Budżetowy motocykl torowy - krok po kroku

Autor: Lovtza 2013.04.30, 09:24 11 Drukuj

Na początku kwietnia postawiliśmy śmiałą tezę, że motocyklem ze sporym bagażem doświadczeń i nabitych kilometrów, można skutecznie pobawić się na torze. Pomysł taniego motocykla na tor jest o tyle aktualny, że wkrótce ruszy w Polsce puchar Youngtimer Cup, gdzie do rywalizacji staną maszyny o wiele starsze i bardziej wysłużone, niż prezentowany przez nas Gixxer. Co warto zrobić, aby motocykl był funkcjonalny i aby dokonane modyfikacje rzeczywiście pomagały, zamiast przeszkadzać?

Nadwozie

Zacznijmy od nadwozia. Sprawą oczywistą jest demontaż fabrycznych plastików i wszystkiego co zbędne, aby na motocykl naciągnąć sportowe owiewki. Gdy już to zrobiliśmy rozejrzeliśmy się za niebarwioną (!) lekko podniesioną szybą. Piankę na siedzenie wykonaliśmy samodzielnie oszczędzając 150-200 zł w stosunku do dedykowanych sportowych siedzisk.

Bardzo ważną sprawą w przypadku jazdy po torze są regulowane zestawy podnóżków. Nie tylko dają większą możliwość regulacji, ale także, zapewniają lepszy „chwyt” buta do motocykla. Dziś jesteśmy w o tyle dobrej sytuacji, że wybór takich akcesoriów jest ogromny. My zdecydowaliśmy się na chińską kopię włoskich rozwiązań (tak, wiemy, że to niepoprawne politycznie!). Jakość wykonania jest bardzo dobra, wszystko idealnie pasuje, czas pokaże jak sprawa będzie wyglądała z trwałością. Wymieniliśmy też kierownice. Akcesoryjne „pały” dają pełną możliwość regulacji, są wytrzymałe, a gdy polegną w czasie gleby, bardzo łatwo wymienić uszkodzoną końcówkę na nową. Kute sportowe klamki, podobnie jak sety i kierownice – są chińskiej produkcji. Zapewniają bardzo dobry chwyt, są „łamane” (co ogranicza ryzyko uszkodzenia ich przy glebie) i oferują szeroki zakres regulacji, którą łatwo wykonać nawet w czasie jazdy po torze. Na zbiorniku paliwa znalazły się maty przeciwpoślizgowe o które można zaprzeć się kolanami w czasie hamowań i szukając zaparcia o zbiornik w złożeniach. Fajny, niedrogi i bardzo funkcjonalny gadżet.

Pod owiewką znalazł się nowy akumulator. Nie tylko dlatego, że stary dokonywał już żywota, ale na ten konkretny model zdecydowaliśmy się również dlatego, że nowa bateria jest o wiele mniejsza i lżejsza, a jednocześnie zapewnia niezwodny rozruch. Musieliśmy nieco pobawić się, aby przygotować stelaż pod zegary, ale kilka minut poświęcone na jego wykonanie oznaczało spore oszczędności na zakupie wyścigowgo, dedykowanego elementu.

Tak, to prawda. Działamy tak, aby było tanio (gdyby się dało, kupowalibyśmy części używane, ale do naszego wozu nie znaleźliśmy tego, co potrzebowaliśmy na serwisach aukcyjnych) ale to jest w 100% celowe działanie. Nie ma bowiem sensu w motocykl, który kosztuje 10 tys. zł pakować dwa razy tyle w akcesoriach, szczególnie że wszystko co wrzuciliśmy do Gixxa spisuje się świetnie.

Zakres i koszty wykonanych prac przy nadwoziu:

Podwozie

Zgodnie z tym, co wcześniej napisaliśmy, motocykl przeszedł pełną inspekcję podwozia. Sprawdziliśmy każde łożysko, tulejkę, dźwignię i łącznik. Stan całości okazał się zadziwiająco dobry, ale to wynik tego, że motocykl pomimo wieku i przebiegu ma absolutnie pełną historię przeglądów i napraw serwisowych w ASO Suzuki gdzie wszystkie zużyte elementy były wymieniane na czas.

W dalszej kolejności na warsztat wzięliśmy widelec i tylny element resorująco-tłumiący. Widelec przeszedł pełny serwis, wymieniony został w nim olej oraz sprężyny. Oryginalne sprężyny po latach pracy uklepały się do tego stopnia, że nie dawały sobie rady z zakładaną wagą kierowcy. I tutaj ważna informacja – nie wykonywaliśmy dalszych modyfikacji (np. wymiany zestawów zaworków) ponieważ precyzja pracy widelca Kayaba w tym modelu jest w zupełności wystarczająca do amatorskiej jazdy po torze. W przypadku tylnego amortyzatora zakres prac był nieco większy. Poza serwisem i wymianą oleju, pokusiliśmy się o wymianę sprężyny na mocniejszą oraz o modyfikację hydrauliki. Sposób przepływu oleju przez tłoczysko i współpracujące z nim zaworki ma zasadniczy wpływ na jakość pracy zawieszenia. Tutaj stosunkowo niewielkim kosztem można osiągnąć bardzo dobre efekty. Nie będziemy jednak tego opisywać w detalu, ponieważ zawieszeniu poświęcimy kolejny, osobny artykuł i przybliżmy Wam jak niedrogo i co najważniejsze – skutecznie, możecie przygotować swoje zawieszenia do jazdy po torze.

