Z ogona na podium. Polska liderem bezpieczeństwa drogowego
Polska znalazła się na szczycie zestawienia, którego nikt się nie spodziewał. Po latach krytyki za niebezpieczne drogi i brawurę kierowców to właśnie nasz kraj został liderem Unii Europejskiej w redukcji liczby ofiar śmiertelnych na drogach.
Według danych Komisji Europejskiej w latach 2019-2025 liczba zabitych w wypadkach drogowych w Polsce spadła aż o 35 procent. To wynik, którego nie udało się osiągnąć żadnemu innemu państwu we Wspólnocie.
Reklama
Kalendarz dla motocyklisty na rok 2026 Gwiazdy MotoGP.
Duży 42x30 cm. 79 zł WYSYŁKA GRATIS!
Kalendarz motocyklowy na rok 2026 ścienny, przedstawiający najważniejszych bohaterów tego sezonu MotoGP. Marc Marquez, Jorge Martin, Johann Zarco, Raul Hernandez, Fabio Quartararo, Franco Morbidelii, Pedro Acosta, Pecco Bagnaia, Marco Bezzecchi, Alex Marquez i inni w obiektywnie Łukasza Świderka, polskiego fotografa w MotoGP
KUP TERAZ. WYSYŁKA GRATIS »
Tuż za nami znalazły się Litwa i Słowenia, które odnotowały po 33-procentowy spadek. W dalszej kolejności różnice nie przekraczały już 30 procent. Jednak nie wszędzie widać poprawę. Estonia zanotowała wzrost liczby ofiar aż o 33 procent, a w Irlandii przybyło ich o 22 procent. W Hiszpanii statystyki również poszły w górę, choć tylko o 2 procent. W całej Unii Europejskiej w 2024 roku liczba śmiertelnych wypadków spadła zaledwie o 2 procent w porównaniu z rokiem 2023, więc polski wynik robi szczególne wrażenie.
Nie ma wątpliwości, że na taki efekt złożyło się wiele czynników. W ostatnich latach w Polsce zmieniły się przepisy, sposób nadzoru nad ruchem i sama infrastruktura drogowa. Wprowadzono nowe zasady dotyczące pierwszeństwa pieszych, którzy teraz są chronieni nie tylko na pasach, ale również w momencie wchodzenia na przejście. Choć początkowo wywołało to kontrowersje i w zasadzie nadal trwają spory o zasadności tego rozwiązania, rzeczywiście kierowcy przywykli do ustępowania pieszym, a liczba potrąceń na przejściach wyraźnie spadła.
Ogromne znaczenie miała również nowelizacja taryfikatora w 2022 roku. Przede wszystkim drastycznie wzrosła wysokość mandatów, szczególnie za przekroczenia prędkości i jazdę po alkoholu. Wprowadzono też zasadę recydywy, czyli podwójne kary za powtarzające się w krótkim czasie poważne wykroczenia. Kierowca, który drugi raz przekroczy prędkość o ponad 50 km/h, płaci dziś nie tylko więcej, ale i traci prawo jazdy na trzy miesiące.
Nie bez znaczenia pozostaje także fakt, że drogi w Polsce w ostatnich latach zmieniły się nie do poznania. Nowe odcinki ekspresówek i autostrad, poprawa nawierzchni, lepsze oznakowanie i większa liczba przejść dla pieszych sprawiły, że jeździ się po nich płynniej i bezpieczniej.
Wszystkie te czynniki dały zaskakująco pozytywny wynik. Finalnie to Polska jest teraz jednym z niewielu krajów, które realnie zbliżają się do unijnego celu zakładającego zmniejszenie liczby śmierci na drogach o połowę do 2030 roku i dążenie do zera w 2050. Od momentu wejścia do Unii w 2004 roku liczba ofiar śmiertelnych na polskich drogach spadła aż o 67 procent. Trzeba przyznać, że to gigantyczna poprawa.
Nie oznacza to jednak, że można spocząć na laurach. Wciąż mamy więcej ofiar niż unijna średnia. W 2024 roku na milion mieszkańców w Polsce przypadało 52 ofiary śmiertelne, przy średniej europejskiej wynoszącej 45. Do tego w 2024 roku liczba wypadków wzrosła o 2,8 procent, choć zginęły tylko trzy osoby więcej niż rok wcześniej.
Dane za 2025 rok nie są jeszcze pełne, ale pierwsze półrocze i okres wakacyjny przyniosły dalszy spadek wypadków. Jeśli ten trend się utrzyma, Polska znów będzie mogła pochwalić się poprawą. Dużo piszemy o bezpieczeństwie, więc przyjemnie wreszcie pokazać, że to bezpieczeństwo na drogach u nas rośnie. To ważne również dla nas, motocyklistów.







Komentarze
Pokaż wszystkie komentarze