Kradzież metodą na walizkę. Czy da się tak ukraść motocykl?
Kradzieże metodą "na walizkę" stały się już codziennością, mimo coraz lepszych zabezpieczeń, stosowanych przez producentów. Wiemy, że dość łatwo w ten sposób ukraść samochód, ale jak metoda ta działa na motocykle?
Niemal wszystkie współczesne pojazdy - zarówno motocykle, skutery, jak i samochody, wyposażane są w systemy bezkluczykowe. Dla kierowców to spora wygoda - zamiast kluczyków mają przy sobie elegancki brelok lub kartę, a elektronika sama zajmuje się odkodowaniem zapłonu i uruchomieniem pojazdu.
Reklama
Kalendarz dla motocyklisty na rok 2026 Gwiazdy MotoGP.
Duży 42x30 cm. 79 zł WYSYŁKA GRATIS!
Kalendarz motocyklowy na rok 2026 ścienny, przedstawiający najważniejszych bohaterów tego sezonu MotoGP. Marc Marquez, Jorge Martin, Johann Zarco, Raul Hernandez, Fabio Quartararo, Franco Morbidelii, Pedro Acosta, Pecco Bagnaia, Marco Bezzecchi, Alex Marquez i inni w obiektywnie Łukasza Świderka, polskiego fotografa w MotoGP
KUP TERAZ. WYSYŁKA GRATIS »
Niestety, taki system to również spore ułatwienie dla złodziei. Wystarczy niewielkie urządzenie, które łatwo schować w walizce. Przechwytuje ono sygnał z nadajnika (właśnie wspomnianego breloka lub karty) i zapamiętuje go. Potem komunikuje się z pojazdem, który rozpoznaje zapamiętany sygnał jako autentyczny.
Sygnał przechwycić zaś bardzo łatwo - jeśli kluczyk-nadajnik nie jest odpowiednio zabezpieczony, złodziej po prostu niepostrzeżenie podchodzi do nas i zczytuje urządzeniem jego kod, by następnie użyć go do uruchomienia pojazdu. Proces trwa chwilę i najczęściej nie jesteśmy go świadomi, bo akurat robimy zakupy lub pijemy kawę.
W ubiegłym roku eksperci ADAC poddali próbie 237 samochodów i cztery motocykle - wszystkie pojazdy wyposażone były w system bezkluczykowy. Spośród przetestowanych pojazdów tylko trzy (Jaguar i-Pace, Land Rover Discovery oraz Range Rover) okazały się odporne na kradzież metodą "na walizkę". Żaden z motocykli - BMW 1200 GS, BMW 1200 RS, Ducati Multistrada 1200, ani KTM Super Duke R nie sprawił ekspertom kłopotu.
Przed taką kradzieżą można się jednak dość skutecznie zabezpieczyć. Najprostszym rozwiązaniem jest pokrowiec RFID, blokujący sygnał z kluczyka, metalowe pudełko lub, w ostateczności, folia aluminiowa. Część kierowców decyduje się także na montaż dodatkowego, ukrytego zabezpieczenia mechanicznego, na przykład wyłącznika pompy paliwa.







Komentarze 2
Pokaż wszystkie komentarzeNie kupować motocykli bezkluczykowych, zwłaszcza że niezawodność tego rozwiązania jest niska i ludzie raportują, że raz na jakiś ten szajs nie widzi kluczyka.
OdpowiedzA powinni złodziejom ucinać prawą dłoń i wypalić znak na czole ZŁODZIEJ.
Odpowiedz