Autostrad± pod pr±d we mgle czyli dlaczego nie ka¿dy powinien mieæ prawo jazdy
Dwa przypadki jazdy autostradą pod prąd zarejestrowała policja w ciągu zaledwie dwóch dni. W obu przypadkach kierującym zatrzymano uprawnienia, w jednym dodatkowo postawiono zarzuty prokuratorskie.
Obie sytuacje miały miejsce na autostradzie A1. W czwartek, 25 stycznia patrol drogówki z Gliwic nagrał Daewoo Lanosa, który wjazdem na autostradę poruszał się pod prąd. Po krótkim pościgu i zatrzymaniu okazało się, że kierująca samochodem 31-latka tak bardzo się spieszyła, że nie mogła czekać na rozładowanie korka do zjazdu.
Reklama
Te motocykle najlepiej sprzedawały się w ubiegłym roku
Zobacz nowości na sezon 2026 »
Motocykle tej marki były na pierwszym miejscu sprzedaży w Polsce! Na rok 2026 przygotowali nowe modele, które mają być jeszcze większymi przebojami tego sezonu. Zobacz te nowości i przetestuj je podczas dni otwartych
ZOBACZ NAJNOWSZE MODLE NA 2026 »
Druga sytuacja miała miejsce dwa dni później. Tam z kolei kierująca Seatem Ibizą 61-letnia kobieta, zorientowała się, że jedzie nie w tę stronę, w którą zaplanowała. Zawróciła samochód i przez 5 kilometrów jechała pod prąd pasem awaryjnym. Co gorsza warunki na drodze były wówczas tragiczne - panowała gęsta mgła.
Kobieta po zatrzymaniu, usiłowała przekupić policjantów drogówki, by nie zabierali jej prawa jazdy. Stróżowie prawa nie skusili się jednak na propozycję. W zamian za to wystąpili do prokuratury o postawienie kobiecie zarzutów korupcyjnych.







Komentarze 1
Poka¿ wszystkie komentarzeTa policja wogóle jest niewyrozumia³a, tej pani siê spieszy³o (chyba na cmentarz).
Odpowiedz