400 km asfaltu wiêcej. Nowe trasy przed zim±
Jeszcze w tym roku mapa polskich dróg zyska ponad 250 kilometrów świeżego asfaltu. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad nie zamierza zwalniać, a jej ekipy w całym kraju kończą ostatnie odcinki tras, które już niedługo przyjmą pierwszych kierowców.
Mowa o inwestycjach, które łącznie pochłoną miliardy złotych, ale dadzą w zamian to, na co czekają wszyscy - szybsze, bezpieczniejsze i płynniejsze podróże.
To był dobry rok dla kierowców. Po latach budowy wreszcie w całości otwarto drogę ekspresową S3, biegnącą od Świnoujścia aż po czeską granicę w Lubawce. 470 kilometrów asfaltu łączącego trzy województwa - zachodniopomorskie, lubuskie i dolnośląskie - to dowód, że Polska potrafi budować z rozmachem. Do tego w ostatnich dniach kierowcy zyskali nowe fragmenty S7 między Czosnowem a Modlinem oraz odcinek S1 z Przybędzy do Milówki.
Ale to dopiero początek. Jeszcze przed końcem roku GDDKiA planuje oddać kolejne 250 kilometrów dróg. Na liście znalazły się między innymi: autostrada A2 między Siedlcami a Białą Podlaską, ekspresówka S6 prowadząca od obwodnicy Koszalina i Sianowa aż do Słupska, nowa S7 z Żukowa do Gdańska Południe, fragment S19 z Haćk do Bociek, a także obwodnice takich miejscowości jak Suchowola, Sztabin, Koźmin Wielkopolski i Wąchock. W sumie po dodaniu tras już udostępnionych kierowcy dostaną w tym roku aż 400 kilometrów nowych dróg.
Na tym jednak nie koniec. GDDKiA szykuje jeszcze 19 przetargów, które obejmą łączną długość niemal 400 kilometrów i pochłoną ponad 13 miliardów złotych. W planach są dwa fragmenty S17 w województwie lubelskim (21 km), dwa odcinki S10 w kujawsko-pomorskim (40 km), a także dwie części S19 na Mazowszu (32 km) i 14-kilometrowy odcinek S12 w tym samym regionie. Nie zabraknie też inwestycji między Szczecinkiem a Poznaniem, gdzie cztery fragmenty S11 dołożą ponad 78 kilometrów nowej ekspresówki. Do tego osiem nowych obwodnic - m.in. Międzyborza, Milicza, Sztumu i Kalisza. W przeliczeniu daje to 33,5 miliona złotych za każdy kilometr nowej drogi. Cena wysoka, ale efekt widać gołym okiem.
A przyszły rok zapowiada się równie intensywnie. Plany GDDKiA na 2026 rok obejmują przetargi na ponad 300 kilometrów dróg o wartości około 12 miliardów złotych. Wśród zapowiedzianych inwestycji znalazły się odcinki S11 z Kórnika do Ostrowa Wielkopolskiego (103,5 km), fragment tej samej trasy od granicy powiatów tarnogórskiego i lublinieckiego do Piekar Śląskich (35 km), a także S19 z Białegostoku Zachód do Denisk (53 km). Na liście są też obwodnice Człuchowa, Starachowic, Krotoszyna, Zdun i Cieszkowa - razem kolejne dziesiątki kilometrów, które mają odciążyć ruch w miastach i poprawić bezpieczeństwo.
Motocykliści mogą zacierać ręce. Nowe drogi to nie tylko szybsze przejazdy między regionami, ale też świeży asfalt, mniej kolein i mniej objazdów. Polska mapa komunikacyjna naprawdę rośnie w siłę, a to są dla nas doskonałe wieści.


Komentarze
Poka¿ wszystkie komentarze