Pekin odcina zasilanie bran¿y EV. Koniec ³atwych pieniêdzy
Chiński rząd wyraźnie zmienia strategię wobec branży pojazdów elektrycznych. Po latach, w trakcie których miliardy z państwowej kasy napędzały rozwój producentów aut na prąd, Pekin ogłasza koniec hojnych dotacji.
Nowy pięcioletni plan gospodarczy na lata 2026-2030 nie wymienia już tzw. pojazdów nowej energii jako sektora strategicznego. To pierwszy taki przypadek od ponad dekady i jednoznaczny sygnał, że chińskie władze uznają rynek elektryków za dojrzały. Teraz jego dalszy rozwój ma napędzać konkurencja, a nie publiczne pieniądze.
Reklama
Te motocykle najlepiej sprzedawały się w ubiegłym roku
Zobacz nowości na sezon 2026 »
Motocykle tej marki były na pierwszym miejscu sprzedaży w Polsce! Na rok 2026 przygotowali nowe modele, które mają być jeszcze większymi przebojami tego sezonu. Zobacz te nowości i przetestuj je podczas dni otwartych
ZOBACZ NAJNOWSZE MODLE NA 2026 »
Eksperci są zgodni - to koniec ery sztucznego wsparcia. Dan Wang z Eurasia Group komentuje, że pojazdy elektryczne nie potrzebują już preferencyjnego traktowania, ponieważ Chiny zdominowały technologie EV i baterii. Według niego rząd nie będzie już sterował rozwojem sektora, a o przetrwaniu poszczególnych producentów zdecydują rynkowe realia.
Przez ostatnie lata ogromne dotacje pozwoliły zbudować potężny ekosystem produkcji, który uczynił z Chin lidera elektromobilności. W 2024 roku pojazdy elektryczne, w tym samochodowe hybrydy plug-in, stanowiły już ponad połowę sprzedaży nowych pojazdów w kraju. Jednak szybki rozwój doprowadził do powstania zbyt wielu firm. Dziś w Chinach działa prawie 170 producentów, z czego większość ma minimalny udział w rynku! Takie rozdrobnienie doprowadziło to powstania wątpliwości o sens dalszego pompowania pieniędzy w branżę, która już teraz zmaga się z nadprodukcją. Jak zauważa Tu Xinquan z China Institute for WTO Studies, państwo nie musi już poświęcać sektorowi EV aż tak dużej uwagi, bo może to tylko pogłębić problem nadpodaży.
Mimo że branża wypadła z listy priorytetów, nie oznacza to, że Pekin przestał ją uważać za ważną. Anonimowy doradca cytowany przez chińskie media podkreśla, że pojazdy nowej energii pozostają kluczowym elementem eksportu i źródłem zysków dla całego przemysłu motoryzacyjnego. Jednak producenci muszą teraz polegać bardziej na sobie. Według danych agencji Reuters, w pierwszej połowie roku tylko 11 z 17 notowanych chińskich koncernów motoryzacyjnych odnotowało zysk.
Cui Dongshu z Chińskiego Stowarzyszenia Pojazdów Osobowych zapowiada, że władze będą teraz wdrażać bardziej precyzyjne narzędzia wsparcia, które mają nauczyć rynek samodzielności. Zamiast dotacji pojawi się nacisk na innowacje, rozwój technologiczny i eliminację słabych producentów, oferujących niskiej jakości pojazdy.
Wychodzi na to, że chiński rynek elektryków wkracza w dojrzałość, w której przetrwają tylko najlepsi. I tak to powinno wyglądać. Teraz czekamy na Europę.







Komentarze
Poka¿ wszystkie komentarze