BYD zdetronizował Teslę. Nowy król elektryków
Zmiana lidera na rynku elektryków stała się faktem i trudno ją już bagatelizować. Tesla, czyli symbol globalnej rewolucji napędów na prąd, straciła pozycję numer 1.
W 2025 roku palmę pierwszeństwa przejął chiński BYD, który wyprzedził amerykańskiego giganta w sposób wyraźny i bezdyskusyjny. Trudno nie zauważyć, że świat elektromobilności skręca w stronę Azji.
Reklama
Kalendarz dla motocyklisty na rok 2026 Gwiazdy MotoGP.
Duży 42x30 cm. 79 zł WYSYŁKA GRATIS!
Kalendarz motocyklowy na rok 2026 ścienny, przedstawiający najważniejszych bohaterów tego sezonu MotoGP. Marc Marquez, Jorge Martin, Johann Zarco, Raul Hernandez, Fabio Quartararo, Franco Morbidelii, Pedro Acosta, Pecco Bagnaia, Marco Bezzecchi, Alex Marquez i inni w obiektywnie Łukasza Świderka, polskiego fotografa w MotoGP
KUP TERAZ. WYSYŁKA GRATIS »
Chiński koncern zamknął ubiegły rok sprzedażą ponad 2,25 mln samochodów elektrycznych na całym świecie. Dla porównania Tesla zakończyła rok z wynikiem szacowanym na około 1,64 mln aut. Różnica jest ogromna. BYD nie tylko dogonił konkurenta, ale po prostu mu odjechał. Co istotne, Chińczycy rośli w tempie blisko 28 proc., podczas gdy Tesla zanotowała spadek o 8,3 proc. względem poprzedniego roku.
Dla amerykańskiej marki 2025 był pasmem problemów. Duży wpływ na sytuację miało polityczne zaangażowanie Elona Muska, które odbiło się na wizerunku Tesli znacznie mocniej, niż ktokolwiek zakładał. Objęcie przez Muska funkcji szefa Departamentu Efektywności Rządowej, znanego jako DOGE, szybko przerodziło się w falę kontrowersji. Masowe zwolnienia i społeczne niezadowolenie wyprowadziły ludzi na ulice, a protesty zaczęły uderzać bezpośrednio w Teslę, której Musk jest twarzą. Doszło do bojkotu marki, a w skrajnych przypadkach także do dewastacji samochodów i salonów sprzedaży.
Ostatecznie Musk rozstał się z administracją Donalda Trumpa i wrócił do pełnego zarządzania Teslą. Sam DOGE zakończył działalność w listopadzie ubiegłego roku, ale szkody wizerunkowe pozostały. Co gorsza, powrót miliardera do firmy nie przyniósł natychmiastowej poprawy wyników. Sprzedaż nadal była słaba.Tesla cierpi także na brak świeżej oferty. Nowych modeli praktycznie nie ma, konkurencja z Chin rośnie, a dodatkowo w USA zakończono program wsparcia dla samochodów elektrycznych. Zniesienie ulgi podatkowej w wysokości 7,5 tys. dolarów sprawiło, że auta Tesli stały się jeszcze mniej dostępne cenowo.
Firma postawiła na rozwój autonomii i projekt Cybercab, czyli bezzałogowych taksówek, których produkcja ma ruszyć w kwietniu. Na szybkie ratowanie sprzedaży mają wystarczyć tańsze wersje Modelu 3 i Modelu Y w specyfikacji Standard. Ambitny plan stworzenia nowego modelu za około 25 tys. dolarów trafił do kosza, a dziś najtańsza Tesla w USA kosztuje około 38 tys. dolarów.
BYD również nie jest wolny od wyzwań, choć ich charakter jest zupełnie inny. Na rodzimym rynku firma musi walczyć z coraz silniejszą konkurencją lokalnych marek, dlatego coraz śmielej wychodzi poza Chiny. Warto pamiętać, że BYD nie ogranicza się do elektryków, bo w ofercie ma także hybrydy. Łączna sprzedaż koncernu w ubiegłym roku wyniosła 4,6 mln pojazdów, co oznacza wzrost o 7,7 proc. To wynik przyzwoity, ale jednocześnie najniższy od 5 lat. Największym sukcesem okazała się wspomniana ekspansja zagraniczna. Ponad milion aut sprzedanych poza Chinami to rekord w historii marki i wynik aż o 150 proc. lepszy niż w 2024. W 2026 roku BYD chce podnieść poprzeczkę jeszcze wyżej i sprzedać za granicą 1,6 mln samochodów.
Europa ma w tym planie odegrać kluczową rolę. Już wcześniej Wielka Brytania stała się największym rynkiem zagranicznym BYD, a wszystko wskazuje na to, że chińskie auta coraz mocniej zadomowią się również na innych europejskich drogach. Dla fanów motocykli to ważny sygnał, bo globalne trendy w motoryzacji bardzo szybko przenoszą się także na świat jednośladów. Jeśli dziś BYD wyprzedza Teslę w samochodach, jutro podobna zmiana może dotknąć elektryczne motocykle i skutery. Gra właśnie weszła w nową fazę.







Komentarze
Pokaż wszystkie komentarze