Coraz więcej prądu na polskich drogach
Polska scena elektromobilności zaczyna się rozkręcać? Jeszcze kilka lat temu elektryczne maszyny były domeną garstki zapaleńców, dziś widać, że to już coś więcej niż modny trend.
Raport "Faktor E" przygotowany przez OTOMOTO udowadnia, że rośnie zarówno liczba rejestracji, jak i chęć kierowców do przesiadki na pojazdy z napędem elektrycznym. A że wciąż mamy sporo do nadrobienia względem reszty Europy? Owszem. Ale tempo zmian nabrało rumieńców.
Reklama
Kalendarz dla motocyklisty na rok 2026 Gwiazdy MotoGP.
Duży 42x30 cm. 79 zł WYSYŁKA GRATIS!
Kalendarz motocyklowy na rok 2026 ścienny, przedstawiający najważniejszych bohaterów tego sezonu MotoGP. Marc Marquez, Jorge Martin, Johann Zarco, Raul Hernandez, Fabio Quartararo, Franco Morbidelii, Pedro Acosta, Pecco Bagnaia, Marco Bezzecchi, Alex Marquez i inni w obiektywnie Łukasza Świderka, polskiego fotografa w MotoGP
KUP TERAZ. WYSYŁKA GRATIS »
Badanie objęło 5300 użytkowników z dziesięciu krajów Europy i pokazuje miedzy innymi to, że polski rynek dojrzewa. Co trzeci kierowca nad Wisłą deklaruje zainteresowanie maszyną na prąd, a 28 proc. byłoby gotowych zrobić ten krok już dziś. Dla porównania w Wielkiej Brytanii ponad połowa kierowców chętnie zamieniłaby swój obecny pojazd na elektryka, w Niemczech to 45 proc., a w Portugalii 47 proc. Polska kończy stawkę, ale kierunek wydaje się wytyczony.
Na drodze do pełnej elektryfikacji wciąż stoi jednak kilka poważnych przeszkód. Kierowcy w całej Europie wskazują trzy główne. To zasięg, cena i infrastruktura. W Polsce największym problemem pozostaje właśnie to ostatnie, czyli zbyt mało ładowarek, zbyt długie kolejki i chyba wciąż zbyt wiele pytań bez odpowiedzi. Do tego dochodzą nasze przekonania. Otóż niemal połowa badanych Polaków uważa, że baterie w pojazdach elektrycznych są nieekologiczne.
Dużo zależy też od wieku ankietowanych. Okazuje się, że są w naszym kraju grupy, które patrzą w elektryczną przyszłość z większym entuzjazmem. To młodzi kierowcy w wieku 26-35 lat, mieszkańcy dużych miast i zawodowi użytkownicy dróg. Ale szczególnie ciekawie wypadają właściciele hybryd, bo aż 57 proc. z nich deklaruje gotowość przesiadki na maszynę w pełni elektryczną, czyli dwa razy więcej niż średnia w Polsce. Można więc powiedzieć, że to młodzi stają się naturalnym pomostem między światem spalin a światem ciszy w twoich dwóch lub czterech kółkach.
Nie bez znaczenia jest też efekt sąsiada. Coraz więcej Polaków zna kogoś, kto już korzysta z pojazdu elektrycznego. Aż 45 proc. badanych deklaruje, że ma takiego znajomego, a co szósty widzi taki pojazd na podjeździe członka rodziny. Te realne doświadczenia potrafią przekonać bardziej niż jakakolwiek reklama.
Tymczasem dane z rynku nie pozostawiają złudzeń. W pierwszych ośmiu miesiącach 2025 roku zarejestrowano w Polsce 34 tysiące elektrycznych pojazdów osobowych. To o 74 proc. więcej niż rok wcześniej i najlepszy wynik w historii. Ceny także zaczynają schodzić na ziemię. Według OTOMOTO, średnia wartość maszyny na prąd spadła o 18 proc. w porównaniu z 2024 rokiem i aż o 29 proc. względem 2022. Elektryki stają się więc dostępne nie tylko dla fanów nowinek technologicznych, ale również dla tych, którzy po prostu liczą każdą złotówkę. Ta tendencja zapewne będzie się nasilać, a rynek motocykli nie jest przecież odporny na zmiany.







Komentarze
Pokaż wszystkie komentarze