Dwaj bracia, dwa Harleye, dwie próby kradzieży
Nie każdy może być easy riderem, choć wielu by chciało. Dwaj bracia z Małopolski wzięli na jazdę próbną dwa Harleye o łącznej wartości 120 tysięcy zł i nie zamierzali z niej wracać. Zatrzymani przez policję, odpowiedzą nie tylko za kradzież - obaj byli pijani.
Właścicielem motocykli jest 67-letni mieszkaniec gminy Myślenice. Wystawił je na sprzedaż na jednym z internetowych serwisów ogłoszeniowych. Zgłosiło się do niego dwóch braci z gminy Wiśniowa. Poprosili o jazdę próbną, na którą, o dziwo, właściciel drogich maszyn się zgodził. Bracia odjechali na motocyklach, jednak ich powrót się mocno przedłużał.
Reklama
Kalendarz dla motocyklisty na rok 2026 Gwiazdy MotoGP.
Duży 42x30 cm. 79 zł WYSYŁKA GRATIS!
Kalendarz motocyklowy na rok 2026 ścienny, przedstawiający najważniejszych bohaterów tego sezonu MotoGP. Marc Marquez, Jorge Martin, Johann Zarco, Raul Hernandez, Fabio Quartararo, Franco Morbidelii, Pedro Acosta, Pecco Bagnaia, Marco Bezzecchi, Alex Marquez i inni w obiektywnie Łukasza Świderka, polskiego fotografa w MotoGP
KUP TERAZ. WYSYŁKA GRATIS »
Po zgłoszeniu kradzieży policji udało się szybko namierzyć pierwszego z braci. Jadący na służbę policjant zauważył zaparkowanego na poboczu Harleya, a kiedy dotarł na komisariat i dowiedział się o zgłoszeniu, szybko powiązał fakty. Policyjny patrol zastał motocykl i złodzieja w tym samym miejscu. Okazało się, że zatrzymany 30-latek nie miał prawa jazdy, a dodatkowo był pod wpływem alkoholu.
W czasie, kiedy policjanci zatrzymywali pierwszego z braci, drugi akurat mijał to miejsce na kolejnym skradzionym Harleyu. Po kilku minutach on również znalazł się w rękach funkcjonariuszy. 27-latek również nie był trzeźwy - miał we krwi ponad promil alkoholu.
Bracia odpowiedzą więc za cały szereg "zasług" - kradzież i jazdę bez uprawnień, za to na podwójnym gazie.
Źródło: tokfm.pl







Komentarze
Pokaż wszystkie komentarze