Z poprzedniego artykułu wiecie również, że wymieniliśmy tarcze hamulcowe. Oryginalne były skrajnie zużyte, miały głębokie bruzdy i bardzo wysoki rant, co uniemożliwiało prawidłową współpracę z klockami. Wrzuciliśmy także nowe przewody hamulcowe w stalowym oplocie oraz sportowe klocki hamulcowe SBS Dual Carbon. Szalenie ciekawi jesteśmy jak ta kombinacja spisywała będzie się na torze, ale pierwsze wrażenia z jazd testowych są bardzo pozytywne. 

Jak widzicie ilość pracy włożonej w podwozie wcale nie jest przesadnie duża. Nie chcieliśmy też nakręcać przesadnej ilości wydatków, bo jeśli chodzi o zawieszenia to jedynym ogranicznikiem kosztów jest wyobraźnia.

Zakres i koszty wykonanych prac:

  • serwis zawieszenia + dobór sprężyn + modyfikacja hydrauliki LTD34 www.ltdesigns.pl łączny koszt: 800 zł
  • nowe tarcze hamulcowe Owiewki24 cena: 750 zł
  • przewody hamulcowe w stalowym oplocie Galfer www.sklep.scigacz.pl cena: 230 zł
  • sportowe klocki hamulcowe SBS Dual Carbon www.powerbike.pl cena: 450 zł za oba zaciski

Napęd

Jeśli chodzi o układ napędowy, to już na wstępie uznaliśmy, że nie będziemy bawili się w żadne tuningi. Jednostka napędowa mogłaby tego po prostu nie wytrzymać. Oczywiście zrobiliśmy pełny przegląd, jak już wspominaliśmy, mocno zabolała nas wymiana sprzęgła na nowe, ale niestety sypiące się kosze to typowa przywara Gixxerów z tego rocznika. Mamy nadzieję, że w Waszym youngtimerze nie będzie potrzeby dokonywania tak kosztowych operacji.

W układzie napędowym dokonaliśmy dwóch ważnych modyfikacji. Po pierwsze zbiornik paliwa wypełniliśmy specjalną pianką. Zapobiega ona przepływaniu paliwa po zbiorniku, ograniczając ryzyko, że pompa paliwa straci kontakt z benzyną i silnik się zakrztusi (nie chcecie takiej sytuacji na torze), ogranicza ona również tempo wylewania się paliwa z rozerwanego baku. Z tych powodów gąbka w baku jest obowiązkowym wyposażeniem motocykla jeśli chcecie się ścigać. Skoro jesteśmy przy benzynie, warto dodać, że Gixxerowi zaaplikowaliśmy też sportowy wlew paliwa, który nie wymaga użycia kluczyka (można wtedy np. dodać paliwa przy pracującym silniku podczas rozgrzewania motocykla przed jazdą). Przy okazji wymieniliśmy przewody chłodnicze, bo stare były już sparciałe.

Druga ze wspomnianych modyfikacji to zmiana przełożeń. Przede wszystkim pokusiliśmy się o małą konwersję łańcucha 530 na 525 (zmieniliśmy łańcuch na lżejszy, niższa trwałość jest w przypadku jazdy po torze mniej istotna) i zmieniliśmy przełożenia na krótsze. Tutaj niestety nie jesteście w stanie oszczędzić (i nawet nie chcecie tego robić). Zerwany przy dużej prędkości lub pod dużym obciążeniem łańcuch potrafi dokonać spustoszeń, zarówno jeśli chodzi o motocykl, jak i o samego kierowcę. Dlatego sięgnęliśmy po łańcuch w najwyższej specyfikacji renomowanej firmy RK i zębatki JT. Taki zestaw pojawia się jako fabryczne wyposażenie wielu modeli motocykli opuszczających bramy japońskich fabryk. W dobraniu odpowiednich przełożeń pomogła nam strona http://www.gearingcommander.com/

Zakres i koszty wykonanych prac:

Zastanawiamy się nad…

Pierwsze jazdy, o których napiszemy nieco przy okazji kolejnej publikacji, mamy już za sobą i teraz zastanawiamy się nad instalacją dwóch rzeczy. Pierwsza z nich to „szybki gaz”, druga to wyczynowa pompa hamulcowa. Obie te rzeczy umożliwiają lepsza precyzję sterowania motocyklem, wyścigowa pompa pomaga zachować sprawność i precyzję działania układu hamulcowego na torach gdzie jest dużo mocnych hamowań i gdy temperatura otoczenia jest wysoka.

W następnym „odcinku”, zgodnie z zapowiedzią, opowiemy Wam nieco więcej na temat tego, jak do amatorskiej jazdy po torze przygotować zawieszenie, nie wydając jednocześnie na to równowartości rodzinnego kombi w dobrym stanie. Co ciekawe jesteśmy przekonani, że dla wielu osób wiedza ta może okazać się równie przydatna, co szokująca…

Za pomoc w przygotowaniu materiału dziękujemy firmom Suzuki Motor Poland, Owiewki24.pl, LTD34 oraz Demczuk Motocykle.

Zdjęcia
Komentarze 5
Pokaż wszystkie komentarze
Autor: Uzi 01/05/2013 09:32

Popieram!

Odpowiedz
Autor: kuba 04/05/2013 20:56

popieram ;]

Odpowiedz
Dodaj komentarz

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Ścigacz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z komentarzy łamie regulamin , zawiadom nas o tym przy pomocy formularza kontaktu zwrotnego . Niezgodny z regulaminem komentarz zostanie usunięty. Uwagi przesyłane przez ten formularz są moderowane. Komentarze po dodaniu są widoczne w serwisie i na forum w temacie odpowiadającym tematowi komentowanego artykułu. W przypadku jakiegokolwiek naruszenia Regulaminu portalu Ścigacz.pl lub Regulaminu Forum Ścigacz.pl komentarz zostanie usunięty.

Nasi fani komentowali
na górę