lub Regulaminu Forum Ścigacz.pl komentarz zostanie usunięty.

Nasi fani komentowali

Polecamy

Aktualności

reklama

sklep Ścigacz

    na górę