Zontes 703RR. Test sportowca, który chce konkurowaæ z Japoni±. Opinia, cena
Mówi się, że w życiu nie ma przypadków, są tylko znaki. Mój "znak" przyszedł w formie źle przeczytanego maila. Byłem święcie przekonany, że jadę do salonu odebrać do testów Zontesa 703F, czyli solidnego turystyka adventure. Dopiero na miejscu, kiedy zamiast wysokiej szyby i kufrów zobaczyłem agresywne owiewki i sportowe clip-ony, dotarło do mnie: bierzemy na tapet model 703RR. Zamiast szutrów, czekał mnie czysty, sportowy asfalt na maszynie, która chce namieszać tam, gdzie od lat rządzi Japonia.
Sportowiec z krwi i kości, a nie "użytkowy mięczak"
W dzisiejszych czasach producenci często idą na kompromis, oferując motocykle "sportowe", które w rzeczywistości są wygodnymi kanapami w kolorowych owiewkach. Zontes 703RR zdecydowanie do tej kategorii nie należy. To maszyna nastawiona na torową walkę.
Patrząc na parametry, naturalnie chcielibyśmy go zestawić z rzędowymi czwórkami klasy 600. Jednak rzut oka na dane techniczne każe nam zmienić zdanie. Rozstaw osi wynoszący 1450 mm to wartość, której bliżej do potężnych litrów niż zwinnych sześćsetek. Co to oznacza w praktyce? Inżynierowie Zontesa postawili na stabilność kosztem zwrotności. Motocykl ma prowadzić się jak po sznurku przy dużych prędkościach, zamiast myszkować w ciasnych nawrotach. Bardzo żałuję, że nie miałem okazji sprawdzić tego przy temperaturze powyżej 20°C na torze, ale nie ma co narzekać, trzeba jeździć.
Trzy cylindry i mechaniczne "ale"
Pod owiewkami bije pierwsze chińskie seryjne serce o trzech cylindrach. Generuje ono 95 KM mocy, co przy tej masie obiecuje solidne wrażenia. Charakterystyka tego silnika jest wybitnie sportowa, 703RR zdecydowanie nie lubi niskich obrotów. Prawdziwy spektakl zaczyna się powyżej 9 tysięcy, kiedy dźwięk przechodzi w charakterystyczny dla tripli ryk. To jest muzyka dla uszu.
Muszę jednak wspomnieć o pewnym kompromisie. Na pokładzie mamy quickshifter, ale działa on tylko w górę. Dlaczego? Ponieważ rolgaz pozostał na tradycyjnych linkach, co uniemożliwia zastosowanie auto-blippera (redukcji bez sprzęgła). To ewidentny minus w motocyklu o takim zacięciu, choć w tej cenie możemy mu to darować. Sam system też mógłby działać precyzyjniej - odnosiłem wrażenie, że komputer odcina zapłon na ciut za długo, przez co zmiana biegów "przeciąga się" i nie jest tak błyskawiczna, jak u konkurencji.
Centrum dowodzenia i elektronika
Zontes nie oszczędzał na gadżetach. Przed oczami kierowcy znajduje się duży, 6,75-calowy wyświetlacz TFT. Jest jasny, czytelny i zawiera dużo informacji. Do dyspozycji mamy dwa tryby jazdy: sport i eco. O ile w sporcie motocykl pokazuje swój pazur, o tyle eco ma sens chyba tylko podczas nudnego przelotu autostradą, lub szwędania się po mieście. Nad naszym bezpieczeństwem czuwa też system kontroli trakcji (TCS), co przy oddawaniu mocy w górnych rejestrach obrotomierza jest bardzo pożądanym dodatkiem.
Design "Predatora" i światła, które widzą wszystko
Zontes 703RR wygląda, jakby uciekł z planu filmu science-fiction. Design jest agresywny, smukły i bardzo nowoczesny. Szczególną uwagę przykuwają przednie światła - to system oparty na czterech soczewkach LED, które świecą niesamowicie precyzyjnie. Sama aerodynamika wedle zapewnień producenta też nie została zrobiona dla samego wyglądu. Docisk przodu motocykla przy wyższych prędkościach jest realny. Tu znowu żal do braku możliwości przetestowania w warunkach torowych.
W kwestii podwozia: rama aluminiowa typu twin spar z prawdziwym wlotem Ram-Air oraz aluminiowy wahacz "banan" wyglądają bardzo solidnie. Spawy są estetyczne, a całość sprawia wrażenie maszyny klasy premium.
Włoskie podwozie i hiszpański hebel
Za prowadzenie odpowiada zestaw od Marzocchi: w pełni regulowany widelec USD i tylny monoshock. Nawet w chłodniejsze dni zawieszenie pracowało poprawnie i nie pozwalało motocyklowi nurkować przy hamowaniu. A hamować jest czym! Radialna pompa, 4-tłoczkowe zaciski J.Juan i tarcze 300 mm to zestaw, który budzi zaufanie. ABS nie jest zbyt czuły, co pozwala na naprawdę późne opóźnianie hamowania przed zakrętem.
Podsumowując. Zontes 703RR to dowód na to, że można zrobić rasowego sporta z genialnymi komponentami w rozsądnych pieniądzach - kupicie go już za 32 999 zł. Mimo braku ride-by-wire i nieco "wolnego" quickshiftera, to motocykl, który daje masę frajdy i stabilność godną litrowych maszyn.


Komentarze
Poka¿ wszystkie komentarze